Pasterz wsparty o krzyż

Jako chłopak przemierzał z ojcem dróżki na Kalwarii Zebrzydowskiej, ucząc się, że kochać znaczy dać siebie. Jego krzyż był krzyżem pasterza: wyczerpujące pielgrzymki, nauczanie z mocą i odwagą, walka z mocami zła, świadectwo…

Krzyż jako klucz do życia Jana Pawła II. Im więcej czytam o papieżu, im dłużej o tym myślę, tym bardziej przekonuję się, że to dobry trop. Duchowość Karola Wojtyły kształtowała się w pobliżu Kalwarii Zebrzydowskiej. Czyż nie jest to wymowne? Tam jako młody chłopak ze swoim ojcem wędrował po ścieżkach ze stacjami Męki Pańskiej lub dróżkami Maryi. Jako ksiądz, później biskup, przemierzał samotnie kalwaryjskie dróżki, omadlając sprawy Kościoła, zwłaszcza w trudnym okresie zmagania z komunizmem. W programie osobistej modlitwy papieża Droga Krzyżowa zajmowała zawsze ważne miejsce. Odprawiał ją w każdy piątek przez cały rok i codziennie w Wielkim Poście. W jego życiu słowo »krzyż« nie jest jedynie słowem” – mawiał kard. Ratzinger, jego następca. 
Motorem napędowym wszystkich duszpasterskich działań Jana Pawła II była miłość – naśladowanie Dobrego Pasterza, który się nie oszczędza, daje życie za owce. Pielgrzymował wytrwale na koniec świata tak długo, aż nogi odmówiły mu posłuszeństwa, głosił słowo Boże aż po utratę zdolności mówienia, jego pełna blasku twarz jaśniała, dopóki choroba nie zdeformowała jej grymasem bólu, jego ramiona wyciągały się ku wszystkim, aż utracił władzę w drżących dłoniach...


Modlitwa jako „narzędzie” pasterza


„Pierwszym obowiązkiem papieża wobec Kościoła i świata jest modlitwa” – powtarzał. Wielu świadków mówi o wręcz mistycznym poziomie duchowości papieża. Nieraz, nawet w chwilach największego natężenia obowiązków, jakby się wyłączał na chwilę i przenosił w inny świat. Każdego rana modlił się godzinę lub półtorej w swojej kaplicy. Goście, którzy zostali zaproszeni na poranną Mszę, widywali go klęczącego, jakby zanurzonego w Bogu. Vittorio Messori zapytał kiedyś Jana Pawła II, za kogo się modli. „Troska o wszystkie Kościoły każe mi codziennie na modlitwie pielgrzymować myślą i sercem przez cały świat” – usłyszał odpowiedź. 
„Szufladka jego klęcznika wypełniona była kierowanymi do niego prośbami o modlitwę” – wspomina kard. Dziwisz. „Sercu papieża bliskie było cierpienie kobiet i mężczyzn całego świata. Były listy chorych na AIDS i raka. List matki, która błagała o modlitwę za siedemnastoletniego syna w śpiączce. Listy rodzin będących w trudnej sytuacji”. Do Jana Pawła II 
prośby o modlitwę kierowało także wiele bezdzietnych małżeństw. Można powiedzieć, że modlitwa nie była wyłącznie sprawą osobistej pobożności papieża, ale jednym z podstawowych „narzędzi” jego pasterskiej służby. Zanosił pod krzyż Chrystusa wszystkie choroby świata i Kościoła. Choroby ciała i duszy, nieszczęścia, grzechy, zło… Wiele osób świadczy o bardzo konkretnych owocach modlitwy Jana Pawła II, czasem także fizycznych uzdrowieniach. Już za życia, a także po jego śmierci. 
Papież wiedział sporo o niegodziwości świata, także o złu działającym w samym Kościele. „Nikt, kto nie dźwigał na własnych barkach brzemienia, jakim wiedza dostępna papieżowi przytłacza niosącego je człowieka, nie może w pełni pojąć, jak miażdżący musi to być ciężar” – zauważa George Weigel. I dodaje: „Lekkość, z jaką Jan Paweł nosił ten niewidzialny ołowiany ciężar, być może w największym stopniu świadczy o jego odwadze – i o źródle tej odwagi, z jaką przyjmował dramat Kalwarii, rozgrywającej się na nowo w jego własnym życiu”. 
Nie jest tajemnicą, że modlitwa papieska przyczyniła się parę razy do uwolnienia ludzi, którzy doświadczyli opętania przez Złego. 
6 września 2000 roku na zakończenie audiencji generalnej młoda Włoszka zaczęła strasznie krzyczeć. Policja nie była w stanie opanować tej kobiety, która rzucała przekleństwa w stronę stojącego w pobliżu biskupa. Jan Paweł II modlił się nad nią na osobności przez pół godziny, a następnego dnia odprawił Mszę o jej uwolnienie. Kard. Dziwisz wspomina, że zachowanie dziewczyny zmieniło się zupełnie po tej modlitwie. 


Megamaraton ewangelizacyjny


Trudno będzie pobić jego rekord. Odwiedził 129 różnych krajów podczas 104 podróży apostolskich. Przemierzył 1 247 613 km, czyli więcej, niż gdyby trzydziestokrotnie okrążyć kulę ziemską lub trzykrotnie odbyć lot na Księżyc. Przebywał w drodze 822 dni (8,7 proc. swojego pontyfikatu), odwiedził 1022 miejscowości, gdzie wygłosił 3288 przemówień.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.