Nie lękajcie się!

Łyk świeżej wody – tak Libańczycy określili wizytę Benedykta XVI w ich kraju. Papież wezwał chrześcijan do pozostania na Bliskim Wschodzie. Do tego apelu dołączyli się tutejsi… muzułmanie. Czy to początek wiosny w tym regionie?

Wstrzymaliśmy oddech, kiedy samolot z papieżem na pokładzie przyleciał na lotnisko im. Rafiqa Haririego w Bejrucie. Lądowaniu w skupieniu przyglądali się maronicki prezydent Libanu gen. Michel Sulaiman, muzułmański sunnita premier Nażib Mikati i przewodniczący parlamentu Nabih Berri – szyita (władza w Libanie jest podzielona równo między wyznawców Chrystusa i Allaha), przedstawiciele 18 chrześcijańskich Kościołów oraz świata islamu. Już sam ich widok obok siebie napawał nadzieją. To fenomen na skalę światową. Gdy biała sylwetka pielgrzyma pokoju (tak określiły libańskie media papieża, a i on sam użył tych słów) pojawiła się w drzwiach, wyczekujące tłumy zerwały się do owacji. Z miejsc poderwali się nawet dziennikarze libańscy w biurze prasowym. Na cześć Benedykta XVI oddano 21 strzałów armatnich.

Las transparentów z napisami „Kochamy Cię” uniósł się w górę. A kiedy papież zawołał słowami Jezusa: – Salami-ō tīkum – Pokój wam daję, przybywam do wszystkich krajów Bliskiego Wschodu! – to jakby zdetonował bombę emocji. Nic dziwnego, bo ta 24. z kolei pielgrzymka Benedykta XVI była jedną z najbardziej oczekiwanych, ale trudnych wizyt. Toczyła się w cieniu ostrzałów w sąsiedniej Syrii, w atmosferze napięcia na Bliskim Wschodzie i bezpardonowej przemocy islamistów wobec chrześcijan w krajach arabskich. 
– Nie wątpiliśmy jednak, że papież przyjedzie – mówi w rozmowie z GN Nazem Khoury, minister środowiska Libanu, koordynator papieskiej pielgrzymki.

– Papież był najważniejszym gościem, jaki odwiedził nas od dekad. Także my, politycy, czujemy się odbiorcami posynodalnej adhortacji, którą nam przywiózł. Planujemy nawet specjalne posiedzenie rządu i analizę jej treści. 
Posynodalna adhortacja apostolska „Ecclesia in Medio Oriente” skierowana jest do całego Bliskiego Wschodu. Zainteresowanie wzbudziła u muzułmanów. – Adhortacja wzywa chrześcijan do porzucenia strachu, a nas mobilizuje, by ich tu zatrzymać. Utwierdza w przekonaniu, że dialog, jaki tu prowadzimy, to jedyna droga do pokoju – mówi w rozmowie z GN islamski mufti Mohammad Makareem. 
– Benedykt XVI zasiał pokój w naszych sercach. Teraz kolej, by przenieść go na cały region. Adhortacja apostolska to początek wiosny Kościoła na Bliskim Wschodzie – dodaje abp Béchara Boutros Raï, patriarcha maronicki Libanu. 
W kraju cedrów padły też oczekiwane tu słowa: „Nadal słychać szczęk broni, skargę wdów i sierot! Przemoc i nienawiść pochłaniają istnienia, a kobiety i dzieci są ich pierwszymi ofiarami. Dlaczego tak wiele okrucieństwa? Dlaczego tak wiele śmierci?” – mówił papież.


Nasz gość


Piątek 14 września. Przejazd papieskiego orszaku na oddaloną o 25 km na północ od Bejrutu Harissę (więcej czytaj na str. 62–65) trwa prawie pół godziny. Ulice gęsto ozdobione papieskimi i libańskimi flagami, plakaty i telebimy elektryczne z fotografią Benedykta XVI i z powitaniami sprawiają wrażenie, że Liban przeżywa wielkie święto. Ten odcinek trasy papież pokonuje w czarnej limuzynie. Samochód wspina się w ostrym słońcu na wzgórze, skąd na Liban spogląda Maryja, Pani Libanu. Obok Jej sanktuarium, miejsca pielgrzymek chrześcijan i muzułmanów, w greckokatolickiej bazylice św. Pawła papież podpisze tego wieczoru adhortację. To najważniejszy punkt wizyty. Następca św. Piotra wchodzi w towarzystwie patriarchy Grzegorza III Lahama do rozświetlonej pięknem bizantyjskich mozaik katedry. Błogosławi napierające na niego tłumy krzyżem wschodnim. W liturgii przed podpisaniem dokumentu uczestniczą władze państwa. 
Jest święto Podwyższenia Krzyża Świętego. Przypadek? Papież zwraca na to uwagę. Trzeba więc „świętować zwycięstwo miłości nad nienawiścią, przebaczenia nad zemstą, służby nad panowaniem, jedności nad podziałami” – mówi. Brawa przerywają przemówienie. Wielokrotnie zresztą w Libanie papież wróci do wątku obecności krzyża w historii tego kraju. „Liban jest ziemią męczeństwa i zgodnego współżycia różnych wspólnot i wzorem dla całego regionu” – powiedział.
W bazylice św. Pawła padają też ważne słowa z ust abp. Nikoli Eterovicia, sekretarza generalnego Synodu Biskupów sprzed dwóch lat. „Pochylając się nad problemami Kościoła Bliskiego Wschodu i cierpieniem tej ziemi, poznaliśmy na nowo Jezusa pod znakiem krzyża. Jest On tu obecny w marginalizacji, nierówności, bólu, cierpieniu, przemocy, a nawet w doświadczeniu wojny”. „Nie lękajcie się, Kościoły Bliskiego Wschodu, bo Pan jest naprawdę z wami aż do skończenia świata! Nie lękajcie się, bo Kościół powszechny towarzyszy wam przez swą bliskość ludzką i duchową!” – podkreśla papież.
Sobota 15 września. Baabda, 30 km od Bejrutu. Gęsty tłum gromadzi się tu od rana. Benedykt XVI tym razem jedzie w papamobilu. Trasa z nuncjatury apostolskiej w Harissie do pałacu prezydenckiego jest obstawiona uzbrojonymi żołnierzami. Widok imponujący i przerażający jednocześnie. 
– Jesteśmy przyzwyczajeni – tłumaczą mi Libańczycy – żołnierze są tu na co dzień, przecież tu ciągle wojny były. 
Zza karabinów powiewają białe, żółte flagi. Chrześcijanie mieszają się z muzułmańskimi chustami. Rzucają razem na ulicę konfetti. 
– Przyszliśmy powitać papieża jako Libańczycy. Nie ma znaczenia, czy chrześcijanie, czy muzułmanie – dodają bejrutczycy. – To nasz wspólny gość. Przed papamobilem kroczy na koniach gwardia republikańska. Niczym królewski orszak. 


Zostańcie z nami


Sobota, wczesne popołudnie. Spotkanie ze zwierzchnikami wspólnot muzułmańskich kraju: sunnitów, szyitów, alawitów, druzów. Z relacji ks. Lombardiego, rzecznika Watykanu, dowiadujemy się, że zwierzchnicy muzułmańscy poruszyli kwestię obraźliwego dla nich filmu o proroku Mahomecie i „podziękowali Stolicy Apostolskiej za obronę religii i ich symboli przed zniewagami”. Spotkanie trwa 20 minut. Pada wyjątkowa i chyba pierwsza taka w historii ze strony islamskich sunnitów deklaracja: „Pragniemy, by chrześcijanie pozostali na Bliskim Wschodzie. Gdyby ich zabrakło, czulibyśmy się zubożeni. Rozumiemy, że to właśnie chrześcijanie, ich obecność i zgodne z nimi współistnienie zapewniają bogactwo wielokulturowości tego regionu”. 
Benedykt XVI, wyraźnie poruszony deklaracją, zmienia nieoczekiwanie plan wizyty. Zamiast odprawić prywatnie Mszę św. w kaplicy nuncjatury, chce jechać do sanktuarium Matki Bożej na Harissie. Jakby w geście wdzięczności Maryi. Tu papież powierza Jej cały Liban. „Bóg wybrał ten region, aby był on wzorcem i dał świadectwo przed obliczem świata o tym, że człowiek może konkretnie żyć swym pragnieniem pokoju i pojednania” – mówi na kolejnym spotkaniu z władzami państwa. Pada też słynne wołanie Jana Pawła II: „Liban to przesłanie”. 


Rewolucja według Chrystusa 


Sobota, wieczór. Nad Bkerke zachodzi już słońce. Prawie 20 tys. młodych ludzi czeka na papieża. Obok flag i transparentów nad tłumem unoszą się poskręcane z błękitnych i żółtych balonów różańce. Poszybują w górę, kiedy papież wezwie młodzież do „Chrystusowej rewolucji miłości”. „Nakazuje ona przyjmować bliźniego bez zastrzeżeń, nawet jeśli należy on do innej grupy kulturowej, religijnej czy narodowej”. Benedykt XVI przypomina, że ziemia, na której stoi, „była świadkiem narodzin Jezusa i rozwoju chrześcijaństwa”, i w duchu jakby pocieszenia dodaje: „wielu apostołów żyło w burzliwych czasach”, dlatego za „bł. Janem Pawłem II mówię: »Nie lękajcie się! Otwórzcie na oścież Chrystusowi drzwi waszych umysłów i serc!«. Spotkanie z Nim »nadaje życiu nową perspektywę«”. Padają też mocne słowa: „Obecne rozczarowania nie powinny was prowadzić do ucieczki w światy równoległe, do narkotyków czy pornografii. Jeśli chodzi o sieci społecznościowe, są one ciekawe, ale łatwo prowadzą do uzależnienia i mylenia świata rzeczywistego z wirtualnym. Poszukujcie relacji obfitujących w prawdziwą i szlachetną przyjaźń i żyjcie nimi!”. Papież, przedzierając się przez aplauz, podkreśla też, by nie dać się „tyranii bożka pieniądza”, by przeciwstawić się aborcji, odrzuceniu i pogardzie dla drugiego, wojnie. 


«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg