Piotr na wyspie Pawła

Malta, La Valleta, 8 maja, godz. 20.45

Reklama

Malta to niewielki archipelag kilku wysp, położony na południe od Sycylii. Mimo niewielkiego obszaru (zaledwie 316 km. kw, a więc 10 razy mniej niż terytorium Polski), dla Kościoła to ważne miejsce - prawie 95 proc. blisko 380-tysięcznej ludności wysp deklaruje wiarę w Boga i należy do Kościoła katolickiego. To sprawia, że ostatni etap pielgrzymki śladami św. Pawła prowadzi Papieża do kraju zupełnie innego niż odwiedzone wcześniej Grecja i Syria.

Rozpoczęta dziś wizyta jest drugą papieską podróżą do tego kraju. Pierwsza miała miejsce 11 lat temu, w maju 1990 r. Wtedy Papież odbył na wyspie 12 spotkań z przedstawicielami niemal wszystkich środowisk Kościoła i odwiedził narodowe sanktuarium tego kraju w Mellieha. Ciekawym i mało znanym epizodem jest wydarzenie z 1 września 1990 r., kiedy papieski samolot podczas podróży do krajów Afryki Środkowej miał tzw. techniczne lądowanie na Malcie. Tegoroczny pobyt Jana Pawła II na Malcie wyzwolił ogromną radość i niezwykłe zainteresowanie. Stało się tak za sprawą zapowiedzianej na środę beatyfikacji pierwszych w historii Kościoła Maltańczyków.

Będą nimi urodzeni w stolicy kraju, La Valletcie, ks. Jerzy Preca (1880 -1962), założyciel Stowarzyszenia Nauki Chrześcijańskiej i znany ze swej apostolskiej oraz charytatywnej działalności świecki człowiek, Ignacy Falzon (1813 - 1865). Trzecią osobą beatyfikowaną przez Papieża podczas tej podróży będzie urodzona w Neaoplu włoska benedyktynka, s. Maria Adeodata Pisani. Jednak Malta nie znalazła się na trasie tej pielgrzymki przypadkowo. Na Pawłowym szlaku nie mogło przecież zabraknąć miejsca, które upamiętnia podróż Apostoła Narodów do Rzymu.

Zgodnie z informacjami zawartymi w Dziejach Apostolskich Paweł udając się ok. roku 60 po Chr. do stolicy Imperium, aby tam poddać się sprawiedliwemu sądowi (był bowiem obywatelem rzymskim), w wyniku burzy morskiej i rozbicia się statku, wylądował na jednej z wysp archipelagu. Zatoce, w której ocalenie znalazł Apostoł Narodów, tradycja nadała nazwę Zatoki św. Pawła, a samą Maltę często nazywa się Pawłową Wyspą. Miejsce to upamiętnił w XVII wieku wielki mistrz Zakonu Maltańskiego, Alof de Vignacourt wznosząc okazały kościół.

Dlatego, mimo niedługiej historii Malty jako niepodległego kraju (republikę proklamowano tu dopiero w 1974 r., a wcześniej Malta była protektoratem i kolonią brytyjską, należała do Brytyjskiej Wspólnoty Narodów) miejscowy Kościół i ludność bardzo często odwołują się do swych chrześcijańskich korzeni. całe dzieje archipelagu nawiązują do pobytu św. Pawła na wyspie. I chociaż w ciągu wieków Malta przeżywała bardzo burzliwe chwile, z licznymi wojnami i najazdami włącznie, to jeden epizod z początków ery chrześcijańskiej wywarł największy wpływ na całą późniejszą historię wyspy i jej mieszkańców.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Autopromocja

Reklama

Reklama

Reklama