Franciszek: Myśleliśmy, że rzekome pewniki były ostateczne, a potem okazały się ulotnymi!

Bóg jest wiernym i troskliwym Ojcem, który nigdy nie opuszcza swoich dzieci! - podkreślił Franciszek podczas dzisiejszej modlitwy Anioł Pański w Watykanie. Papież nawiązał do kończącego się dzisiaj w diecezjach całego świata Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia i zachęcił aby pozostawać mocnymi w Panu, kroczyć w nadziei, pracować na rzecz budowy lepszego świata, pomimo trudności i smutnych wydarzeń, które znaczą życie osobiste i społeczne.

Franciszek nawiązując do fragmentu dzisiejszej Ewangelii św. Łukasza zawierającego pierwszą część mowy Jezusa o czasach ostatecznych i świątyni jerozolimskiej, z której "nie zostanie kamień na kamieniu" zwrócił uwagę, że ludzkie budowle, nawet te najświętsze, są przemijające i nie należy pokładać w nich naszego bezpieczeństwa. "Myśleliśmy, że te rzekome pewniki były ostateczne, a potem okazały się ulotnymi! Z drugiej strony, wiele problemów wydawało się być bez wyjścia, a później zostały przezwyciężone!" - powiedział Franciszek.

Papież zwrócił uwagę, że Jezus wie, że zawsze są ludzie spekulujący na ludzkiej potrzebie bezpieczeństwa i przestrzega przed wieloma fałszywymi mesjaszami, aby nie dać się sterroryzować i zdezorientować przez wojny, rewolucje i katastrofy, bo także i one należą do realiów tego świata. "Historia Kościoła jest pełna przykładów ludzi, którzy znosili straszliwe cierpienia i udręki z pogodą ducha, bo mieli świadomość, że mocno tkwią w rękach Boga. On jest wiernym i troskliwym Ojcem, który nigdy nie opuszcza swoich dzieci" - powiedział Ojciec Święty.

Franciszek zachęcił aby pozostawać mocnymi w Panu, kroczyć w nadziei, pracować na rzecz budowy lepszego świata, pomimo trudności i smutnych wydarzeń, które znaczą życie osobiste i społeczne.

Papież nawiązał do kończącego się dzisiaj w diecezjach całego świata poprzez zamknięcie Drzwi Świętych w kościołach katedralnych Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia. Zachęcił aby pobudził on nas, z jednej strony do wpatrywania się w wypełnienie Królestwa Bożego, a z drugiej, do budowania przyszłości na tej ziemi, pracując na rzecz ewangelizowania teraźniejszości, tak aby stała się ona czasem zbawienia dla wszystkich.

Papież przypomniał, że Jezus w Ewangelii wzywa, aby w naszych umysłach i sercach była mocna pewność, że Bóg prowadzi naszą historię i zna ostateczny cel rzeczy i wydarzeń. "Pod miłosiernym spojrzeniem Pana rozwija się historia, w swoim niepewnym biegu, będąc przeplatana przez dobro i zło" - zaznaczył Franciszek i wezwał: "Módlmy się do Maryi Panny, aby nam pomogła, poprzez smutne i radosne wydarzenia tego świata, zachować mocną nadzieję w życia wiecznego i królestwa Bożego".

«« | « | 1 | » | »»
  • Zaba_na_Rowerze
    13.11.2016 14:02
    No to teraz rozumiem o co chodzi z tym ewangelizowaniem. Ewangelizować należy teraźniejszość, inne działania są już prozelityzmem. I wszystko jasne.
  • Gość
    13.11.2016 17:07
    o, popatrz PTaraski - Papież powiedział o Tobie całą homilię:)
  • Anna Panna
    13.11.2016 22:50
    "...ludzkie budowle, nawet te najświętsze, są przemijające i nie należy pokładać w nich naszego bezpieczeństwa." Chodzi o to, abyśmy się przygotowali na przekształcanie kościołów w meczety? "Myśleliśmy, że te rzekome pewniki były ostateczne, a potem okazały się ulotnymi!" Dla papieża Franciszka wszystkie pewniki są RZEKOME.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.