Franciszek: Każdego dnia i godziny bądźmy gotowi na spotkanie z Jezusem

Każdego dnia i godziny bądźmy gotowi na spotkanie z Jezusem - przypomniał Franciszek podczas dzisiejszej modlitwy Anioł Pański w Watykanie. "Warunkiem aby być gotowym na spotkanie z Panem jest nie tylko wiara, ale także i chrześcijańskie życie pełne miłości do bliźniego" - podkreślił papież i przestrzegł przed wygodnictwem oraz dążeniem do osiągnięcia korzyści osobistych, gdyż wtedy życie staje się bezowocne.

Reklama

Franciszek nawiązał do przypowieści o dziesięciu pannach, które były odpowiedzialne za przyjęcie i towarzyszenie oblubieńcowi w ceremonii ślubnej a poprzez którą Ewangelia wskazuje warunki wejścia do królestwa niebieskiego. Pięć z nich było nierozsądnych a pięć roztropnych. Czekając na oblubieńca mądre zabrały ze sobą oliwę do lamp, podczas gdy głupie jej nie wzięły. Gdy przybył pan młodego głupie panny zdały sobie sprawę, że nie mają oliwy do lamp i poprosiły o nią panny roztropne. Ale te odpowiedziały, że nie mogą jej dać i panny nierozsądne poszły jej szukać. Wtedy panny mądre weszły wraz z oblubieńcem do sali gdzie odbywała się uczta i drzwi zostały zamknięte. Pięć panien głupich wróciło zbyt późno i gdy pukały do drzwi nie otworzono im i powiedziano: „Nie znam was”.

Papież zwrócił uwagę, że poprzez tę przypowieść i słowa: "czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny" Jezus przypomina nam, że musimy być gotowi na spotkanie z Nim i na tym polega sens bycia mądrymi i roztropnymi. "Chodzi o to, aby nie czekać do ostatniej chwili naszego życia, żeby współpracować z łaską Bożą, ale aby to czynić już teraz" - zaznaczył.

Franciszek wskazał na lampę, która jest symbolem wiary i oświeca nasze życie, a olej jest symbolem miłości, która karmi, czyni owocnym i wiarygodnym światło wiary. "Warunkiem aby być gotowym na spotkanie z Panem jest nie tylko wiara, ale także i chrześcijańskie życie pełne miłości do bliźniego" - podkreślił papież i przestrzegł przed wygodnictwem oraz dążeniem do osiągnięcia korzyści osobistych, gdyż wtedy życie staje się bezowocne. 

Ojciec Święty zachęcił do czujności i czynienia dobra, poprzez czyny miłości, dzielenia się z innymi, służenia bliźnim w potrzebie.

Na zakończenie wezwał: "Niech Maryja Panna pomaga nam czynić naszą wiarę coraz bardziej działającą przez miłość; aby nasza lampa mogła jaśnieć już tutaj, w pielgrzymce doczesnej, a potem na zawsze, na uczcie weselnej w raju."

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • mee...
    12.11.2017 14:06
    Bog dajac X Przykazan w pierwszym mowi o sobie, w drugim mowi do czlowieka: miluj blizniego swego jak siebie samego...czy zatem czlowiek wiary, jest w stanie traktowac tego, ktory stoi przeciwko Bogu, traktowac jak siebie samego, nazywac takiego bratem, a jak twierdzi papiez milowac...wydaje sie, ze nie mozna, bo wowczas staje sie wyzej Boga samego, Ktory jest wiara i miloscia...miluj zatem blizniego swego, bo nie twoja zasluga jest wiara. Faryzeusze mogli by sie wydawac, ze maja wszystko do tego by miec w sobie wiare, twierdza tez, ze wierza, wierni ich wierza, ze oni wierza...a mimo to Chrystus nazwa ich plemiem zmijowym...Chrystus nie nazwa faryzeuszy swymi bracmi i ich nie miluje, a nazwa ich wprost zmijami, no ale samego Boga na to w przeciwienstwie do czlowieka stac.
  • mee...
    12.11.2017 15:47
    10 panien wierzylo, bo wszystkie poszly na spotkanie by towarzyszyc oblumiencowi. Wydaje sie, ze te panny, ktore nie wziely ze soba oliwy byly bardziej pewne swej wiary w przeciwienstwie do tych pannien, ktore oliwe ze soba wziely...w kosciele wszyscy wierza jak zgodnie twierdza, wiec gdyby powiedziano bierzecie lampy i idziemy na spotkanie z oblubiencem, to by sie okazalo, ze polowa z nich nie ma oliwy...nie wszyscy wiec, ktorzy twierdza wierze, wierze - wejda do zycia wiecznego...z tej nauki wynika, ze pol.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama