Do Doliny Chochołowskiej i Jarząbczej

W Tatrach kard. Karol Wojtyła bywał bardzo często i o różnych porach roku.Trudno dokładnie zliczyć i opisać wszystkie jego wycieczki. Wiele miejsc w Tatrach związanych jest z jego pobytem. Proponujemy odwiedzić kilka z nich. Proponujemy tatrzańską wycieczkę śladami Jana Pawła II do Doliny Chochołowskiej i Jarząbczej.

Samochodem można dostać się tylko do Siwej Polany, znajdującej się u wylotu naszej doliny. Dalszą drogę pokonujemy pieszo. Ci, którzy zamierzają pójść dalej niż tylko do schroniska, dla zaoszczędzenia sił mogą skorzystać ze środków lokomocji proponowanych przez gospodarzy terenu (rowery, dorożki, kolejka).

Dolina Chochołowska uchodzi za spokojniejszą od sąsiedniej Kościeliskiej. Wydaje się mniej efektowna, ale chyba jest bardziej urokliwa. Droga wije się jej dnem. Na trasie (zawsze z lewej strony) mijamy odgałęzienia szlaków prowadzących najpierw do Doliny Kościeliskiej (Droga pod reglami, Ścieżka nad reglami, przez Iwaniacką Przełęcz), później w inne partie Tatr (Dolina Starorobociańska, Trzydniowiański Wierch). W końcu dochodzimy do Polany Chochołowskiej, na której znajduje się schronisko (od parkingu 7,5 km, ok. 2 godz. marszu).

Jan Paweł II w Dolinie Chochołowskiej bywał wielokrotnie. Często odwiedzał to miejsce zimą, uprawiając turystykę narciarską i wchodząc na okoliczne wierzchołki (Grześ, Rakoń, Jarząbczy). Wiadomo, że był tu z młodzieżą wiosną 1952 roku, by podziwiać łąki fioletowe od krokusów. Najważniejszy wydaje się jego pobyt w tym miejscu 23 czerwca 1983 roku, gdy już jako papież spotkał się w schronisku z przyszłym prezydentem Rzeczypospolitej, Lechem Wałęsą (z obawy przed podsłuchem - trwał stan wojenny - rozmawiali na półpiętrze między recepcją a mieszczącą się na pierwszym piętrze jadalnią).

W towarzystwie dostojników kościelnych i obstawy BOR udał się wówczas na spacer do Doliny Jarząbczej, gdzie stoi dziś tablica upamiętniająca pobyt niezwykłego pielgrzyma. Świadkowie tamtych wydarzeń z pewną goryczą wspominają złe traktowanie przez wszechobecne wtedy służby specjalne PRL zarówno personelu, jak i samego Ojca Świętego, któremu podczas obiadu odmówiono oddania reszty oscypka, którym poczęstowano go na powitanie, z komentarzem, że będzie go mógł zjeść dopiero w Rzymie. Do personelu schroniska powiedział wtedy: ”Pilnujcie mi tych szlaków. Ja tu jeszcze do was przyjadę w spokojniejszym czasie”.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama