Papież Franciszek: Maryja matką nadziei

O Maryi, jako Matce nadziei mówił papież Franciszek podczas dzisiejszej audiencji ogólnej.

Ojciec Święty wskazał, że Maryja nie jest kobietą, która ulega przygnębieniu w obliczu niepewności życia, zwłaszcza gdy nic nie zdaje układać się właściwie.

„Maryja jest kobietą, która słucha, która akceptuje życie takim, jakim się nam daje, z jego dniami szczęśliwymi, ale także z jego tragediami, których nigdy nie chcielibyśmy napotkać. Aż po ostateczną noc Maryi, kiedy Jej Syn został przybity do drzewa krzyża.” 

„Dlatego wszyscy ją kochamy jako Matkę” - dodał papież Franciszek. 

„Uczy nas bowiem cnoty oczekiwania, także wówczas, gdy wszystko zdaje się bezsensowne, Ona zawsze ufająca w tajemnicę Boga, nawet wówczas gdy zdaje się być On przysłonięty z powodu zła świata.” 


W dzisiejszej audiencji ogólnej na placu św. Piotra wzięło udział około 15 tys. wiernych.

«« | « | 1 | » | »»
  • Hubal
    10.05.2017 22:44
    Tak, kochamy Maryję , gdyż jest również i naszą Matką co urzeczywistnił Pan Jezus przed swoją zbawczą śmiercią na krzyżu. Matka Boża jest dla nas nadzieją, jest przykładem jak znosić cierpienia, jak nieskończenie miłować mimo kryzysów tego świata. Za Jej przykładem, My Chrześcijanie, będąc jedną wielka rodziną mamy żyć w Miłości, pełni Wiary i Nadzieji na zbawienie. Matka wraz z Apostołami kształtowała pierwsze gminy chrześcijańskie - Oni tworzyli Rodzinę z pomocą Ducha Świętego otrzymanego w Dniu Pięćdziesiątnicy. Była i jest obecna jeśli chodzi o Apostolstwo i Rodzinę. Była, jest i będzie z nami obecna ale nie metafizycznie jak to się ma w różnorakich objawieniach. Ta metafizyczność i wiara w te objawienia wyprowadza duszę z właściwej drogi na manowce wiary. Chrześcijaństwo winne być mądre, silne i odważne, przekonujące, emanujące zdrowym rozsądkiem - wówczas przetrwa jako silne, definitywnie ważne i konieczne . Bóg nie jest Bogiem zamieszania a Bogiem pokoju, to tym bardziej Matka Boża takowego zamieszania nie będzie wprowadzać. Jest jednak naszą Matką co zostało nam objawione i czerpmy z Niej przykład i nieskończoną Miłość do Jej Syna. Jej przykład życia jest drogowskazem, kluczem do podjęcia właściwej drogi i przejścia przez obecne życie do życia wiecznego. Wszelkie objawienia, np. Medjugorskie nie zatwierdzone przez Kościół, a nawet Fatimskie zatwierdzone przez Kościół, cuda, cudeńka dla naszego dobra odrzucajmy. Nie lękajmy się, bądźmy silni w Wierze. Mamy Ducha Świętego do swojej dyspozycji, współpracujmy z nim, zawsze wybierajmy dobro i Miłość a przede wszystkim pielęgnujmy wszystko to co zostało nam objawione przez Boga, w Jezusie Chrystusie, w Duchu Świętym, a co nadto to od złego pochodzi. Dla chcącego, nie ma nic trudnego, wystarczy poprosić o dar zrozumienia i rozeznania. Moim marzeniem jest Mądre, Męskie, Zdroworozsądkowe Chrześcijaństwo w Kulcie wyłącznie do Pana Boga. Inna droga rozbije Katolicyzm na części pierwsze ale Chrześcijaństwo jako z Boga przetrwa, przetrwać musi.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja