Kiko Arguello przyjeżdża do Polski

Koncerty połączone z modlitwą i katechezą przed bramą obozu zagłady Auschwitz-Birkenau i na Placu Zamkowym w Lublinie oraz wręczenie tytułu doktora honoris causa KUL złożą się na program wizyty w Polsce inicjatora Neokatechumenatu w Kościele katolickim - Kiko Arguello.

Organizatorzy spodziewają się, że w spotkaniach z Kiko Arguello weźmie udział kilka tysięcy osób - członków wspólnot neokatechumenalnych, zaproszonych gości, z Polski i zagranicy.

"Droga Neokatechumenalna to bardzo dynamiczna i bardzo duża rzeczywistość w Kościele współczesnym, po Soborze Watykańskim II" - powiedział jeden z organizatorów spotkania w Lublinie Ryszard Montusiewicz z lubelskiej wspólnoty Drogi Neokatechumenalnej.

Pierwsze spotkanie z Kiko Arguello zaplanowano w niedzielę, 23 czerwca. Przed bramą byłego obozu zagłady Auschwitz - Birkenau odbędzie się koncert symfoniczny połączony z modlitwą i katechezą. Symfonię pt. "Cierpienie niewinnych", skomponowaną przez Arguello, wykona 100-osobowa orkiestra symfoniczna i 100-osobowy chór Drogi Neokatechumenalnej z Madrytu. W wydarzeniu tym, określanym jako celebracja symfoniczno-katechetyczna, ma wziąć udział 50 biskupów katolickich i 40 rabinów z całego świata.

Dwa dni później, we wtorek, 25 czerwca podobna celebracja ma odbyć się na Placu Zamkowym w Lublinie, gdzie przed II wojną światową istniała dzielnica żydowska, zamieniona przez hitlerowców w czasie okupacji na getto, a po wymordowaniu jej żydowskich mieszkańców zburzona.

25 czerwca Kiko Arguello otrzyma tytuł doktora honoris causa Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, w uznaniu za jego oryginalny wkład w odnowę Kościoła. Uroczystość planowana jest na dziedzińcu uczelni ze względu na spodziewany liczny udział gości i członków wspólnot neokatechumenalnych.

Droga Neokatechumenalna lub Neokatechumenat to ruch w Kościele katolickim, który skupia osoby chcące pogłębiać swoją wiarę. Ruch został zainicjowany w Madrycie w 1964 r. przez Kiko Arguello i Carmen Fernadez. W 2002 r. Neokatechumenat został uznany przez Stolicę Apostolską jako droga formacji duchowej, ważna dla społeczeństwa czasów współczesnych. Droga Neokatechumenalna ma być m.in. odpowiedzią na sekularyzację i na potrzeby wierzących we współczesnych czasach.

Na świecie istnieje ok. 25 tys. wspólnot Drogi Neokatechumenalnej funkcjonujących w 124 krajach, na pięciu kontynentach. W Polsce tych wspólnot jest około tysiąca, skupiają 40-50 tys. osób.

Kiko Arguello jest Hiszpanem. Studiował malarstwo na Akademii Sztuk Pięknych w Madrycie, zdobył tytuł profesora malarstwa i rysunku. Po przejściu głębokiego kryzysu egzystencjalnego i religijnego zdecydował, że poświęci się ewangelizacji wśród ludzi cierpiących i przeniósł się do slamsów Madrytu. Tam spotkał absolwentkę chemii i teologii Carmen Fernadez, z którą wspólnie prowadzili katechezy w małej wspólnocie mieszkających w slamsach Cyganów. Później kolejne takie wspólnoty powstały w Madrycie i dały początek ruchowi nazywanemu obecnie Drogą Katechumenalną.

Swoje doświadczenia ewangelizacji wśród biedaków Argueello opisał w książce "Kerygmat. Z ubogimi w barakach", którą z okazji jego wizyty wydało Wydawnictwo Archidiecezji Lubelskiej "Gaudium".

«« | « | 1 | » | »»
  • Syrena
    23.06.2013 14:52
    Jeśli ktoś publicznie krytykuje Papieża i jego decyzje /tak jak robi to niejaki VANITAS/ jest wrogiem Kościoła i powinien zostać poddany EKSOMUNICE. Vanitas nie jest w jedności z Rzymem, bo kwestionuje nauczanie Następcy Piotra.
    Nie dyskutujcie z tym osobnikiem,nie ma sensu, módlcie się za niego i jemu podobnych aby powrócili do Kościoła!!!!
  • tomek
    10.07.2013 12:42
    Ja jeszcze raz prosiłbym zainteresowanych Neo o sprawdzenie nauk Kościoła Katolickiego NIE TYLKO po Vaticanum Secundum. Przecież nie można akceptować tylko V2 i zaprzeczać przedsoborowym naukom Kościoła. Kościół zawsze tępił takie sekty i nadal powinien je tępić, ale tego nie robi. Teraz istnieje olbrzymia propaganda neo, ale niejednokrotnie powstawały analizy tej sekty i jedną z nich jest (jak vanitas był uprzejmy zauważyć) “ERESIE DEL MOVIMENTO NEOCATECUMENALE” – SAGCIO CRITICO – 1991 - księdza katolickiego Enricco Zoffoli - gorąco polecam!
    Bardzo niepokojące jest dzieło Kiko i Hermandez "Katecheza", które pewnie nie każdy proboszcz przeczytał, bo tak łatwo dostępne nie jest. "Historia Kościoła kończy się edyktem cesarza Konstantyna (313 r.) i zaczyna się na nowo dopiero dzięki Drugiemu Soborowi Watykańskiemu", "Kościół Katolicki został opętany ideą rzeczywistej obecności do tego stopnia, że dla niego rzeczywista obecność jest wszystkim. Obsesyjne dyskusje teologiczne nad kwestią czy Chrystus jest faktycznie obecny w chlebie i winie są śmieszne. W pewnym momencie, trzeba było akcentować rzeczywistą obecność, aby przeciwstawić się protestantom, ale obecnie nie jest to wieczne i nie należy już przy tym obstawać" "Daję wam życie poprzez Słowo Boże we mnie złożone, my jesteśmy waszą pomocą: dajemy wam Ducha Świętego. Katecheci Neokatechumenatu posiadają charyzmat potwierdzony przez biskupów. Wszyscy zostaliście wskazani palcem przez Boga. Żadna wspólnota założona przez nas nie upadla: zapewniam was, że Bóg jest tutaj!" - nie wygląda mi to na wyrwanie z kontekstu. Przecież to herezje przeciwko nauce Kościoła Katolickiego. Nota bene olbrzymie nawrócenia w neo to żaden dowód prawdziwości wiary, bo "nawrócenia" na islam wcale nie świadczą o Bożej ręce zbawienia.. A może jeszcze Słowo Boże: Mt 24,11.24 ?
  • tomek
    10.07.2013 13:14
    "Kościół nie został założony przez Chrystusa Pana, lecz przez pierwotną wspólnotę wiernych, jak wszystkie religie, stąd też są one sobie równe i każdy może się zbawić niezależnie od wiary, którą wyznaje. Kapłaństwo nie ma nic wspólnego ze święceniami, gdyż każdy chrześcijanin jest kapłanem przez Chrzest, a więc także i kobiety są kapłankami", "Konsekracja chleba i wina jest tylko symbolem Zmartwychwstania Chrystusa" - Kikowe uwielbienie liturgii żydowskiej i nauczania protestanckiego jest wręcz zadziwiające! :)
  • tomek
    23.07.2013 00:53
    Nie chciałbym nigdy krytykować wiernych Neo (choć przyznam, że ciężko jak się czyta takie herezje..) - zapewne zdecydowana większość z nich chce wielbić Pana tak jak potrafi najlepiej. Widząc charyzmatyczne podejście do wiary, myślą, że Neo to klucz do nawrócenia/pogłębiania wiary. A Kościół zawsze walczył z ruchami charyzmatycznymi (waldensi itp) - nie bez powodu. Nie po to Jezus Chrystus założył Swój Kościół "na skale", żeby wiara była tak chwiejna, iż człowiekowi potrzeba było cudów, uzdrowień i wielkich, spektakularnych nawróceń (a'la heretycki protestantyzm) po to, by utrwalać swoją wiarę. Owszem, zdarzały się cuda, ale nie na zawołanie kapłana katechety itp, ale wtedy, gdy Bóg sam tego chciał. Neonom zalecam zamianę heretyckich nabożeństw na Mszę Świętą i Różaniec - wcale nie są przestarzałe i nie potrzebują unowocześniania.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.