Dzieci Papieża

Stypendyści. Osiemdziesiąt sześć osób z diecezji radomskiej jest stypendystami Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia", która w całym kraju otacza opieką ponad dwa tysiące młodych uzdolnionych ludzi.

W tym roku w lipcu byli na obozie w Łodzi. – Wychodziliśmy właśnie z kościoła. Zagadnęła nas starsza pani, pytając, co to za młodzież. Powiedzieliśmy, że to są ci papiescy stypendyści. Wtedy dwie łzy poleciały jej mężowi po policzkach. Głęboko wzruszony powiedział: A to jest ta nasza przyszłość! – mówi ks. Dariusz Kowalczyk, członek zarządu Fundacji. – Wcześniej w Krakowie stypendystów nazwano dziećmi Papieża – dodaje z nieskrywaną dumą w głosie.

Szefowie i maklerzy
Zarząd i liderów szesnastu wspólnot akademickich Fundacji spotykamy w ośrodku „Emaus” w Turnie. Przyjechali tutaj, by podsumować wakacyjne obozy i spotkania, wziąć udział w szkoleniach oraz wytyczyć kierunki pracy na nadchodzący rok. Wśród liderów czworo to stypendyści pochodzący z naszej diecezji: Monika Lisowska, Agnieszka Maicka, Karol Piwowarczyk i Robert Szcześniak. – To fantastyczni młodzi ludzie – mówi ks. Kowalczyk. – Oni naprawdę chcą mocno zakotwiczyć się w Kościele. To jest ich naturalna potrzeba. Są ludźmi głęboko wierzącymi, a przy tym chcą być fachowcami w swoich dziedzinach. I to jest to połączenie, o które nam chodzi w pracy formacyjnej. Monika na przykład, gdy ma coś do zrobienia, po prostu przychodzi do Fundacji, bierze komputer, siada gdzieś tam cicho w rogu i nie wychodzi z tego kąta, gdy jest taka potrzeba, nawet przez pięć godzin. Agnieszka jest niesamowicie sprawna organizacyjnie, podobnie jak Karol i Robert, którzy też mają świetny kontakt z mediami. Cała czwórka jest w Fundacji od samego początku.
Stypendystą można zostać od drugiej klasy gimnazjum i można nim być aż do skończenia studiów. Bardzo ważnym momentem jest przejście ze szkoły średniej na uczelnię. Mieszkający do tej pory w małych miejscowościach zostają wrzuceni w wir wielkiego miasta i tu nie mogą być sami. W ośrodkach akademickich czekają na nich starsi koledzy i koleżanki z Fundacji. Ta bowiem stworzyła organizacyjną strukturę, nazywaną wspólnotą akademicką. Na jej czele stoi szef wyłoniony z grona stypendystów. Ma on do pomocy osobę, którą w Fundacji nazywa się maklerem. Rolą maklera jest opieka nad studentami pierwszego roku. – Chodzi o to, żeby oni nam się nie pogubili – mówi ks. Dariusz. – Kiedy na spotkaniu powiedziałem, że pierwsze tygodnie są najważniejsze, maklerzy uzmysłowili mi, że nie tygodnie, ale pierwsze godziny. Kiedy student pierwszego roku przyjeżdża do miasta, wtedy już wspólnota musi na niego czekać. On musi usłyszeć: Przychodzisz jutro na kawę, pojutrze na modlitwę, itd., itd. – dodaje.
Taka praca przynosi efekty. – Nasi stypendyści są rozchwytywani przez różne organizacje, wolontariaty, instytucje, a nawet inne fundacje. Opinie o ich świetnej pracy wracają do nas. Piszą dziekani wydziałów czy prezesi fundacji. Kiedyś jedna z nauczycielek dziennikarstwa powiedziała po egzaminie: Jestem dumna, że was uczę – mówi ks. Kowalczyk.
Robert Szcześniak jest szefem wspólnoty akademickiej w Kielcach, jako makler wspomaga go Karol Piwowarczyk. Agnieszka Maicka jest maklerką w Łodzi, a Monika Lisowska w Warszawie. – Monika została obdarzona sporym zaufaniem przez Fundację, bo koordynuje praktyki studentów w stolicy, a trzeba tu dodać, że naszych stypendystów wysyłamy na staż do Pałacu Prezydenckiego, Sejmu, Senatu, kilku ministerstw, Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa, banków i mediów – podkreśla ks. Dariusz.

czuwamy.org.pl
Stypendyści z naszej diecezji spotykają się w swoim gronie kilka razy w roku. Na przykład biorą udział w Dniu Młodych, organizują spotkania opłatkowe. W przeddzień tegorocznego Dnia Papieskiego postanowili czytać teksty Jana Pawła II przed kościołem garnizonowym w Radomiu. Nasi stypendyści biorą też udział w ogólnopolskich akcjach Fundacji, takich jak szkolenia i obozy. W tegorocznym lipcowym obozie w Łodzi, który liczył 1400 uczestników, wzięło udział czterdziestu stypendystów z naszej diecezji. W jego organizację i przebieg czynnie włączyła się Agnieszka Maicka. To ona zorganizowała całą służbę medyczną.
Na spotkaniu w „Emaus” zrodziła się szczególna inicjatywa, która ma stać się znakiem stałej jedności wszystkich stypendystów. – Postanowiliśmy, że codziennie o 21.37 będziemy się łączyć duchowo na modlitwie w intencji studentów. Niezależnie od tego, gdzie kto jest, w tym momencie ma na chwilę zamknąć oczy i odmówić krótką modlitwę, i pamiętać, że w tym momencie wszyscy jesteśmy wspólnotą w całej Polsce. Treści modlitw i poszczególne intencje będzie można znaleźć na forum internetowym na portalu, który stworzyli nasi stypendyści. czuwamy.org.pl to jest portal, który działa przez cały czas, ale trzy razy w roku ma odsłony interaktywne – w kwietniu z okazji rocznicy śmierci Papieża, w maju z racji jego urodzin i w październiku na Dzień Papieski. Kolejną nowością jest skrzynka intencji. Złożone u nas, są natychmiast przesyłane do sióstr z zakonów kontemplacyjnych w Bornym Sulinowie na Pomorzu i w Tarnowie. Siostry obiecały nam codzienną modlitwę w tych intencjach – mówi ks. Dariusz.
W przyszłym roku przypada dziesiąta rocznica istnienia Fundacji. – W lipcu przez cztery dni będziemy na Jasnej Górze. Chcemy tam jako wotum wdzięczności złożyć Matce Bożej Stowarzyszenie Absolwentów Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”. Będzie je tworzyć pierwsza grupa stu pięćdziesięciu stypendystów, w tym ponad dwudziestu z naszej diecezji, którzy wtedy skończą studia. Kościół i Ojczyzna liczą na ich odpowiedzialne zaangażowanie w życie społeczne, a Fundacja ma nadzieję, że będą nośnikiem żywej pamięci o Janie Pawle II – zaznacza ks. Dariusz Kowalczyk.

Podpisy
Znakiem rozpoznawczym stypendystów są żółte koszulki z logo Fundacji
Foto
Michał Ziółkowski

W pracach Fundacji liczy się każde, nawet najmniejsze dobro – mówi ks. Dariusz Kowalczyk
Foto
Ks. Zbigniew Niemirski

Jak zostać stypendystą

Ks. Dariusz Kowalczyk
Członek zarządu Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”
Nasi stypendyści pochodzą z miejscowości do 20 tysięcy mieszkańców. W drugiej klasie gimnazjum, bo wtedy przyznajemy stypendia, kandydat musi osiągnąć minimum 4,8 średniej ocen. Fundacja obejmuje opieką młodzież z ubogich rodzin, gdzie dochód na jednego członka rodziny to nie więcej niż 0,7 najniższej średniej krajowej brutto. W chwili obecnej jest to kwota rzędu 830 zł. Może się zdarzyć, że ktoś nie ma tak wysokiej średniej, ale za to posiada wybitne osiągnięcia w jakiejkolwiek dziedzinie, które muszą być udokumentowane. Wniosek o przyznanie stypendium należy przesłać na adres: Ks. Dariusz Kowalczyk, Fundacja Dzieło Nowego Tysiąclecia”, ul. Młyńska 23/25, 26-600 Radom lub skontaktować się telefonicznie 608610640.


Dostaliśmy niepowtarzalną szansę

Monika Lisowska z Bliżyna
Studentka IV roku prawa na Wydziale Prawa i Administracji UKSW w Warszawie
– Jestem stypendystką Fundacji od początku, a więc od niemal dziesięciu lat. Stypendium dostałam, gdy byłam w I klasie gimnazjum. Zrozumiałam wtedy, że to wyjątkowa szansa. Dzięki Fundacji zrealizowałam swoje marzenie – studiowanie prawa. Jeszcze w szkole średniej wzięłam udział w konkursie o indeks na studia prawnicze i udało się. Dostałam się, otrzymałam wymarzony indeks. Myślę, że po ukończeniu studiów będę mogła udzielać fachowej pomocy potrzebującym.

Robert Sześniak z Pionek
Student V roku politologii na Uniwersytecie Jana Kochanowskiego w Kielcach
– Pochodzę z miasta, które zostało dotknięte strukturalnym bezrobociem. Doświadczyła tego także i moja rodzina. Dzięki Fundacji, której stypendystą jestem od początku, mogłem uczyć się i studiować. Mogłem też zaangażować się w szczególną formację duchową, która umożliwiła mi osobisty rozwój. Poznałem też wielu ludzi, którzy jakoś wpłynęli na moje osobiste wybory.

Agnieszka Maicka z Drzewicy
Studentka V roku na Uniwersytecie Medycznym, Wydział Lekarski
– Jestem stypendystką od początku istnienia Fundacji. To ona umożliwiła mi studiowanie. Dzięki temu miałam możliwość pobierania dodatkowych korepetycji, poznania Polski i wielu fantastycznych ludzi. Dziś, gdy zjawiam się w wielu miejscach naszego kraju, mogę spotkać przyjaciół. Mogłam też brać udział w wielu konferencjach, a tutaj także kardiologicznych, specjalizacji, która mnie szczególnie interesuje.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Autopromocja