Kazachstan: chcemy być znakiem Jezusa dla wszystkich

Jesteśmy wdzięczni Papieżowi, że pomimo problemów ze zdrowiem odbył podróż do Kazachstanu. Obiecujemy, że nie zapomnimy o tym, co nam powiedział – mówi Radiu Watykańskiemu biskup Karagandy Adelio Dell'Oro, podsumowując zakończoną przedwczoraj podróż apostolską.

Podkreśla on, że było to wielkie wydarzenie dla wszystkich katolików z regionu Azji Środkowej, którzy na co dzień stanowią niewielką mniejszość, ale z okazji wizyty Papieża potrafili się zorganizować i przyjechać do Astany, pokonując niejednokrotnie wiele tysięcy kilometrów. Czuliśmy, że należymy do wielkiej wspólnoty Kościoła - mówi bp Dell’Oro.

„Uderzyło mnie również, rozmawialiśmy o tym wczoraj na posiedzeniu episkopatu Azji Centralnej, że we Mszy z Papieżem uczestniczyło bardzo wielu niekatolików. Przyciągnęła ich obecność i postawa Papieża. Jest to znak, że kiedy człowiek odkrywa jakieś wydarzenie, jakąś obecność, która jest znacząca dla jego życia, to jego serce za tym idzie i chce w tym uczestniczyć. (…) To że jesteśmy małą wspólnotą czy – jak powiedział Benedykt XVI podczas naszej ostatniej wizyty ad limina – małym zalążkiem, sprawia, że nie mamy o sobie wielkich wyobrażeń. Ale właśnie dzięki temu, że jesteśmy mali, Pan może w jeszcze większym stopniu przez nas działać. I dlatego uderzyło mnie, jak mocno Papież zachęcał, abyśmy nie zamykali się w naszych kościołach, w zakrystii, w naszych małych wspólnotach, ale byśmy byli znakiem Jezusa dla wszystkich i żyli razem dla innych w społeczeństwie.“

«« | « | 1 | » | »»

Reklama

Reklama