Papieska wizja Kościoła

Kiedy Franciszek mianuje nowych kardynałów to nie chodzi mu tylko o "politykę personalną" ale chce on dać wyraźny znak swojej wizji Kościoła.

Podczas prezentacji nazwisk powiedział, że "ich pochodzenie z jedenastu narodów wyraża powszechność Kościoła, który głosi i świadczy o Dobrej Nowinie Miłosierdzia Bożego w każdym zakątku ziemi". Kościół będzie miał 17 nowych kardynałów z pięciu kontynentów. 13 z nich ma poniżej 80 i będzie mogło wybierać papieża.

Jako pierwszego papież wymienił abp Mario Zenari, co wywołało pewną konsternację, gdyż jest on nuncjuszem apostolskim na najtrudniejszej obecnie watykańskiej placówce dyplomatycznej, w Syrii, pogrążonej w krwawej wojnie. Zaskoczenie było tym większe gdy Franciszek poinformował, że przyszły kardynał będzie dalej sprawował swą funkcję w Damaszku. Nuncjusz papieski w randze kardynała. Tego nie było od dawna w dziejach Kościoła. Zdaniem watykanistów decyzja papieża to przede wszystkim wyraz solidarności z cierpiącymi Syryjczykami.

Po raz kolejny Franciszek pokazał, że pozostaje wierny zasadzie: pierwszy jest Kościół powszechny, a potem Watykan. Wśród nowomianowanych purpuratów jest tylko jeden wysoki rangą przedstawiciel Kurii Rzymskiej: abp Kevin Joseph Farrell, Amerykanin pochodzenia irlandzkiego, prefekt nowej Dykasterii ds. Świeckich, Rodziny i Życia. Kardynalskiej purpury nie otrzymają natomiast inni wysocy rangą watykańscy urzędnicy tacy jak: prefekt Sekretariatu ds. Komunikacji Społecznej ks. Dario Eduardo Viganò czy abp Jean-Louis Brugues OP, archiwista i bibliotekarz Świętego Kościoła Rzymskiego. Sprawujący to stanowisko byli zazwyczaj podnoszeni do godności kardynalskiej.

Franciszek przy kardynalskich nominacjach "udaje się" przede wszystkim na peryferie świata, tym razem na przykład na wyspę Mauritius, czy Papuę Nową Gwineę.

Arcybiskup Port-Louis na Mauritiusie, Maurice Piat już wkrótce wraz ze swoim współbratem Johnem Ribatem, arcybiskupem Port Moresby z Papui Nowej Gwinei będą tytułowani mianem "eminencji". Do swych najbliższych doradców papież dołączył także arcybiskupa Bangui, stolicy Republiki Środkowoafrykańskiej Dieudonné Nzapalainga CSSp, który gościł go podczas ubiegłorocznej podroży do krajów Afryki. Wśród nich będzie także gospodarz przyszłorocznej wizyty Franciszka, arcybiskup Dhaki, Patrick D’Rozario CSC. Jak zapowiedział w ubiegłym tygodniu jego podróż do Bangladeszu jest "niemal pewna".

Na swojej liście tegorocznych nominacji Franciszek bardzo skromnie potraktował Kościół we Włoszech. W pierwszych dwóch konsystorzach w 2014 i 2015 mianował biskupów "z drugiego szeregu" zamiast, na ogół pewnych, kandydatów z "kardynalskich stolic" w Wenecji i Turynie. Obecnie nie ma na liście żadnego włoskiego kardynała elektora. Natomiast do Kolegium Kardynalskiego, za zasługi dla Kościoła, włączył emerytowanego biskupa diecezji Novara, ponad 80-letniego Renato Corti. Wśród purpuratów z tradycyjnych "stolic kardynalskich" znaleźli się: arcybiskup metropolita Madrytu, Carlos Osoro Sierra i arcybiskup metropolita Mechelen-Brukseli, prymas i biskup polowy Belgii, Jozef De Kesel.

Biorąc pod uwagę kryterium kontynentalne, największą grupę stanowią kardynałowie nominaci pochodzący z Ameryki Łacińskiej. Jak się zauważa, pierwszy papież pochodzący z tego kontynentu bynajmniej nie chce faworyzować Latynosów ale bierze pod uwagę fakt, że prawie połowa katolików na świecie żyje na tym kontynencie. Do kardynalskiego gremium włączył więc hierarchów z mniej znanych tamtejszych archidiecezji: arcybiskupa Tlalnepantla w Meksyku, Carlosa Aguiar Retesa i arcybiskup Mérida w Wenezueli, Baltazara Enrique Porras Cardozo.

Godne uwagi są dwie nominacje kardynalskie dla Kościoła ze Stanów Zjednoczonych. Mianując arcybiskupa Chicago, Blase J. Cupicha Franciszek awansuje swego najwierniejszego poplecznika w konferencji biskupów amerykańskich. Natomiast obdarzając kardynalską purpurą arcybiskupa Indianapolis, Josepha Tobina, uhonorował redemptorystę, który do października 2012 roku był sekretarzem watykańskiej Kongregacji ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego. Jak zauważył jeden z amerykańskich watykanistów, swymi nominacjami papież "przesuwa Kościół katolicki w Stanach Zjednoczonych bardziej w stronę "środka" a mniej w kierunku skrajnego i wojowniczego skrzydła kulturowych bojowników".

Jak się zauważa, trzeci już konsystorz powołujący nowych kardynałów za pontyfikatu Franciszka nie zmienia wyraźnie układu sił wśród kardynałów, którzy będą wybierać przyszłego papieża. 54 ze 120 kardynałów elektorów pochodzić będzie z Europy i nadal będą stanowili największą grupę. Warto zauważyć, że większość obecnych purpuratów powołali do Kolegium Kardynalskiego Benedykt XVI i Jan Paweł II.

Wyjątkową nominacją jest powołanie do Kolegium Kardynalskiego 88-letniego albańskiego kapłana Ernesta Simoni. W 1956 r. został wyświęcony potajemnie na kapłana w okresie okrutnych prześladowań reżimu komunistycznego Envera Hodży. W więzieniu spędził w sumie 18 lat, w tym dwanaście ciężko pracując w kopalni. Dla wielu współwięźniów stał się ojcem duchowym i ich autorytetem. Kilkakrotnie był skazywany na śmierć. Po uwolnieniu w 1981 roku, był wciąż uważany za „wroga ludu” i zmuszony do pracy w kanalizacji w Szkodrze. Jednocześnie potajemnie sprawował posługę kapłańską, aż do upadku reżimu w 1990 roku. Od tej pory nadal służy jako pokorny duszpasterz angażując się pojednanie wielu ludzi i uwolnienie ich od żądzy zemsty. Jego świadectwem był głęboko poruszony Ojciec Święty podczas wizyty w Tiranie w dniu 21 września 2014.

Obok ks. Simoniego do Kolegium Kardynalskiego papież włączył także dwóch arcybiskupów seniorów: Anthony Soter Fernandeza z Kuala Lumpur w Malezji i Renato Cortiego z Włoch oraz biskupa seniora Sebastiana Koto Khoaraia OMI z Lesotho, którzy "wyróżnili się w swej pasterskiej służbie". Jak powiedział Franciszek, reprezentują oni wielu biskupów i księży, którzy "w Kościele tworzą lud Boży, głosząc miłosierną miłość Boga w codziennej trosce o owczarnię Pana i wyznawanie wiary".

Konsystorz podczas którego nowi nowi kardynałowie otrzymają insygnia odbędzie się 19. listopada. W niedzielę 20 listopada, w uroczystość Chrystusa Króla, na zakończenie Nadzwyczajnego Roku Świętego Miłosierdzia papież będzie koncelebrował z nimi uroczystą Mszę św.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • abdi
    18.10.2016 09:18
    ciekawe czemu artykuł nie przybliża postaci mianowanego przez papieża min. ordynariusza brukseli, który jaednozanczie opowiada sie za komunia dla rozwodników w nowych związkach, bez wstrzemięźliwości seksualnej, oraz ordynariusza chicago, ktróry jest za komunia dla aktywnych seksualnie homoseksualistów?
  • cr
    18.10.2016 10:06
    i w ten sposob Kosciol jest coraz bardziej dostrzegany tam gdzie jest zycie. Europa ,niestety, umiera! Czy sie przebudzi ? Potrzeba nowych sposobow ewangelizacji. Kto to zrobi? Jego ucznowie! Gdziez oni? Zajeci przy biznesach, administracji parafialnej, w szkole! A tu trzeba otwarcia na Ducha Swietego i byloby o niebo lepiej.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja