Franciszek do ŚRK: Ekumenizm jest wielkim przedsięwzięciem ze stratą, ale stratą ewangeliczną

Na konieczność odrzucenia światowości, nawrócenia, zatracania siebie i naśladowania Chrystusa wskazał Ojciec Święty podczas modlitwy ekumenicznej w Centrum Ekumenicznym Światowej Rady Kościołów. Było to pierwsze wystąpienie publiczne papieża podczas jego pielgrzymki do Genewy.

W swoim przemówieniu Franciszek nawiązał do czytanego wcześniej fragmentu z Listu do Galatów, w którym Apostoł zaprasza do „postępowania według Ducha” (Ga 5, 16.25). Przypomniał, że postępowanie oznacza dyscyplinę, trud, codzienną cierpliwość i nieustanny trening. Trzeba rezygnować z wielu dróg, aby wybrać tę, która prowadzi do celu i ożywiać pamięć, aby jej nie stracić. Postępowanie wymaga ciągłego nawracania się i wychodzenia ze swoich ograniczeń. Do tego wzywa Bóg już Abrahama, a po nim Mojżesza, Piotra i Pawła oraz wszystkich przyjaciół Boga. Ale przede wszystkim wzorem tego jest dla nas Jezus.

Następnie Ojciec Święty zaznaczył, że jesteśmy wezwani, by postępować według Ducha, a nie spełniać pożądań ciała. Nie mamy być niewolnikami niepohamowanego konsumpcjonizmu. Prowadzi to bowiem do tragicznych następstw: „Wówczas zostaje uciszony głos Boga; wtedy inni, zwłaszcza jeśli nie mogą chodzić na własnych nogach, jak maleństwa i osoby starsze, stają się irytującymi odpadami; wówczas stworzenie nie ma już innego sensu, jak tylko zaspokajanie produkcji, zależnie od potrzeb” – stwierdził papież.

Franciszek wskazał, że postępować według Ducha, to odrzucać światowość. Jest to wybór logiki służby i postępowania w przebaczaniu, wypełniając przykazanie miłości Boga i bliźniego. Zaznaczył, że przyczyną podziałów było uleganie mentalności światowej, natomiast ruch ekumeniczny zrodził się dzięki łasce Ducha Świętego, by wypełnić wolę Pana Jezusa.

Ojciec Święty zauważył, że ekumenizm jest „wielkim przedsięwzięciem ze stratą”. „Ale idzie o stratę ewangeliczną, zgodnie z linią wytyczoną przez Jezusa: «Kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa» (Łk 9,24). Ocalić to, co swoje, jest postępowaniem według ciała; zatracenie siebie naśladując Jezusa jest postępowaniem według Ducha. Tylko w ten sposób przynosi się owoc w winnicy Pańskiej” – powiedział Franciszek.

Papież wezwał do przezwyciężenia zadawnionych niechęci i troski o komunię. „Jeszcze trudniejsze jest stawianie oporu podstępnej pokusie: być z innymi, podążać razem, ale z zamiarem zaspokojenia jakiegoś partykularnego interesu. Nie jest to logika Apostoła, lecz Judasza, który chodził z Jezusem, ale dla własnych korzyści. Odpowiedź na nasze chwiejne kroki jest zawsze taka sama: postępowanie według Ducha, oczyszczając serca ze zła, obierając ze świętym uporem drogę Ewangelii i odrzucając światowe skróty” – podkreślił Ojciec Święty.

Franciszek wezwał do ożywienia działań ekumenicznych, przezwyciężenia pesymizmu. „Niech dystanse nie będą wymówką, już teraz można postępować według Ducha: modlić się, ewangelizować, wspólnie służyć, to jest możliwe i miłe Bogu! Postępować razem, modlić się razem, pracować razem: to jest nasza główna droga” – powiedział papież apelując o jedność.

„Drodzy bracia i siostry, chciałem tu przyjechać jako pielgrzym w poszukiwaniu jedności i pokoju. Dziękuję Bogu, ponieważ znalazłem was tutaj, bracia i siostry już w drodze. Postępowanie razem dla nas chrześcijan nie jest strategią, by lepiej uwydatnić nasze znaczenie, ale aktem posłuszeństwa wobec Pana i miłości w odniesieniu do świata. Prośmy Ojca, abyśmy postępowali razem z większą energią na drogach Ducha. Niech Krzyż wyznacza kierunek wędrówki, bo tam, w Jezusie, są już obalone mury podziałów i pokonana jest wszelka wrogość (por. Ef 2,14): tam zrozumiemy, że mimo wszystkich naszych słabości, nic nas nigdy nie odłączy od Jego miłości (por. Rz 8, 35-39)” stwierdził Ojciec Święty kończąc swoje przemówienie.

«« | « | 1 | » | »»
  • Alicja
    21.06.2018 15:40
    „Jeszcze trudniejsze jest stawianie oporu podstępnej pokusie: być z innymi, podążać razem, ale z zamiarem zaspokojenia jakiegoś partykularnego interesu." Zastanawiając się nad tymi słowami i tragizmem tego, że potrafimy czasem traktować innych przedmiotowo, myślę sobie, że w ekumenizmie jedynym naszym mozliwym "interesem" jest miłość - Boga i bliźniego. Być z innymi tylko z miłości czyli pragnienia chwały Pana i dobra tych innych i swojego. Przede wszystkim wiecznego dobra. A zatem - ekumenizm musi byc droga pomocy i prowadzenia członków wspólnot chrześcijańskich do Kościoła. Tylko w Kościele jest pełnia środków zbawienia. Wiec jeśli na prawdę kochamy chrześcijan odłączonych od Kościoła, to chcemy ich do Niego przeprowadzić. Jak do Perły... Tej w tabernakulum. :-)
  • mee...
    21.06.2018 21:06
    Nikt nie moze - ani czlowiek, w ktorym Bog sobie upodobal, ani aniol wstawic sie u Boga za kims drugim...bo Stworca Wszelkiego stworzyl czlowieka jak i aniola...
  • Anna Panna
    21.06.2018 23:43
    Ekumenizm przynosi SAME STRATY.
  • Bartos
    27.06.2018 15:29
    "Wiesz, jestem przekonany, że aby ekumenizm był autentyczny i — podobając się Bogu — pożyteczny, potrzebuje prawdy, a nie uprzejmych ustępstw, oczywiście wszystkich na rzecz „braci w wierze”, podczas gdy od katolików zawsze oczekuje się tylko wyznania: moja wina".

    Vittorio Messori
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.