Quito: Papież modlił się z młodzieżą

Spontaniczna modlitwa odbyła się w pierwszym dniu wizyty Franciszka w Ekwadorze.

Reklama

W stolicy kraju, Quito, poza oficjalnym programem papieskiej wizyty, dziesiątki tysięcy młodych ludzi zebrały się na wspólną modlitwę przed nuncjaturą, w której na czas pobytu w Ekwadorze rezyduje papież. Przez dłuższy czas młodzież głośno śpiewała pieśni i zachęcała papieża, by się im pokazał. Wreszcie – podobnie jak to czynił w Krakowie Jan Paweł II – Franciszek uległ apelom młodych, wyszedł do okna, odmówił ze zgromadzonymi modlitwę i poprosił, aby się rozejść do domów, „żeby sąsiedzi mogli spokojnie zasnąć”.

Informując o tym austriacka agencja katolicka Kathpress przypomina, że w przeszłości Franciszek co pewien czas apelował do młodych, aby „robili raban”.

Chcąc powitać papieża i uczestniczyć w Mszy św. sprawowanej przez niego, do Ekwadoru przybyło kilkadziesiąt tysięcy młodych ludzi z sąsiedniej Kolumbii.

W drodze do Quito, przelatując nad terytorium Kolumbii, papież w telegramie przesłanym na ręce prezydenta Juana Manuela Santosa życzył krajowi „pokojowego współżycia i owocnego wzrostu”. W swoim telegramie papież nie nawiązał do rozmów pokojowych w Kolumbii, które obecnie znajdują się w trudnej fazie.

Ostatnio rebelianci lewicującego ugrupowania FARC dokonali kolejnego napadu i wzięli zakładników. Prezydent Santos cały czas odmawia zawieszenia broni, dopóki nie zostanie podpisane porozumienie pokojowe. Jednostronnie zadeklarowane przez rebeliantów zawieszenie broni trwało pół roku i zostało zerwane w maju. Od tego czasu mnożą się bójki i napady lewicowej partyzantki na siły bezpieczeństwa i obiekty państwowe.

Innym tematem zajmującym media są pojazdy, z których korzysta papież. W niedzielę wieczorem był to Fiat Idea Essence 16V nieopancerzony i – na życzenie papieża – szary. Auto zostało wykonane w Brazylii i można je kupić jedynie na zamówienie. Po godzinnej jeździe Fiatem z lotniska do centrum Quito papież przesiadł do papamobilu. W niedzielę był to przebudowany biały jeep Wrangler.

Dziś w południe (o 18.45 czasu europejskiego) Franciszek odprawi Mszę św. w czteromilionowej metropolii Guayaquil. Organizatorzy przewidują, że w papieskiej liturgii może wziąć udział nawet 1,5 miliona osób.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • katolik
    06.07.2015 21:33
    „Wiedz, że od końca XIX, a szczególnie w XX wieku namiętności wybuchną i dojdzie do zupełnego zepsucia obyczajów, bo Szatan prawie całkowicie panował będzie przez masońskie sekty. Aby do tego doprowadzić, skupią się one szczególnie na dzieciach. Biada dzieciom w owych czasach! Trudno będzie przyjąć sakramenty chrztu i bierzmowania. Wykorzystując osoby posiadające władzę, diabeł starać się będzie zniszczyć sakrament spowiedzi (…) To samo będzie z Komunią świętą. Niestety! Jak bardzo zasmuca Mnie, że muszę ci wyjawić tak liczne i okropne świętokradztwa – tak publiczne jak i tajne – popełnione z powodu profanacji Najświętszej Eucharystii! W czasach tych wrogowie Chrystusa, zachęcani przez diabła, często kraść będą z kościołów konsekrowane Hostie, aby bezcześcić Postacie Eucharystyczne. Mój Najświętszy Syn widzi samego siebie rzuconego na ziemię i zdeptanego przez nieczyste nogi”. Dalej mówi Matka Najświętsza o lekceważeniu sakramentu ostatniego namaszczenia, przez co wiele dusz pozbawionych będzie pocieszenia i łask w decydującej chwili śmierci. „Sakrament małżeństwa, symbolizujący związek Chrystusa ze swoim Kościołem, będzie przedmiotem ataków i profanacji w najściślejszym znaczeniu tego słowa. Masoneria, która będzie wówczas sprawować rządy, zaprowadzi niesprawiedliwe prawa mające na celu zniszczenie tego sakramentu, a przez to ułatwi każdemu życie w stanie grzechu, oraz spowoduje wzrost liczby dzieci urodzonych w nielegalnych związkach, nie włączonych do Kościoła. Duch chrześcijański szybko upadnie, drogocenne światło Wiary zgaszone będzie do tego stopnia, że nastąpi prawie całkowite zepsucie obyczajów. Skutki zeświecczonego wychowania będą się nawarstwiać, powodując m. in. niedostatek powołań kapłańskich i zakonnych. Sakrament kapłaństwa będzie ośmieszany, lżony i wzgardzony. Diabeł prześladować będzie szafarzy Pana w każdy możliwy sposób. Będzie działać z okrutną i subtelną przebiegłością, odwodząc ich od ducha powołania i aby uwodząc wielu. Owi zdeprawowani kapłani, którzy zgorszą chrześcijański lud, wzbudzą nienawiść złych chrześcijan oraz wrogów Rzymskiego, Katolickiego i Apostolskiego Kościoła, którzy zwrócą się przeciwko wszystkim kapłanom. Ten pozorny tryumf Szatana przyniesie ogromne cierpienia dobrym pasterzom Kościoła.
    Z objawienia Matki Bożej w Quito.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama