Benedykt XVI podczas wizyty w domu Dzieła Dobroczynno-Społecznego Nen Déu w Barcelonie.

Osiągnięcia w medycynie nigdy nie mogą być dokonywane kosztem człowieka – powiedział Benedykt XVI podczas wizyty w domu Dzieła Dobroczynno-Społecznego Nen Déu (Dzieciątka Jezus) w Barcelonie. W niedzielne popołudnie papież spotkał się z tam osobami niepełnosprawnymi, w tym dziećmi z zespołem Downa, ich rodzinami i opiekunami.

Reklama

Publikujemy treść papieskiego przemówienia:

Eminencjo kardynale arcybiskupie Barcelony,
Czcigodni bracia w biskupstwie,
Drodzy kapłani, diakoni, zakonnicy i zakonnice,
Szanowni przedstawiciele władz,
Drodzy przyjaciele!

Odczuwam wielką radość, że mogę być dzisiaj z wami, tworzącymi to ponad stuletnie Dzieło Dobroczynno-Społeczne Nen Déu (Dzieciątka Jezus). Dziękuję za zgotowane mi serdeczne przyjęcie księdzu kardynałowi Lluisowi Martinez Sistachowi, arcybiskupowi Barcelony, siostrze Rosario, przełożonej wspólnoty, dzieciom Antonio i Marii Mar, które zabrały głos, i tym wszystkim, którzy tak pięknie śpiewali.


[po katalońsku:] Wyrażam także wdzięczność obecnym tu osobom, zwłaszcza członkom Patronatu Dzieła, Matce Generalnej i zakonnicom Franciszkankom Najświętszych Serc, dzieciom, młodzieży i dorosłym którzy znaleźli przyjęcie w tej instytucji, ich rodzicom i innym członkom rodzin, jak również pracownikom i wolontariuszom, którzy tutaj wykonują swoją pracę zasługującą na uznanie.

Chciałbym też jednocześnie okazać moją wdzięczność dla władz, zachęcając je by dążyły do tego, żeby osoby znajdujące się w najtrudniejszej sytuacji był zawsze otoczone opieką społeczną. Chciałbym też podziękować tym, którzy hojnie wspierają instytucje pomocy inicjatywy prywatnej, takie jak Szkoła Pedagogiki Specjalnej Nen Déu. W takich chwilach, kiedy wiele rodzin doświadcza poważnych trudności gospodarczych, musimy, jako uczniowie Chrystusa, pomnożyć konkretne gesty solidarności, namacalne i stałe, ukazując w ten sposób, że miłość jest cechą wyróżniającą naszego bycia chrześcijanami.

[po hiszpańsku:]Wraz z poświęceniem bazyliki Świętej Rodziny podkreślano dziś rano, że budynek sakralny jest znakiem prawdziwego sanktuarium Boga między ludźmi. Teraz pragnę podkreślić, że wraz z wysiłkiem tej instytucji podobnie jak, innych analogicznych instytucji Kościoła - do których dołączy się nowa rezydencja, która jak tego chcecie będzie nosiła imię papieża - wyraźnie widać, że dla chrześcijan, każdy człowiek jest prawdziwym sanktuarium Boga; powinno być ono traktowane z najwyższym szacunkiem i miłością, zwłaszcza gdy znajduje się w potrzebie. Kościół pragnie w ten sposób realizować słowa Pana Jezusa z Ewangelii: „Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25,40). Na tej ziemi, te słowa Chrystusa skłoniły wiele dzieci Kościoła do poświęcenia swego życia nauczaniu, działalności dobroczynnej lub opiece nad chorymi i niepełnosprawnymi. Proszę was, abyście zainspirowani ich przykładem kontynuowali pomoc najmniejszym i potrzebującym, dając im to, co w was najlepszego.

Wielki wkład w troskę o najsłabszych wniosły olbrzymie postępy służby zdrowia w ostatnich dziesięcioleciach, którym towarzyszyło rosnące przekonanie o znaczeniu dla dobrego wyniku procesu terapeutycznego głęboko humanistycznego podejścia do pacjenta. Istota ludzka wymaga więc, aby nowe osiągnięcia technologiczne w dziedzinie medycyny nigdy nie były osiągane kosztem poszanowania życia i godności człowieka, tak aby ci, którzy cierpią na choroby czy zaburzenia umysłowe lub fizycznie mogli zawsze otrzymać tę miłość i troskę, które pozwalają im czuć się docenianymi jako ludzie w ich konkretnych potrzebach.

Drogie dzieci i młodzieży, żegnam się z wami dziękując Bogu za wasze życie, tak cenne w Jego oczach i zapewniając was, że zajmujecie bardzo ważne miejsce w sercu papieża. Modlę się za was codziennie i proszę, abyście mi pomogli poprzez waszą modlitwę, bym wiernie wypełniał misję jaką powierzył mi Chrystus. Nie pomijam modlitwy także za tych, którzy służą cierpiącym, niestrudzenie pracując, aby osoby niepełnosprawne mogły zajmować właściwe im miejsce w społeczeństwie i nie były marginalizowane ze względu na swoje ograniczenia. W związku z tym chciałbym w sposób szczególny wyrazić swe uznanie dla wiernego świadectwa kapłanów i tych, którzy odwiedzają chorych w ich domach, szpitalach i innych instytucjach specjalistycznych. Ucieleśniają oni ważną posługę pocieszenia w obliczu kruchości naszej kondycji, którą Kościół pragnie wypełniać tak jak to czynił Miłosierny Samarytanin (por. Łk 10, 29-37).

Przez wstawiennictwo Matki Bożej Miłosierdzia i błogosławionej matki Carmen od Dzieciątka Jezus, niech Bóg błogosławi was wszystkich, tworzących wielką rodzinę tego wspaniałego Dzieła, a także waszych bliskich i tych, którzy współpracują z tą czy podobnymi instytucjami. Niech tego zadatkiem będzie Błogosławieństwo Apostolskie, którego z całego serca wam wszystkim udzielam.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama