Papieskie przesłanie 1979

Pierwsza pielgrzymka Jana Pawła II do Polski - czerwiec 1979 r

Pielgrzymka do Polski odbywała się w niespełna rok po wyborze biskupa krakowskiego kard. Karola Wojtyły na Stolicę Piotrowa. We wszystkich homiliach i wystąpieniach odczuwało się wielką radość Ojca Świętego z możliwości zrealizowania tej pielgrzymki. W pierwszym rzędzie Jan Paweł II pragnął uświadomić narodowi polskiemu siłę, która tkwi w jedności. Ta siła wynikać powinna z wiary i dziedzictwa narodowego Polaków. Już w pierwszym dniu pobytu podczas mszy św. na Placu Zwycięstwa w Warszawie mówił: „Kościół przyniósł Polsce Chrystusa - to znaczy klucz do rozumienia tej wielkiej i podstawowej rzeczywistości jaką jest człowiek. Człowieka bowiem nie można do końca zrozumieć bez Chrystusa. A raczej: człowiek nie może siebie sam do końca zrozumieć bez Chrystusa. Nie może zrozumieć ani kim jest, ani jaka jest jego właściwa godność, ani jakie jest jego powołanie i ostateczne przeznaczenie. Nie może tego wszystkiego zrozumieć bez Chrystusa. I dlatego Chrystusa nie można wyłączać z dziejów człowieka w jakimkolwiek miejscu na ziemi. Nie można też bez Chrystusa zrozumieć dziejów Polski - przede wszystkim jako dziejów ludzi, którzy przeszli i przechodzą przez ziemię. Dzieje ludzi! Dzieje narodu są przede wszystkim dziejami ludzi. A dzieje każdego człowieka toczą się w Jezusie Chrystusie. W Nim stają się dziejami zbawienia. (...) Jeśli jest rzeczą słuszną, aby dzieje narodu rozumieć poprzez każdego człowieka w narodzie - to równocześnie nie sposób zrozumieć człowieka inaczej jak w tej wspólnocie, którą jest jego naród”. Homilię tę zakończył wołaniem: „Niech zstąpi Duch Twój! Niech zstąpi Duch Twój! I odnowi oblicze ziemi. Tej Ziemi!”. Najdobitniej nauka ta zabrzmiała podczas słynnego „Bierzmowania dziejów” na Błoniach w Krakowie. Jan Paweł II wołał wtedy: „Musicie być mocni, drodzy bracia i siostry! Musicie być mocni tą mocą, którą daje wiara! Musicie być mocni mocą wiary! (...) Dziś tej mocy bardziej wam potrzeba niż w jakiejkolwiek epoce dziejów. Musicie być mocni mocą nadziei (...)”.

W Gnieźnie Papież podkreślał jedność kościołów chrześcijańskich i rolę Kościoła w obronie praw człowieka w krajach Europy Środkowej i Wschodniej. Mówił wtedy: „Czyż Chrystus tego nie chce, czy Duch Święty tego nie rozrządza, ażeby ten papież -Polak, papież - Słowianin, właśnie teraz odsłonił duchową jedność chrześcijańskiej Europy, na którą składają się dwie wielkie tradycje: Zachodu i Wschodu? (...) Ten papież - świadek Chrystusa, miłośnik Jego Krzyża i Zmartwychwstania, przychodzi dziś na to miejsce, aby dać świadectwo Chrystusowi żyjącemu w duszy jego własnego narodu, Chrystusowi żyjącemu w duchach narodów, które kiedyś przyjęły Go jako Drogę, Prawdę i Życie. (...) Przychodzi więc wasz rodak, papież, aby wobec całego Kościoła, Europy i świata mówić o tych często zapomnianych narodach i ludach. Przychodzi wołać wołaniem wielkim. (...) Przychodzi wszystkie te narody i ludy - wraz ze swoim własnym - przygarnąć do serca Kościoła: do serca Matki Kościoła, której ufa bezgranicznie”.

Te wątki przewijały się również w homiliach wygłaszanych na Jasnej Górze. Ojciec Święty wypowiedział tam ważne słowa: „Jasna Góra jest sanktuarium Narodu. Trzeba przykładać ucho do tego świętego Miejsca, aby czuć, jak bije serce Narodu w Sercu Matki. (...) Tutaj zawsze byliśmy wolni!”. Podczas spotkania w Mogile podkreślił: „Nie można oddzielić krzyża od ludzkiej pracy. Nie można oddzielić Chrystusa od ludzkiej pracy”. Ważne międzynarodowe znaczenie miała pielgrzymka Ojca Świętego do byłego obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu-Brzezince. Powiedział tam m.in: „Przychodzę (...) i klękam na tej Golgocie naszych czasów”.

Bardzo osobisty charakter miała wizyta w Kalwarii Zebrzydowskiej i w Wadowicach. W Kalwarii Zebrzydowskiej mówił min., że „Kalwaria ma w sobie coś takiego, że człowieka wciąga. Co się do tego przyczynia? Może i to naturalne piękno krajobrazu, który stąd się roztacza u progu polskich Beskidów. Z pewnością ono nam przypomina także o Maryi, która - by odwiedzić Elżbietę - «udała się w okolicę górzystą». Nade wszystko jednakże to, co tutaj człowieka stale pociąga na nowo, to właśnie owa tajemnica zjednoczenia Matki z Synem i Syna z Matką. Tajemnica ta opowiedziana jest plastycznie i szczodrze poprzez wszystkie kaplice i kościółki, które rozłożyły się wokół centralnej bazyliki”. W Wadowicach zaczął od słów: „Z wielkim wzruszeniem przybywam dzisiaj do tego miasta, w którym się urodziłem - do parafii, w której zostałem ochrzczony i przyjęty do wspólnoty Kościoła Chrystusowego - do środowiska, z którym związałem się przez osiemnaście lat mojego życia, od urodzenia do matury. Kiedy patrzę na ten rynek, to prawie każdy szczegół łączy się tu dla mnie ze wspomnieniem najwcześniejszego okresu życia”.

Papieskie przesłanie 1979   Wątek religijno-patriotyczny przewijał się zawsze podczas spotkań Papieża z młodzieżą. Na spotkania z Ojcem Świętym przybywały, często wbrew zakazom i utrudnieniom, setki tysięcy, a nawet miliony Polaków. Po raz pierwszy nie bano się publicznego manifestowania swoich uczuć religijnych i patriotycznych. Uświadomiono sobie siłę tkwiącą w jedności. Tysiące osób wędrowało „wraz” z Papieżem. Wobec bardzo ograniczonych bezpośrednich transmisji radiowych i telewizyjnych ze spotkań z Ojcem Świętym, Polacy korzystali z Radia „Wolna Europa” i Radia Watykan. Ułatwiło to społeczeństwu przeprowadzenie protestów przeciwko władzy komunistycznej w 1980 r. i doprowadzenie do powstania NSZZ „Solidarność". Historycy są zgodni, że pielgrzymka ta stanowiła pierwszy krok na drodze wiodącej do upadku systemu komunistycznego w Polsce i w Europie. (AJ)

***

Tekst pochodzi z "Leksykonu pielgrzymek Jana Pawła II" wydanego przez Wydawnictwo WAM

«« | « | 1 | » | »»

Reklama

Reklama