Polska Pięćdziesiątnica

Wśród prawie stu pielgrzymek zagranicznych Jana Pawła II jest kilka podróży szczególnych, zapewne dla niego samego, jednak przede wszystkim dla tych, których odwiedza. To pielgrzymki do Ojczyzny.

Już wkrótce Następca świętego Piotra po raz kolejny stanie wśród nas. Czas poprzedzający tegoroczną pielgrzymkę jest okazją do przypomnienia poprzednich wizyt, bo warto i trzeba do nich wracać. Co mówił do nas Jan Paweł II? Jak go słuchaliśmy? Jak przeżywaliśmy jego obecność?

Niech zstąpi Duch Twój!
"Niech zstąpi Duch Twój! I odnowi oblicze ziemi. Tej Ziemi!".
To papieskie zawołanie, wygłoszone 2 czerwca 1979 r. na Placu Zwycięstwa w Warszawie zna większość Polaków. Znają je nawet ludzie młodzi, których wtedy jeszcze nie było na świecie. Istotnie, te słowa można uznać za streszczenie przesłania, jakie Ojciec Święty przywiózł swojej Ojczyźnie. Wszyscy też zgodnie uważają, że spośród wszystkich pielgrzymek Jana Pawła II do Polski ta pierwsza była najważniejsza i najbardziej brzemienna w skutki. Okazała się wielkim tchnieniem Ducha, budzącym społeczeństwo polskie po kilkudziesięcioletnim letargu komunistycznego uśpienia. Papież pomógł na nowo odkryć naszą godność i uwierzyć w możliwość zjednoczenia wokół Chrystusa i Kościoła. Ta pielgrzymka była "bierzmowaniem" polskiego narodu w tysiąc lat po przyjęciu chrześcijaństwa. Umocnieniem darem Ducha Świętego. Wielką katechezą.

Mimo wysiłków ówczesnych władz, aby zminimalizować zasięg i znaczenie papieskiej wizyty (na przykład większość spotkań transmitowano na żywo jedynie w telewizji lokalnej, a nie ogólnopolskiej), przybrała ona kształt wielkiego ogólnonarodowego święta. Cała Polska udekorowana była biało-czerwonymi i żółto-białymi flagami, ludzie ozdabiali okna mieszkań, w chwili, gdy na Okęciu lądował samolot z Papieżem, odezwały się dzwony wszystkich polskich katolickich świątyń. Miliony ludzi podróżowały wszelkimi dostępnymi środkami komunikacji, a czasami pieszo, aby uczestniczyć w spotkaniu z Janem Pawłem II. Pewna dziewczyna za szczególny znak Boży na przykład uznała fakt, iż w dniu jej osiemnastych urodzin Papież nawiedzi jej rodzinne miasto. Ktoś inny z płaczem wyznawał, że nigdy w życiu nie spodziewał się, iż będzie mógł z tak bliska zobaczyć Następcę św. Piotra. Rzeczywiście, Jan Paweł II był dostępny niemal dla wszystkich. Nie korzystał wtedy z opancerzonego papamobilu. Poruszał się pomalowaną na biało wojskową ciężarówką, na której zamontowano mikrofon i głośniki, aby w każdej chwili mógł przemówić do witających go rodaków.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama