Wiara po latynosku

Papież z Ameryki Łacińskiej – czy to naprawdę aż tak zaskakujące? Ci, którzy śledzą statystyki dotyczące chrześcijaństwa na świecie, od dawna uważali taki scenariusz za bardzo prawdopodobny. To z tej części globu pochodzi przecież najwięcej katolików.

Liturgiczne show

Choć sekty stanowią w Ameryce Łacińskiej poważny problem, ks. Stefan Moszoro-Dąbrowski podkreśla, że mają tam one nieco inny charakter niż u nas: – W Polsce sekty bywają grupami elitarnymi, są owiane aurą tajemniczości. Natomiast w Ameryce Łacińskiej z wieloma rzeczami, które słyszy się na spotkaniach tych grup, można wstępnie się zgodzić. Oczywiście ktoś, kto zacznie zgłębiać ich naukę, prędko zorientuje się, że to nie wystarczy, ale istnieje spory przepływ między grupami religijnymi. Nieraz słyszymy o kimś, że jest w sekcie, a potem pojawia się w kościele. W tych ludziach istnieje głęboka potrzeba duchowości, tyle że świadomość religijna jest niska. – O świadomości religijnej można mówić w dużych miastach – twierdzi Magda Tlatlik. – Mieszkańcy wiosek i miasteczek na pytania o religię odpowiadają: „Tak już jest, taki jest zwyczaj, taka jest tradycja”. Jednak w miastach, gdzie rozwijają się wspólnoty, gdzie mamy do czynienia ze zgromadzeniami zakonnymi, kapłanami, którzy prowadzą działalność naukową, lub misjonarzami z zagranicy, religijność staje się świadoma w wieku, kiedy przystępuje się do bierzmowania. Wielu młodych ludzi otwiera wtedy uszy i serce na działanie Ducha Świętego. Zdaniem Magdy, najlepiej potrzeby swoich parafian odczytują kapłani z samej Ameryki Łacińskiej, którzy w swoich praktykach duszpasterskich często odwołują się do emocji. Niestety, zdarzają się tu nadużycia. Bywa, że liturgia zmienia się w show, tak jak w przypadku Mszy odprawianych przez księdza-rockmana Marcela Rossiego, którego płyty rozchodzą się w Brazylii w zawrotnych nakładach. Na stadionach i wielkich placach gromadzą się setki tysięcy, a nawet miliony ludzi, tyle że to, w czym uczestniczą, bardziej przypomina koncert rockowy (w dodatku biletowany!) niż Eucharystię. Podrygujące grupy młodych ludzi, przytulające się zakochane pary, a pomiędzy to wszystko wplecione zaledwie elementy liturgii – zakrawa to na profanację, choć dzieje się przy pełnej akceptacji wiernych.

Prawdziwe kryzysy

Brazylia jako kraj, w którym mieszka najwięcej katolików na świecie, nie ma większych problemów z powołaniami, podobnie jak Meksyk czy Kolumbia uznawana za ortodoksyjny „drugi Rzym” Ameryki Łacińskiej. Z kolei Paragwaj wręcz eksportuje księży do innych państw. Ale nawet w najbardziej katolickich krajach Kościół boryka się z problemami. W Brazylii, gdzie mają się odbyć Światowe Dni Młodzieży, w ciągu ostatnich 30 lat 20 proc. katolików porzuciło swoje wyznanie, wiążąc się z zielonoświątkowcami. W Argentynie, z której pochodzi nowy papież, na jednego księdza przypada średnio po 10 tys. wiernych, ale są miejsca, gdzie ta liczba wynosi nawet 40 tysięcy. Rodacy kard. Bergoglia wiążą z jego wyborem na Stolicę Piotrową duże nadzieje: – Jedna ze znajomych Argentynek zaraz po wyborze papieża powiedziała, że „wreszcie jest na najwyższej pozycji kościelnej ktoś, kto zrozumie nas, naszą kulturę, nasze potrzeby” – opowiada Magda Tlatlik. – Myślę, że dla całego świata jest to bardzo ważny wybór. Papież pochodzący ze świata, który do niedawna oficjalnie nazywaliśmy Trzecim Światem, będzie jego godnym reprezentantem. Już samo jego imię mówi o programie, który sobie założył: że chce być orędownikiem biednych. Być może dla świata latynoamerykańskiego będzie on także motywacją do pogłębienia życia religijnego, wzrostu powołań kapłańskich i zakonnych. – Wiele mówi się teraz o reformie Kurii Rzymskiej, ale czy naprawdę najbardziej potrzebujemy papieża-menedżera? – zastanawia się ks. Stefan Moszoro-Dąbrowski. – Franciszek dobrze zna ludzką biedę, bo mieszkał w kraju, który mimo posiadania wielu bogactw, ciągle tkwi w tym samym punkcie. Tam rządzący opanowali do perfekcji głównie jedną sztukę: utrzymywania się przy władzy. Kiedyś robili to za pomocą ideologii marksistowskiej, dzisiaj debata przeniosła się na kwestie obyczajowe. Ale ten, kto widział slumsy na własne oczy, raczej nie powie, że najbardziej palącą sprawą do rozwiązania są dziś prawa homoseksualistów. Papież z Ameryki Łacińskiej z pewnością zwróci uwagę ludzi na prawdziwe kryzysy istniejące w świecie.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg