TW w procesie beatyfikacyjnym?

Jeden z księży prowadzących proces beatyfikacyjny Jana Pawła II to były współpracownik Służby Bezpieczeństwa.

Na jego ślad w archiwach IPN natknął się ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

Zaskoczenia nie ukrywa metropolita krakowski:

- Z przykrością przyjmuję taką wiadomość. Nie wiem i nie chcę nawet przypuszczać, by to było prawdą - powiedział arcybiskup Stanisław Dziwisz.

Według tych informacji, duchowny został szantażem zwerbowany przez SB jeszcze w latach 70. w Polsce. Kilka lat potem wyjechał do Rzymu. Ks. Zaleski nie chciał zdradzić jego pseudonimu, zaznaczając, że ta współpraca nie była ciągła, dlatego wymaga dokładnego wyjaśnienia.

Zdaniem księdza Zaleskiego ci, którzy powoływali zespół przygotowujący beatyfikację powinni lepiej sprawdzać osoby, które się w nim znalazły. Ks. Isakowicz-Zaleski dodał, że o przeszłości tej osoby wiedziało od wielu miesięcy wiele osób.

"Wiedzą bardzo dobrze, że była, że ma inną jeszcze przeszłość nieciekawą i że jest to osoba strasznie kontrowersyjna" - mówił ks. Isakowicz-Zaleski.

W TVN24 powiedział, że "wszystkie sprawy od A do Z, które bada i publikuje są przekazywane władzom kościelnym.

"Ksiądz kardynał (Stanisław Dziwisz) zna wszystkie pseudonimy, wszystkie osoby nie tylko z pseudonimów, ale i z imienia i nazwiska. Zna odpowiedzi tych osób, zna interpretację, którą przedstawiają inni historycy. Więc w tej chwili te sprawy praktycznie zostały zakończone" - powiedział ks. Zaleski.

Postulator procesu beatyfikacyjnego Jana Pawła II, ksiądz Sławomir Oder, odmówił wszelkich komentarzy na temat informacji ujawnionych przez ks. Tadeusza Isakowicz-Zaleskiego.

Ksiądz Zaleski zapowiada, że przekaże rękopis swojej książki do wydawnictwa Znak 10 października, nieco później niż planował, ponieważ musi jeszcze zbadać kolejne materiały dostępne w IPN.

Zaznaczył, że w jego publikacji obok nazwisk tajnych współpracowników opisane będą przypadki tych duchownych, którzy byli werbowani przez SB, ale współpracy nie podjęli, jak abp Wojciech Ziemba (obecnie metropolita warmiński), który był, co prawda, zarejestrowany jako kontakt operacyjny o ps. Cappis, ale nie przekazywał SB żadnych informacji i został wyrejestrowany.

"Chociaż był zarejestrowany, to nigdy nie złożył donosu" - mówił ks. Isakowicz-Zaleski.

W książce będą opisane także sposoby operacyjnego rozpoznania przez SB duchownych - m.in. ks. Adolfa Chojnackiego, przywołane donosy na kard. Franciszka Macharskiego.

"Piszę o około 130 osobach duchownych, którzy byli kandydatami na tajnych współpracowników albo zostali zwerbowani, albo byli represjonowani" - mówił ks. Isakowicz-Zaleski.

«« | « | 1 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Reklama

Reklama