Choć jesteśmy grzesznikami, Bóg nas miłuje

Choć jesteśmy grzesznikami, Bóg nas miłuje – zapewnił Benedykt XVI w rozważaniu poprzedzającym modlitwę „Anioł Pański”. Papież odmówił ją z wiernymi z całego świata, zgromadzonymi na dziedzińcu jego letniej rezydencji w Castel Gandolfo.

Reklama

Podajemy polskie tłumaczenie papieskiego rozważania:


Drodzy bracia i siostry!

W Ewangelii dzisiejszej niedzieli – 15. rozdziale św. Łukasza – Jezus opowiada trzy „przypowieści o miłosierdziu”. Kiedy mówi On „o pasterzu, który szuka zaginionej owcy, o kobiecie poszukującej drachmy, o ojcu, który wychodzi na spotkanie marnotrawnego syna i bierze go w ramiona, wówczas wszystko to nie sprowadza się tylko do słów, lecz stanowi wyjaśnienie Jego działania i bycia” (Encyklika „Deus caritas est”, 12). Faktycznie pasterz, który znajduje zaginioną owcę, to sam Pan, który bierze na siebie, poprzez krzyż, grzeszną ludzkość, by ją odkupić. Z kolei syn marnotrawny z trzeciej przypowieści, to młodzieniec, który otrzymawszy od ojca dziedzictwo, „odjechał w dalekiej strony i tam roztrwonił swój majątek, żyjąc rozrzutnie” (Łk 15, 13). Znalazłszy się w nędzy, zmuszony był pracować jak niewolnik, godząc się wręcz jeść pożywienie przeznaczane dla zwierząt. „Wtedy – mówi Ewangelia – zastanowił się” (Łk 15, 17). „Słowa, z których dowiadujemy się o jego zamiarze powrotu do domu, mówią nam o głębi dokonującej się w nim wewnętrznej przemiany (…) wraca «do domu», do siebie samego i do ojca”(Benedykt XVI, „Jezus z Nazaretu”, wyd. polskie str. 176). „Zabiorę się i pójdę do mego ojca, powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie; już nie jestem godzien nazywać się twoim synem” (Łk 15, 18-19). Św. Augustyn pisze: „Oto Słowo samo woła, abyś wróciła, a w Nim jest miejsce spoczynku, którego nic nie zakłóci. Tam miłość nie zostaje opuszczona” („Wyznania”, IV, 11). „Gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go” (Łk 15, 20), a pełen radości kazał przygotować ucztę.

Drodzy przyjaciele, jakże nie otworzyć serca na pewność, że choć jesteśmy grzesznikami, Bóg nas miłuje? Niestrudzenie wychodzi On nam stale naprzeciw, pierwszy idzie zawsze droga, która dzieli nas od Niego. Księga Wyjścia pokazuje nam, jak Mojżesz, poprzez pełną ufności i śmiałości modlitwę, zdołał, by tak rzec, przenieść Boga z tronu sprawiedliwości na tron miłosierdzia (por. 32, 7-11.13-14). Skrucha jest miara wiary i dzięki niej powraca się do Prawdy. Pisze św. Paweł: „Dostąpiłem miłosierdzia, ponieważ działałem z nieświadomością, w niewierze” (1 Tm 1, 13). Powracając od przypowieści o synu marnotrawnym, który wraca „do domu”, widzimy, że kiedy pojawia się starszy syn, oburzony radosnym przyjęciem zgotowanym bratu, ten sam ojciec, który wychodzi mu naprzeciw prosi go: „Moje dziecko, ty zawsze jesteś przy mnie i wszystko moje do ciebie należy” (Łk 15, 31). Tylko wiara może przemienić egoizm w radość i przywrócić właściwe relacje z bliźnim i z Bogiem. „Trzeba się weselić i cieszyć z tego, że ten brat twój (...) zaginął a odnalazł się” (Łk 15, 32).

Drodzy bracia, w przyszły czwartek udam się do Zjednoczonego Królestwa, gdzie ogłoszę błogosławionym kardynała Johna Henry’ego Newmana. Proszę wszystkich, by towarzyszyli mi modlitwą w tej podróży apostolskiej. Dziewicy Maryi, której Najświętsze Imię obchodzimy dziś w Kościele, zawierzamy naszą drogę nawrócenia do Boga.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama