Papież jedzie do Iraku – dawnej Mezopotamii

Franciszek odwiedzi Bagdad, Nadżaf, Irbil, Mosul, Karakosz i Ur, skąd pochodził biblijny Abraham, do którego dziedzictwa przyznają się judaizm, chrześcijaństwo i islam.

W dniach 5-8 marca Franciszek przebywać będzie w Iraku – kraju, położonym w dorzeczu Tygrysu i Eufratu, na którym w starożytności znajdowała się Mezopotamia. Odwiedzi tam Bagdad, Nadżaf, Irbil, Mosul, Karakosz i Ur, skąd pochodził biblijny Abraham, do którego dziedzictwa przyznają się judaizm, chrześcijaństwo i islam. Ojciec Święty będzie pierwszym papieżem odwiedzającym Irak i będzie to jego 33. zagraniczna podróż apostolska, a pierwsza od czasu wybuchu rok temu pandemii koronawirusa. Hasłem wizyty są słowa: “Wszyscy braćmi jesteście” (Mt 23,8).

W Iraku Franciszek chce przede wszystkim umocnić ciężko doświadczonych przez historię chrześcijan tego kraju i Bliskiego Wschodu. Z pewnością będzie się domagał ich równouprawnienia, aby byli postrzegani nie jako mniejszość, lecz jako pełnoprawni obywatele. Ponadto zaniesie swoje przesłanie braterstwa do ojczyzny szyickiego islamu.

Będzie to również jego pierwsza zagraniczna podróż od wybuchu pandemii koronawirusa. Franciszek stanie tam przed wieloma wyzwaniami, i to nie tylko ze względu na napiętą sytuację religijną i polityczną w państwie pogrążonym od lat w kryzysie. Kwestie bezpieczeństwa i pandemia koronawirusa sprawiają, że wizyta będzie ryzykowna i trudna.

Papież przybędzie tam na zaproszenie rządu irackiego i Kościoła chaldejskiego, na którego czele stoi patriarcha kard. Louis Raphael I Sako. Według różnych szacunków, ten wschodni Kościół katolicki liczy ok. 500 tys. wiernych, z których wielu mieszka jednak za granicą. W Iraku są również katolicy obrządków syryjskiego, ormiańskiego i łacińskiego oraz wierni starożytnych Kościołów wschodnich (tzw. niechalcedońskich).

Chaldejski arcybiskup Mosulu Najib Mikhael Moussa zwraca uwagę, że ta pierwsza wizyta papieża w Iraku przypada w czasie, gdy wiele osób, zwłaszcza młodych, chce zmienić ten kraj, walczyć z korupcją, wprowadzić państwo prawa, w którym godność, równość i obywatelstwo będą zapewnione wszystkim bez wyjątku. Według niego wśród tematów, jakie będą poruszane w czasie tej podróży, znajdą się: godność człowieka i jego prawa, współistnienie, przebaczenie, dialog międzyreligijny, a przede wszystkim poszanowanie mniejszości, głównie prześladowanych chrześcijan i jezydów.

Hasło 33. podróży zagranicznej Franciszka zaczerpnięto z Ewangelii według św. Mateusza (23,8): „Wszyscy braćmi jesteście”. Na logo wizyty umieszczono je w językach arabskim, asyryjskim i kurdyjskim. Na białym tle znajduje się postać papieża pozdrawiającego Irak, wyobrażony przez jego symbole: mapę państwa, rzeki Eufrat i Tygrys oraz palmę. Biała gołąbka, symbolizująca pokój, leci ponad flagami Stolicy Apostolskiej i Republiki Iraku, niosąc w dziobie gałązkę oliwną, kolejny symbol pokoju. Z kolei na stronie internetowej patriarchatu chaldejskiego zamieszczono zdjęcie uśmiechniętego Franciszka i napis powitalny w języku nowoaramejskim: „Bshina Bshina O Baba D Maritha” (Witaj, ojcze Kościoła).
Program

Spotkanie międzyreligijne planowane jest 6 marca właśnie w Urze – historycznym miejscu na pustyni w południowym Iraku. Przy ruinach schodkowej wieży świątynnej (zikkurat), którą biblijny patriarcha Abraham mógł widzieć 4000 lat temu, mają zgromadzić się na modlitwie przedstawiciele islamu i Kościołów chrześcijańskich, a także Żydzi, jezydzi i mandejczycy. Wszystkie te religie są w jakiś sposób związane z Abrahamem i uwikłane w długą historię rywalizacji i przemocy.

Nie mniej symboliczne będzie przyjęcie papieża przez wielkiego ajatollaha Ali al-Sistaniego w Nadżafie. Ten 90-letni uczony i myśliciel szyicki uosabia moralny autorytet Iraku. W konfliktach dążył zawsze do umiaru i pokojowego współistnienia. Podczas protestów przeciwko niegospodarności i korupcji jesienią 2019 roku, które ostatecznie doprowadziły do obalenia rządu, stanął po stronie demonstrantów. Wobec populistycznych sił szyickich w kraju z ich przywódcą Muktadą al-Sadrem na czele, pełni rolę swoistego falochronu. Mówi się, że ma on także dobre stosunki z chaldejskim patriarchą kard. Louisem Raphaëlem I Sako.

Chociaż al-Sistani nie sprawuje urzędu porównywalnego z papieskim, jego spotkanie z Franciszkiem będzie stanowić ważny pomost w stosunkach między Kościołem katolickim a szyickim islamem, który ma około 200 milionów wyznawców na całym świecie. Obaj przywódcy mają też zbliżone poglądy na rolę religii w państwie i społeczeństwie.

Trzeci dzień wizyty będzie poświęcony terrorowi Państwa Islamskiego i cierpieniom chrześcijan w północnym Iraku. Papież uda się wtedy do metropolii Mosulu, zamieszkanej głównie przez sunnitów, i do chrześcijańskiego Karakoszu. Kilkadziesiąt tysięcy chrześcijan uciekło stamtąd w 2014 przed bojówkami terrorystycznymi, a obecnie powróciła prawie połowa rodzin. Przewiduje się wystąpienie papieża w miejscowym kościele syryjskokatolickim al-Tahira, zniszczonym przez islamistów. Wcześniej w Mosulu odbędzie się „modlitwa za ofiary wojny”. To otwarte sformułowanie pozwala przypuszczać, że świadomie chce się obejść rozróżnienia wyznaniowe. Na przykład jezydzi ucierpieli jeszcze bardziej niż chrześcijanie z powodu wypędzeń i okrucieństw Państwa Islamskiego.

Papież zwróci się do katolików w dniu przyjazdu, 5 marca, w przemówieniu do biskupów, księży, zakonników, seminarzystów i katechetów w stołecznej katedrze syryjskokatolickiej pw. Matki Bożej Zbawienia. Nazajutrz odprawi Mszę św. w katedrze chaldejskiej pw. św. Józefa. Natomiast 7 marca odprawi Eucharystię na stadionie im. Franso Haririego w Irbilu. O wyborze miejsc i przebiegu spotkań z papieżem zadecydowały przede wszystkim środki ochrony przed koronawirusem.

Krytyka wizyty

Papieska wizyta spotyka się także z krytyką nie tylko ze względów bezpieczeństwa, ale także z powodu trwającej pandemii koronawirusa, która do tej pory zabiła w Iraku ponad 10 tys. osób. Tamtejszy duchowny szyicki i polityk Muktada al-Sadr skrytykował przeciwników zbliżającej się podróży. “Otwartość na inne religie jest pożądana, Franciszek jest mile widziany w Iraku, a nasze serca są dla niego otwarte nawet bardziej niż nasze drzwi” – napisał ten wpływowy dostojnik muzułmański na Twitterze. Sytuacja bezpieczeństwa w kraju jest napięta. 90-letni al-Sistani jest uważany za umiarkowane przeciwieństwo populisty al-Sadra, szefa najsilniejszego ugrupowania w parlamencie, które ma 54 z 329 mandatów. Jest on m.in. założycielem Armii Mahdiego z dziesiątkami tysięcy milicjantów.

Al-Sadr napisał, że Franciszek jest mile widziany w świętym mieście Nadżafie jako przyjaciel pokoju. Następnie zaznaczył, że “Bóg błogosławi naśladowcom swoich posłańców, Jezusa i Mojżesza tak długo, o ile nie wzbudzą wrogości”. 46-latni polityk określił siebie jako “orędownika harmonii między religiami”.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Reklama

Reklama