Przemówienie Jana Pawła II do społeczności muzułmańskiej Syrii, wygłoszone na dziedzińcu Wielkiego Meczetu Omajjadów w Damaszku 6 maja

Syria, dziedziniec Wielkiego Meczetu Omajjadów w Damaszku 6 maja - za KAI

Reklama

Drodzy Przyjaciele Muzułmanie!
As-salamu alaikum!

1.
Serdecznie chwalę Boga Wszechmogącego za łaskę tego spotkania. Jestem wam bardzo wdzięczny za wasze gorące przyjęcie w tradycji gościnności tak bardzo drogiej ludowi tego regionu. W sposób szczególny dziękuję Ministrowi Waqf i Wielkiemu Muftiemu za ich serdeczne pozdrowienia, wyrażające wielkie pragnienie pokoju, które napełnia serca wszystkich ludzi dobrej woli. Moja jubileuszowa pielgrzymka charakteryzowała się licznymi ważnymi spotkaniami ze zwierzchnikami muzułmańskimi w Kairze i Jerozolimie, a teraz jestem głęboko poruszony, że mogę być waszym gościem tutaj w Wielkim Meczecie Omajjadów, tak bogatym swą historią religijną. Wasza ziemia jest bardzo droga chrześcijanom: tutaj nasza religia przeżywała podstawowe okresy swego wzrostu i swego rozwoju doktrynalnego. Tu znajdują się wspólnoty chrześcijańskie, które przez wieki żyły w pokoju i harmonii ze swymi muzułmańskimi sąsiadami.

2. Nasze spotkanie odbywa się bardzo blisko miejsca, które chrześcijanie i muzułmanie czczą jako grób Jana Chrzciciela, w tradycji muzułmańskiej znanego pod imieniem "Jahja". W dziejach chrześcijaństwa syn Zachariasza jest bardzo ważną postacią, gdyż jako Zwiastun przygotował drogę Chrystusowi. Życie Jana, całkowicie poświęcone Bogu, zostało przypieczętowane męczeństwem. Oby wszyscy, którzy tutaj czczą jego pamięć, zostali oświeceni jego świadectwem, aby mogli zrozumieć - i my także Đ że wielkim zadaniem życia jest szukanie prawdy o Bogu i Jego sprawiedliwości!

Nasze spotkanie w tym sławnym miejscu modlitwy przypomina nam, że człowiek jest istotą duchową, powołaną do uznania i szanowania bezwzględnego prymatu Boga nad wszystkimi rzeczami. Zarówno chrześcijanie, jak i muzułmanie, zgadzają się, że spotkanie z Bogiem w modlitwie jest niezbędnym pokarmem naszych dusz, bez którego nasze serce usycha, a nasza wola nie dąży do dobra, lecz ulega złu.

3. I muzułmanie, i chrześcijanie czczą również swoje miejsca modlitwy jako oazy, gdzie spotykają Boga miłosiernego na swej drodze do życia wiecznego oraz gdzie spotykają się ze swymi braćmi i siostrami w wierze. Gdy z okazji małżeństwa, pogrzebu lub innych uroczystości chrześcijanie i muzułmanie wyrażają w milczeniu szacunek do modlitwy drugiej strony, dają świadectwo tego, co ich jednoczy, nie ukrywając ani nie zaprzeczając temu, co ich dzieli.

W meczetach i kościołach muzułmanie i chrześcijanie formują swą tożsamość religijną, młodzi zaś otrzymują znaczną część swego wychowania religijnego. Jaki sens tożsamości wpajany jest młodym chrześcijanom i młodym muzułmanom w naszych kościołach i meczetach? Gorąco pragnę, aby muzułmańscy i chrześcijańscy zwierzchnicy religijni i nauczyciele przedstawiali nasze dwie wielkie społeczności religijne jako wspólnoty w pełnym szacunku dialogu, a nigdy jako wspólnoty w konflikcie. Jest istotne, aby młodzi uczyli się dróg poszanowania i porozumienia i aby nie nadużywali religii dla szerzenia lub uzasadniania nienawiści i przemocy. Przemoc niszczy obraz Stwórcy w Jego stworzeniach i nigdy nie należy ich uważać za owoc przekonań religijnych.
«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Autopromocja

Reklama

Reklama

Reklama