Tylko papież jest naszą siłą

Kimś, komu ufamy - mówi abp Sako.

Reklama

Nie wystarczą zbiórki pieniędzy ani mobilizacja organizacji międzynarodowych, aby zagwarantować stałą obecność chrześcijan na Bliskim Wschodzie. Potrzeba przede wszystkim rozwiązań politycznych, które zapewnią stabilizację oraz przerwą spiralę konfliktów i przemocy, ciągle niszczących życie całych narodów – uważa abp Louis Raphaël Sako. Patriarcha chaldejski podkreślił, iż nad przyszłością irackich chrześcijan cały czas ciąży niepewność. Równina Niniwy może bowiem znowu stać się centrum nowych walk zbrojnych między Bagdadem a autonomicznym regionalnym rządem Kurdystanu.

Abp Sako zaznaczył, że z drugiej strony jednak obecność chrześcijan na Bliskim Wschodzie zależy bardziej od wiary i ducha misyjnego niż politycznych strategii. „My chrześcijanie – powiedział – widzimy, jak Papież jest naszą jedyną siłą i kimś, komu ufamy. Nie mamy nic innego. Tylko dzięki wierze można uznać, że chrześcijanie na Bliskim Wschodzie mają misję do wypełnienia: jesteśmy wezwani do ukazania innym, że można żyć i działać inaczej” – dodał abp Sako.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • StP
    20.10.2017 14:23
    Mnie w życiu "musnęła" wojna i działania Niemców. Noszę ich ślady na sobie.
    Więc nieco ostrzej obserwuję to, jak nas obecni Niemcy zrozumieli to pojednanie i jak "szanują" na zwłaszcza na forum międzynarodowym.
    Niemcy robią dużo dobrego, ale jedynie dla niektórych, wybranych środowisk. Szkoda!
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama