Czego uczy nas Franciszek?

Pontyfikat Franciszka powinien być dla nas wezwaniem do przemiany naszej postawy w codziennym życiu w duchu ubóstwa i prostoty.

Odbiór pierwszych miesięcy pontyfikatu Franciszka przybrał specyficzną formę. Światopoglądowi liberałowie interpretują papieskie nauczanie jako zapowiedź zmian w Kościele. W reakcji katoliccy publicyści tłumaczą, że Franciszek nie przeprowadza żadnej rewolucji, a jego przesłanie w niczym nie odbiega od dotychczasowej doktryny Kościoła. Polemika z lewicą i liberałami jest potrzebna, tym bardziej że stawiane przez nich tezy dotyczące Kościoła są zwykle kompletnie chybione. Jednak polemiki nie mogą stać się główną albo – co gorsza – jedyną formą zgłębiania istoty obecnego pontyfikatu. Jako katolicy powinniśmy przede wszystkim podjąć głęboką refleksję nad tym, czego nas uczy Franciszek.

Fenomen Franciszka
Obecny papież jest porównywany ze swoimi dwoma poprzednikami. Często są to porównania negatywne, tak jakby pontyfikaty poprzedzające obecny były pasmem porażek. To tezy kompletnie chybione. Owszem, te pontyfikaty są różne, ale nie przeciwstawne. Papieże najczęściej skupiają się w sposób szczególny na jakimś elemencie, który uznają w danym czasie za najważniejszy. Jan Paweł II obejmował swoim pontyfikatem bardzo wiele obszarów, ale za najważniejsze z nich uważam umiejętność definiowania ludzkich problemów i wskazywania, że w chrześcijaństwie można znaleźć na nie odpowiedź. Papież Polak w sposób szczególny upominał się o ludzką godność i o wolność. Z kolei Benedykt XVI był wielkim nauczycielem wiary, który uczył, kim jest Bóg i jak wejść z Nim w bliską relację.

Franciszek w żaden sposób nie neguje posługi i nauczania obu swoich poprzedników, skupia się jednak na innym aspekcie przekazu Ewangelii. Fenomen obecnego papieża polega na tym, że uczy, jak być chrześcijaninem na co dzień, i wskazuje konkretną drogę – poprzez ubóstwo, praktykę miłości czy pokorę. To nie jest rewolucja, a jednak podjęcie papieskiego przesłania może doprowadzić do głębokich zmian w Kościele. Zmian, które w żadnym razie nie są zaprzeczeniem nauczania jego poprzedników, lecz ich kontynuacją na płaszczyźnie praktyki.

Ubogi
Trzy dni po wyborze, w czasie spotkania z dziennikarzami, Franciszek powiedział: „Och, jakże bardzo chciałbym Kościoła ubogiego i dla ubogich”. Zdanie to można uznać za motto jego pontyfikatu, dlatego warto je zgłębić. Co ono oznacza? Czy Kościół ma wyrzec się wszelkich dóbr? Czy Kościół w Polsce jest ubogi, czy bogaty? Jeśli wiedzę o Kościele czerpalibyśmy z „Gazety Wyborczej” i innych lewicowych mediów, właściwa byłaby druga odpowiedź. Tyle że dziennik ten opisuje Kościół w krzywym zwierciadle.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg