Wolni dzięki Eucharystii

„Jedynie otwierając się na Boga, przyjmując Jego dar stajemy się prawdziwie wolni” - przypomniał Benedykt XVI ma zakończenie odbywającego się w Ankonie 25-go Włoskiego Kongresu Eucharystycznego.

Reklama

W ciągu minionego tygodnia poruszano na tym forum najistotniejsze kwestie w życiu tamtejszej wspólnoty katolickiej.

Ojciec Święty zdecydowanie odrzucił pogląd jakoby autentyczna wolność polegała na niezależności od Boga. Zaznaczył, że iluzja ta rodzi niepokój i lęk, a w konsekwencji prowadzi do zniewolenia okowami przeszłości. Wskazał także na niebezpieczeństwo organizowania życia publicznego jedynie w oparciu o siłę władzy czy też gospodarki.

- Historia pokazuje nam w dramatyczny sposób, że próby zapewnienia wszystkim rozwoju, dobrobytu materialnego i pokoju w oderwaniu od Boga i Jego objawienia przekształciły się w dawanie ludziom kamienia zamiast chleba - mówił Benedykt XVI.

Papież zaznaczył, że nade wszystko naszemu światu i w naszym życiu musimy przywrócić prymat Boga. Podkreślił, że punktem wyjściowym do przywrócenia i potwierdzenia prymatu Boga jest Eucharystia. Ojciec Święty zwrócił uwagę na przykład wielu świętych, którzy swoim życiem wskazali, jak z Eucharystii rodzi się podjęcie odpowiedzialności na wszystkich szczeblach życia wspólnotowego, pozytywny rozwój społeczny, w którego centrum stoi osoba, często człowiek ubogi, chory lub niepełnosprawny.

- Kto potrafi uklęknąć przed Eucharystią, kto przyjmuje Ciało Pana nie może nie zwracać uwagi, w dniu codziennym na sytuacje niegodne człowieka i potrafi osobiście pochylić się nad potrzebującym, potrafi przełamać swój chleb z głodnym, dzielić wodę ze spragnionym, przyodziać nagich, odwiedzać chorych i więźniów - dodał papież.

Ojciec Święty zaznaczył, że duchowość eucharystyczna jest prawdziwym antidotum na indywidualizm, egoizm, prowadzi do odkrycia bezinteresowności, centralnego miejsca relacji, począwszy od rodziny, ze szczególnym uwzględnieniem leczenia ran tych, które uległy rozbiciu.

***

Na następnej stronie publikujemy tekst dzisiejszych papieskich rozważań przed modlitwą Anioł Pański.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

Zobacz

  • alpal
    11.09.2011 17:58
    A czy wy w Gosciu Niedzielnym slyszeliscie o mocnych słowach abp Michalika w Gietrzwałdzie (?) (podaje je Gosciowi Niedzielnemu na tacy, bo wydaje mi sie, ze wy nic o tym nie wiecie gdyz jestescie na tej samej drodze co TP z czajkowskim jako jednym z redaktorow) a ktore brzmia tak:



    Podczas uroczystości 134. rocznicy objawień maryjnych w Gietrzwałdzie abp Józef Michalik apelował, by w Polsce znikło "katolickie getto". Skrytykował również promowanie satanizmu. Hierarcha apelował również by "przykładać Ewangelię do kandydatów", głosując w nadchodzących wyborach.

    Arcybiskup Michalik przy współudziale metropolity warmińskiego abp Wojciecha Ziemby przewodniczył głównym uroczystościom w Sanktuarium w Gietrzwałdzie z okazji 134 rocznicy Objawień Najświętszej Maryi Panny. W uroczystościach brało udział około 20 tysięcy wiernych. Uroczystości były jednocześnie warmińsko-mazurskim świętem plonów. W homilii abp Michalik przypomniał słowa Jana Pawła II, który 20 lat temu, podczas wizyty na Warmii, apelował o odnowienie kościoła. Abp podkreślił, że „kościół to nie tylko kapłani, ale przede wszystkim wierni. Apelował też by nie marginalizować w naszym kraju katolicyzmu.”


    - Polska powinna zatroszczyć się o to, aby zginęło getto katolickie i trzeba na tej drodze wytrwać. Żeby w każdej dziedzinie życia, każdy obywatel miał równe prawa. (...) Ale nie możemy dopuścić do promowania zła. Głosząc Boga, nie możemy milczeć, kiedy promuje się satanizm - mówił podczas homilii abp. Michalik.- Dzisiaj niewygodny jest i krzyż Chrystusa, niewygodne jest Pismo Święte, które trzeba podeptać, podrzeć, znieważyć. To nie jest symbol, to jest święty znak, boże słowo jest tam zawarte. To jest dramat, że w katolickiej Polsce, chrześcijańskiej (...) Polsce próbuje się zepchnąć na margines, czyli zamknąć w getto myślowe i getto społeczne obecność Ewangelii, bożego prawa, krzyża, Pisma Świętego. Sądy udają, że się nic nie stało jeśli się znieważyło Pismo Święte, czy krzyż. Myślę, że to jest bardzo wielki znak, symbol, tego zmagania, które trwa. To zmaganie (...) o serce Polaka, o katolickość, o chrześcijańskość naszego narodu – dodał hierarcha.


    Zdaniem Michalika, przejawem "getta katolickiego" jest także "oskarżania Radia Maryja, że ono tam takie, czy inne orientacje przyjmuje". - Zasługą Radia Maryja jest, że rozmodliło Polskę, pogłębiło modlitwę. Jest zasługą i lokalnych rozgłośni i prasy lokalnej (...), że budzą podmiotowość narodu, że my jesteśmy podmiotem narodu, nie chcemy być ludźmi, którymi będą manipulować - argumentował abp. Michalik.


    Arcybiskup zaapelował również , by ci, którzy "chcą być odpowiedzialni za to, co się będzie działo (...), przykładali Ewangelię nie tylko do tego, co mówią kandydaci, czy posłowie, ale do sumienia ich, do tego co mówią, jak głosują". - Chrześcijanin w Polsce musi wiedzieć, na kogo chce oddać zaufanie(...) Czy będzie tylko edukacja zwykła czy wychowywanie w wartościach chrześcijańskich. Czy będzie miejsce dla starego człowieka, dla inwalidy, dla chorego w rodzinach naszych czy trzeba będzie tworzyć DPS-y bez liku (...) to też od nas zależy, od tych, których obdarzymy naszym zaufaniem - podkreślał.
  • ere
    12.09.2011 11:11
    Fakt, bez miłości człowiek czuje się pusty. Ale Boga musi cechować zupełnie inna miłość niż ta, którą znamy my ludzie. Miłość matki do mnie widzę po jej czynach. Podobnie przyjaciół. Natomiast Bóg, mam wrażenie, zachowuję się tak jakbyśmy mu byli od czasu do czasu obojętni. Dlatego człowiek musi wziąć sprawy w swoje ręce i wymyślać np. lekarstwa na choroby. Jego miłość jest raczej platoniczna. A jeżeli jest czymś więcej to obejmuję tylko tych, którzy zostawili świat dla Niego.
  • ere
    12.09.2011 11:17
    I jeszcze jedna uwaga, skoro piszesz "wszystko jest darem od Boga" a następnie wymieniasz wyłącznie pozytywne rzeczy to pokazujesz tym samym swoją selektywną optykę doświadczenia ludzkiego. Darem trzeba uznać również to co człowiek postrzega jako "zło" dla swojego fizycznego: chorobę, katastrofy naturalne, dylematy czy poddać się w opiekę Bogu czy użyć rozumu dla poprawy swojej sytuacji. To nie takie proste. Ja, istotnie, czuję się sobie podarowany przez Transcendencję, którą mogę opisać w sposób zbliżony do Boga Jezusa (abba). Niemniej, widzę również ciemne strony życia, które akceptuję jednakowoż skłaniając się raczej do jakieś orygenejskiej wizji świata.
  • zofka
    26.09.2011 18:50
    Moim zdaniem wszystko co mamy otrzymaliśmy od Boga.
    Przychodząc na ten świat,dostaliśmy "PAKIET ŻYCIE", który zawierał wszystkie nasze radości , cierpienia, smutki i nasze wybory, które P. Bóg już doskonale zna,od nas samych zależy co wybierzemy , gdyż dał nam Wolną Wolę.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama