Komunia dla rozwiedzionych. Papież nie boi się podziałów

W połowie maja będzie gotowy dokument roboczy, wokół którego ma obradować najbliższe zgromadzenie synodalne o rodzinie – oświadczył sekretarz generalny Synodu Biskupów.

W wywiadzie dla agencji ANSA kard. Lorenzo Baldisseri zapewnił, że dokument ten jest opracowywany na podstawie odpowiedzi na słynną ankietę o rodzinie. Głównym wnioskiem, jaki można z nich wyciągnąć, jest słaba znajomość nauczania Kościoła. To właśnie z tego powodu małżeństwa i rodziny nie radzą sobie z problemami.

Innym tematem, który znajdzie się na pewno w Instrumentum laboris, są nieudane małżeństwa. Oczekuje się jak największego zbliżenia do takich ludzi, aby Kościół towarzyszył im w cierpieniu.
W jednym z pytań dziennikarz zauważa, że w tej kwestii mówi się przede wszystkim o hipotezie bliskiego Papieżowi kard. Kaspera co do możliwości dopuszczenia do Komunii rozwodników żyjących w związkach niesakramentalnych. Jednakże hipoteza ta napotyka też silne obiekcje, zgłaszane choćby przez kard. Caffarrę. Kard. Baldisseri przyznaje, że w tej sprawie istnieje wielka rozbieżność opinii. W jego przekonaniu sama wiara nie podlega wątpliwości, problemem jest zastosowanie jej w życiu. A w tym inne podejście ma proboszcz będący w stałym kontakcie z ludźmi, a inne profesor uniwersytetu. Sam Papież jest blisko ludzi. Zachowuje spokój ducha, nie obawia się podziałów w Kościele, jest otwarty na dialog, chce spokojnej i konstruktywnej konfrontacji, bez przesądzania z góry o czymkolwiek – uważa sekretarz generalny Synodu Biskupów.

«« | « | 1 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
  • Dorota
    07.04.2014 08:50
    Dyskusja jest odważna myślę że rozwiąże problemy z którymi nie radzą sobie takie małżeństwa rozwiedzione .Często jest to dla nich wielka rozterka duchowa i może ciągły wyrzut sumienia ciągłej winy za czyny i dyskryminacji przez przepisy prawa Kościelnego.Może nie jeden sobie zadaje pytanie czy Bóg wybaczy mi to że mam drugie małżeństwo jak tu na ziemi już mam problem z przyjmowaniem komunii i spowiedzią .Ja rozumiem te osoby jak również istniejące prawo które wypływa z pisma św.Jednak mam również pytanie co z osobami które są wstanie wolnym które nie zawarły małżeństwa a są ze sobą .Co raz więcej jest takich związków niesakramentalnych które nie mają przeszkód zawarcia małżeństwa jednak tego nie uczynili z różnych powodów .Co z nimi bo prawo kościelne jest takie samo do nich które mówi że nie mogą przyjmować komunii św.Nie ma tu zdrad małżeńskich i są sobie wierne .
  • Wspólnota
    09.04.2014 00:50
    Nie bądźmy bardziej papiescy od Papieża, pozwólmy działać w Kościele Duchowi Św...., poczekajmy co się stanie..., módlmy się o dobre owoce i uczmy się przyjmować pokornie również to co nam nie odpowiada.
  • profanacja
    09.04.2014 19:59
    Najpierw przeforsują komunię dla cudzołożników, a potem "małżeństwa" jednopłciowe. Już mamy zajawkę. W katedrze w Argentynie (w Kordobie) za zgodą arcybiskupa uroczyście ochrzczono dziecko lesbijek. Wykorzystały one tę nagłośnioną na cały świat profanację sakramentu do demonstrowania swojego zboczenia - całowały się w katedrze i przed nią.
    Dalej udawajmy, że nic złego w KK się nie dzieje. Jakoś GN nie zamieścił na ten temat informacji.
  • anna
    06.10.2014 09:03
    Czyżbyście byli bez winy,skoro rzucacie kamienie? Jezus uczył nas wybaczać, czy mówiąc Marii Magdalenie aby nie grzeszyła więcej miał na myśli to,że ma żyć w samotności do końca swoich dni lub odszukać pierwszego mężczyznę z którym obcowała i pozostać przy nim? Nie,nie grzeszyć więcej to nic innego jak nie popełniać tego samego występku,jeśli mężczyzna wejdzie w kolejny związek małżeński nie może dopuszczać się tych samych złych czynów jakich dopuszczał się w pierwszym związku-i na odwrót, ma żałować i wyrazić skruchę ale taką prawdziwą. Dawniej było inaczej,kobiety i mężczyźni byli od początku przygotowywani do małżeństwa,a teraz?Przed ołtarzem stają dzieci 20-21 letni bez pojęcia czym jest małżeństwo,nauki przedmałżeńskie to jakaś farsa,zaświadczenie o uczęszczanie na nie można bez problemu sobie załatwić. Często to nawet nie jest miłość tylko zwykłe zauroczenie,ale kogo to obchodzi ksiądz i tak udzieli im ślubu-tym niedojrzałym dzieciakom,wychowanym pod skrzydłami rodziców,mającym błędne pojęcie o małżeństwie,a później jest dramat. W dzisiejszych czasach dzieci dojrzewają później ich poczucie odpowiedzialności też przychodzi później,więc może lepiej byłoby dopuszczać do tego sakramentu ludzi dojrzalszych i po co najmniej 2 letnim okresie narzeczeństwa z uczęszczaniem na nauki przedmałżeńskie i to przynajmniej 2 razy w tygodniu a nie szastanie tym sakramentem na lewo i prawo bo jakimś dzieciakom coś się wydaje?
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.