Jan Paweł II o ekumenizmie

Odpowiedzi do XIV tury "Klasówki"

W turze wzięło udział 54 osoby. Na reklamacje czekamy do środy 17 marca do godz. 12:00

1. Ekumenizm nie jest „dodatkiem”, ale wyrasta z samego sedna rozumienia Kościoła, który „nie jest rzeczywistością zamkniętą w sobie, ale […] jest posłany do świata, by głosić misterium komunii” – pisze Jan Paweł II. Ma on jednak zagorzałych przeciwników. Podstawowy zarzut dotyczy naginania doktryny Kościoła. Jan Paweł II bardzo wyraźnie precyzuje, jaka powinna być relacja między dążeniem do jedności a prawdą. Co w kwestiach doktrynalnych można, a czego nie wolno dostosowywać? [18-20; 38]

Jan Paweł II rozróżnia między znaczeniem doktryny a sposobem jej przedstawienia. Nie chodzi jednak o „modyfikację depozytu wiary, o zmianę znaczenia dogmatów, o usunięcie w nich istotnych słów, o dostosowanie prawdy do upodobań epoki, o wymazanie niektórych artykułów Credo pod fałszywym pretekstem, że nie są one już dziś zrozumiałe”.

„Kompromis w sprawach wiary sprzeciwia się Bogu, który jest Prawdą.” – pisze. Elementem, który decyduje o komunii w prawdzie, jest jednak znaczenie prawdy. Jej wyrażanie może przybierać różne formy. Odnowa form staje się konieczna, aby można było przekazywać współczesnemu człowiekowi ewangeliczne orędzie w jego niezmiennym sensie.

Nie oznacza to, że formuły dogmatyczne już dzisiaj nie nadają się do przekazywania prawd wiary. Owszem – „nadają się do przekazywania jej tym, którzy je właściwie rozumieją”. Depozyt wiary jest jednak przeznaczony dla wszystkich, musi więc być dla wszystkich zrozumiały. Gdy zatem „ma się do czynienia ze sformułowaniami doktrynalnymi odbiegającymi od tych, których zwykło się używać we własnej wspólnocie, warto się zastanowić, czy inne słowa nie wyrażają takiej samej treści”.

2. Pojawiające się w dialogu ekumenicznym problemy nie zawsze jednak dotyczą kwestii doktrynalnych. Jakie jeszcze problemy pojawiają się na drodze do jedności? [2]

Jednakże oprócz rozbieżności doktrynalnych, które należy rozstrzygnąć, chrześcijanie nie mogą umniejszać znaczenia zastarzałych nieporozumień, fałszywych interpretacji i uprzedzeń, bezwładu, obojętności i niedostatecznego wzajemnego poznania.

Dlatego zaangażowanie ekumeniczne musi się opierać na nawróceniu serc i na modlitwie, które doprowadzą także do niezbędnego oczyszczenia pamięci historycznej. Dzięki łasce Ducha Świętego uczniowie Chrystusa, ożywieni miłością, odwagą płynącą z prawdy i szczerą wolą wzajemnego przebaczenia i pojednania, są powołani, aby ponownie zastanowić się nad swoją bolesną przeszłością i nad ranami, jakie niestety zadaje ona do dzisiaj. Wiecznie młoda moc Ewangelii wzywa ich, aby ze szczerym i całkowitym obiektywizmem wspólnie uznali popełnione błędy oraz wskazali zewnętrzne czynniki, które stały się przyczyną godnych ubolewania podziałów między nimi.

Zwracano uwagę również na trudności psychologiczne czy kluturowe, a także trudności z właściwym zrozumieniem sformułowań.

3. Od Soboru Watykańskiego II upłynęło ponad 40 lat. Jakie owoce – wg Jana Pawła II – przyniósł dialog ekumeniczny?

Jan Paweł II wymienia [88-94]:

- odzyskane braterstwo, płynące ze świadomości jednego Chrztu, wzrost komunii, dostrzeżenie i uznanie dobra w innych wyznaniach
- wspólne stanowisko i solidarność w ważnych problemach świata (społecznych, etycznych); współpraca w dziedzinie działalności charytatywnej i wspólne zaangażowanie na rzecz pokoju
- wspólne przekłady Pisma Św., zmiany/zbliżenie w sprawowaniu liturgii, możliwość interkomunii w niektórych przypadkach
- powstanie relacji między Kościołami i wspólnotami, podjęty dialog z Kościołami Wschodu (również starożytnego) i ponowne nawiązanie kontaktów, które doprowadziło do powstania pojęcia Kościołów siostrzanych

4. Prymat papieski to bodaj czy nie najpoważniejszy problem  ekumeniczny. Kościół katolicki jasno stwierdza, że funkcja biskupa Rzymu odpowiada woli Chrystusa. Jakie jest jego zadanie w Kościele? Gdzie Jan Paweł II widzi możliwość dialogu między Kościołami i Wspólnotami Chrześcijańskimi w tej kwestii? [88-96]

„Misja Biskupa Rzymu w gronie wszystkich Pasterzy polega na tym, że ma on „czuwać”, aby dzięki Pasterzom we wszystkich Kościołach partykularnych słyszano prawdziwy głos Chrystusa-Pasterza. W ten sposób w każdym z powierzonych im Kościołów partykularnych urzeczywistnia się jeden, święty, katolicki i apostolski Kościół. Wszystkie Kościoły trwają w pełnej i widzialnej komunii, bo wszyscy Pasterze są w jedności z Piotrem, a tym samym w jedności Chrystusa.”

Dzięki władzy i autorytetowi, bez których funkcja ta byłaby tylko pozorem, "Biskup Rzymu ma zabezpieczać komunię wszystkich Kościołów. [...] Z tego tytułu jest pierwszym pośród sług jedności." Posiada władzę w kwestiach dyscyplinarnych i doktrynalnych, niemniej „wszystko to jednak musi się zawsze dokonywać w komunii”. "Gdy Kościół katolicki stwierdza, że funkcja Biskupa Rzymu odpowiada woli Chrystusa, nie oddziela tej funkcji od misji powierzonej wszystkim Biskupom jako „zastępcom i legatom Chrystusa”. Biskup Rzymu należy do ich „kolegium”, oni zaś są jego braćmi w posłudze."

„Komunia Kościołów partykularnych z Kościołem Rzymu oraz ich Biskupów z Biskupem Rzymu jest w Bożym zamyśle podstawowym warunkiem pełnej i widzialnej komunii.” Niemniej Jan Paweł II bierze pod uwagę kierowaną do niego prośbę, aby „znalazł taką formę sprawowania prymatu, która nie odrzucając bynajmniej istotnych elementów tej misji, byłaby otwarta na nową sytuację”.

Najczęstszą przyczyną utraty punktu było skupienie się na konieczności dialogu bez uwzględnienia obszaru, którego może dotyczyć, tzn. formy sprawowania prymatu.

5. Czy działania ekumeniczne mają znaczenie dla pracy ewangelizatorów i misjonarzy? Jakie? [23, 98-99]

"Ruch ekumeniczny zaczął się od negatywnego doświadczenia tych, którzy głosząc tę samą Ewangelię odwoływali się do różnych Kościołów czy Wspólnot kościelnych; ta sprzeczność nie mogła oczywiście ujść uwagi tych, którzy słuchali orędzia zbawienia, i stanowiła dla nich przeszkodę w przyjęciu ewangelicznego przepowiadania."

"Podział chrześcijan pozostaje w sprzeczności z Prawdą, której głoszenie jest ich misją, a tym samym szkodzi poważnie ich świadectwu. - pisze Jan Paweł II i dodaje - Czyż można bowiem głosić Ewangelię pojednania, nie dążąc zarazem czynnie do pojednania chrześcijan? Czyż niewierzący, stykając się z misjonarzami, którzy nie zgadzają się ze sobą nawzajem, choć wszyscy powołują się na Chrystusa, będą umieli przyjąć prawdziwe orędzie? Czy nie pomyślą, że Ewangelia, choć jest przedstawiana jako podstawowe prawo miłości, stanowi raczej przyczynę podziału?"

Wskazywano również na zdjęcie z misjonarzy odium prozelityzmu i możliwość wspólnych działań, także na polu społecznym czy dla utrzymania pokoju. Takie odpowiedzi uznawano jednak za niepełne, jako nieodnoszące się do podstawowego aspektu..

«« | « | 1 | » | »»

Autopromocja