W kolejce do świętości

Jan Paweł II nie jest jedynym papieżem, którego beatyfikacji można się spodziewać.

Błogosławionym może zostać niedługo jego poprzednik Jan Paweł I, a potem Paweł VI.

Dzięki Benedyktowi XVI wynoszenia papieża Polaka na ołtarze rozpoczęło się szybciej niż przewidują procedury – ominięto pięcioletni okres wymagany zwyczajowo w takich sytuacjach. Watykaniści twierdzą jednak, że wynoszenie na ołtarze potrwa co najmniej kilka lat.

Długie oczekiwanie

Najszybciej błogosławionym może zostać poprzednik Jana Pawła II. W procesie beatyfikacyjnym Jana Pawła I nastąpił bowiem przełom. Choć Włoch zmarł po wyjątkowo krótkim – 33 dniowym – pontyfikacie już 27 lat temu, to dopiero teraz został potwierdzony cud za jego wstawiennictwem. Procedura sprawdzania tego ozdrowienia trwała dwa lata. Już niedługo akta tej sprawy trafią do Watykanu. Ogłoszenie go błogosławionym, jest już więc kwestią niedługiego czasu.

– Kiedy to nastąpi, zależy tylko od Benedykta XVI – tłumaczy redaktor naczelny Katolickiej Agencji Informacyjnej Marcin Przeciszewski. Na uznanie błogosławionym czeka też Paweł VI. Jego beatyfikację rozpoczął Jan Paweł II w 1993 r., a włoski papież zmarł w 1978 r.

– O ile pierwsza część procesu beatyfikacyjnego, czyli zbieranie dokumentacji, zwykle nie trwa długo, to czekanie na cud może trwać latami. Niektórzy święci potrzebowali nawet i 500 lat – wyjaśnia Przeciszewski. – Do tego takie cudowne ozdrowienie jest dokładnie sprawdzane. I to nie tylko przez duchownych, ale i np. lekarzy – dodaje redaktor naczelny KAI. Nawet wobec papieży, czyli najważniejszych osób w Kościele, nie stosuje się taryfy ulgowej. Jan XXIII, który zmarł w 1963 r., i Pius IX, który zmarł w 1878, zostali wyniesieni na ołtarze przez Jana Pawła II dopiero w 2000 r.

Zależy od Benedykta XVI

Dlatego nadzieje Polaków, że Jan Paweł II będzie beatyfikowany szybko, mogą być płonne. – Z procedur dotyczących cudu może zwolnić jedynie papież. A Benedykt XVI na razie tego nie zrobił – podkreśla Przeciszewski.

«« | « | 1 | » | »»