Papież płakał czy się uśmiechał?

Na twarzy Jana Pawła II malowało się cierpienie, gdy odwołał w środę audiencję generalną i pokazał się w oknie swojej rezydencji - odnotowuje Gazeta Wyborcza, zadając na pierwszej stronie pytanie "Papież płakał?". Co innego pisze Rzeczpospolita.

Reklama

W porze audiencji generalnej na placu św. Piotra zebrało się około tysiąca osób. Przez godzinę śpiewali i skandowali ''Kochamy Ciebie!'', czekając na Papieża. Jan Paweł II pokazał się w oknie na niespełna minutę.

Paryski dziennik "Le Figaro", powołując się na anonimowe źródło watykańskie, napisał, że Jan Paweł II, który opuścił szpital półtora tygodnia temu, coraz gorzej znosi czyszczenie rurki tracheotomicznej, przez którą oddycha. Mało je, co powoduje anemię. Dostaje więc żelazo, ale wywołuje to bóle głowy i nudności. Wszystkie te dolegliwości męczą serce chorego.

Uwagę mediów zwróciła nieobecność rzecznika Watykanu Joaquina Navarro Vallsa na wtorkowej konferencji. "Brak oficjalnych informacji Watykanu podsyca niepokoje" - pisze ''Le Figaro''. Według "Il Messaggero" sekretarz Ojca Świętego Stanisław Dziwisz miał powiedzieć pewnemu polskiemu księdzu:- Módl się za Papieża, jego stan się pogarsza. Poprosiliśmy o opinię dwóch najsłynniejszych watykanistów znanych z tego, że mają swoje źródła i potrafią odczytać najdrobniejsze sygnały. Odpowiedzieli... zupełnie odmiennie.

Natomiast Rzeczpospolita zatytułowała swój tekst "Papież milczący, ale uśmiechnięty"

W Wielką Środę Jan Paweł II nie zawiódł wiernych, którzy przybyli na plac Świętego Piotra. Pojawił się w oknie Pałacu Apostolskiego tylko na minutę, ale za to uśmiechnięty. Być może chciał w ten sposób zdementować pełne niepokoju głosy o kolejnym kryzysie jego zdrowia.

Ojciec Święty nie przestaje robić niespodzianek. Tego uśmiechu chyba nikt się nie spodziewał. Tymczasem widać go było wyraźnie w teleobiektywach największych stacji telewizyjnych. Błogosławieństwo papieskie zapowiedziano na godzinę 11. Opóźniło się około 13 minut. W tym czasie wierni na placu skandowali w różnych językach imiona papieża. Było tam co najmniej tysiąc osób z wielu krajów. Najwięcej oczywiście Polaków - 350 osób z Warszawy, Gdańska, Stargardu i innych miejscowości. Polacy śpiewali ulubione pieśni Ojca Świętego: "Barkę" i "Czarną Madonnę". Ten śpiew jakby wezwał go do okna.

Wygląda na to, że papież jest w lepszej formie. Kilkakrotnie powtórzył znak krzyża prawą ręką, bardzo energicznie. Jego pojawienie się jest ważne ze względu na niepokojące wieści z ostatniego piętra Pałacu Apostolskiego. Nie wiadomo, na ile są one wiarygodne. Do minimum ograniczono bowiem kontakty papieża z osobami z zewnątrz. Dostęp do Ojca Świętego mają teraz tylko osoby z jego najbliższego otoczenia: arcybiskup Dziwisz, drugi sekretarz ksiądz Mokrzycki i przełożona sercanek prowadzących papieskie gospodarstwo, siostra Tobiana.

Odwołano natomiast dwie bardzo ważne wizyty. Nie został przez papieża przyjęty nowy metropolita Paryża arcybiskup Vingt-Trois. Prefekt kongregacji biskupów kardynał Re pozostawił papiery dotyczące nowych nominacji biskupich, ale nie mógł ich przedyskutować z Ojcem Świętym. Ta izolacja jest spowodowana obawą przed nową infekcją. Nawet banalny katar mógłby znowu spowodować zagrożenie dróg oddechowych.

Dom Papieski zdecydował się na wprowadzenie niemal całkowitego embarga informacyjnego. Dziennikarze zdani są na wiadomości z trzeciej ręki. Mówi się o powtarzających się kryzysach przy oddychaniu i o trudnościach z przełykaniem, tak że papieża trzeba było odżywiać kroplówką. Wiadomo jednak o przygotowaniach do telewizyjnych transmisji z apartamentu papieskiego. To będzie pierwsza Wielkanoc z tak ograniczonym udziałem Ojca Świętego. Pozostanie on w swoim apartamencie. Wszystkie uroczystości Triduum Paschalnego celebrują wyznaczeni kardynałowie. Zaplanowano natomiast dwa telemosty.

Pierwsze połączenie przewidziano podczas Drogi Krzyżowej w rzymskim Koloseum. Rozpocznie się ona w Wielki Piątek o 21.15. Nie wiadomo, w którym jej momencie zobaczymy papieża. W Niedzielę Wielkanocną Jan Paweł II udzieli błogosławieństwa po mszy Zmartwychwstania Pańskiego, którą na placu św. Piotra będzie celebrował kardynał Sodano. Ojciec Święty powinien pojawić się między 12 a 12.30.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Autopromocja

Reklama

Reklama

Reklama