Kardynał niewybrednie atakowany

Mimo prób zastraszania i zdyskredytowania Kościoła będziemy dalej mówić prawdę o sytuacji w Demokratycznej Republice Konga. W ten sposób Ogólnokrajowa Rada Katolików Świeckich odpowiada na medialną nagonkę na metropolitę stołecznej Kinszasy.

Kard. Laurent Monsengwo Pasinya stał się celem niewybrednych ataków ze strony zwolenników prezydenta po tym, jak publicznie zakwestionował wynik ostatnich wyborów.

Hierarcha stwierdził, że „nie były one zgodne ani z prawdą, ani ze sprawiedliwością”. Za niewiarygodne wyniki uznali też międzynarodowi obserwatorzy. Mimo to Sąd Najwyższy uznał je i tym samym Joseph Kabila będzie rządził Kongiem przez kolejną kadencję.

Dostrzegalne gołym okiem oszustwa wyborcze sprawiły, że Kongo kolejny raz stoi na krawędzi wojny domowej. Prorządowe media o taką sytuację obwiniają jednak nie skorumpowanych członków komisji wyborczych i polityków, ale kard. Pasiny’ę twierdząc, że poprzez swe słowa „zamiast jednoczyć, dzieli Kongijczyków”. W tej sytuacji Rada Katolików Świeckich apeluje do sumień obywateli i zachęca ich do stanięcia w prawdzie, wzywa też do ukarania winnych nadużyć wyborczych. Przypomina zarazem, że Kościół nie może zrezygnować z mówienia prawdy i domagania się sprawiedliwości.

Rada przypomina też, że arcybiskup Kinszasy od początku swego pasterzowania zapowiedział, iż będzie służył Ewangelii i ujawniał wszelkie zło. W liście przypomniano też postać pierwszego pochodzącego z Konga kard. Josepha Alberta Malulę, który za otwartą krytykę bezprawia szerzonego przez przywódcę ówczesnego Zairu został przez niego wygnany z kraju. Prezydent Mobutu liczył, że uda mu się w ten sposób zastraszyć pozostałych biskupów. Tak się jednak nie stało.

«« | « | 1 | » | »»

Reklama

Reklama