Dwa przemówienia, dwie wizje

Spotkanie w pałacu Hofburg z prezydentem Austrii i korpusem dyplomatycznym było okazją do wygłoszenia przez Benedykta XVI ważnego przemówienia na temat przyszłości Europy oraz najistotniejszych dylematów moralnych naszych czasów. Papież był już w dobrej formie i bez problemu przeczytał obszerny tekst, który z pewnością można uznać za programowy, nie tylko w odniesieniu do tej pielgrzymki.

Reklama

Hofburg, dawny pałac cesarski, a obecnie siedziba prezydenta Austrii stworzył znakomitą oprawę dla tego ważnego spotkania. Benedykt XVI najpierw odbył prywatne spotkanie z prezydentem. Rozmawiali w dawnych cesarskich apartamentach, które obecnie wykorzystywane są przez prezydentów Austrii. Później w niezwykle okazałej sali ceremonialnej, w której jeszcze dzisiaj zachowały się ślady blasku i chwały Habsburgów, ostatniej wielkiej katolickiej dynastii Europy, Benedykt XVI spotkał się z przedstawicielami życia publicznego oraz dyplomatami współczesnej Austrii.

Gospodarzem spotkania był prezydent Heinz Fischer. Jest profesorem prawa, przez wiele lat wykładał w Insbrucku. Całe życie był działaczem socjaldemokracji i z ramienia tej partii kandydował w 2004 r. w wyborach prezydenckich, które zdecydowanie wygrał. Wygłosił przedmówienie grzeczne i gładkie. Wiele w nim było o tolerancji, wzajemnym szacunku i humanizmie.

Gdy mówił o Kościele, podkreślał wyłacznie jego wielką rolę społeczną, jako organizacji działającej na rzecz pomocy i sprawiedliwości społecznej. Na ten obszar wskazał także, jako pole bliskiej współpracy Kościoła i państwa. Słowem natomiast nie wspomniał o duchowej roli Kościoła i chrześcijaństwa. Była to bardzo laicka wizja, która spotkała się, może przypadkowo, a może nie, ze zdecydowaną odpowiedzią Benedykta XVI.

Było to jego najobszerniejsze i niewątpliwie także najważniejsze spośród przemówień wygłoszonych w Austrii. Wizji Europy laickiej, papież przedstawił plan odrodzenia Europy chrześcijańskiej, jedynej, jak zaznaczył, która przez wieki była dla naszego kontynentu źródłem kultury, rozwoju gospodarczego i społecznego. Mówił o odpowiedzialności bogatego Zachodu, który reprezentuje także Austria za kraje, które wolność odzyskały dopiero po 1989 r. Wskazywał, że opadły mury politycznych podziałów, ale pozostały inne w świadmości i mentalności wielu ludzi.

Budowanie „Europejskiego Domu” ma sens, jeśli zostanie oparte na zdrowych fundamentach, a one zawierają się przede wszystkim w poszanowaniu chrześcijańskich wartości. Mówiąc o europejskim modelu rozwoju Benedykt XVI zwrócił uwagę, że powinien on opierać się na takich wartościach, jak sprawiedliwość społeczna, tolerancja, liberalizm i otwartość, ale także na obronie chrześcijańskich wartości, odrzucając fanatyzm religijny, nietolerancję oraz praktyczny materializm i zdegenerowaną tolerancję, która zezwala na wszystko, bez względu na moralne konsekwencje takiego postępowania. Papież wyraźnie stanął także w obronie tradycyjnego modelu rodziny, tworzonej przez kobietę i mężczyznę i zachęcił rządzących do tworzenia warunków dla rozwoju rodziny w której dziecko traktowane będzie jako społeczne bogactwo, a nie obciążenie.

Wiele miejsca w swym przemówieniu Benedykt XVI poświęcił obronie życia nienarodzonych. Wychodząc od definicji praw człowieka, które jak podkreślał narodziła się w Europie mówił, że w żadnym wypadku nie można uznać prawa do aborcji za jakąkolwiek formę praw człowieka. To głęboka społeczna rana dodał, przypominając słowa byłego metropolity Wiednia kard. Franza Koeniga. Odniósł się także do debaty na temat eutanazji, która w Austrii jest toczona pod hasłami „aktywnej pomocy w umieraniu”. Papież odrzucił taką postawę, jako fałszywy humanizm i zachęcił do tworzenia warunków w których ludzie starzy, chorzy, samotni i opuszczeni będą mogli godnie dotrwać do swej naturalnej śmierci. Papież zakończył wezwaniem, aby Austria pozostała wierna swym chrześcijańskim korzeniom ponieważ Austria bez żywego chrześcijaństwa nie byłaby już Austrią.

Prezydent Fischer słuchał papieża z uwagą i kamienną twarzą. Podobnie jak większość zgromadzonych w okazałej sali dyplomatów, którzy dość zdawkowymi oklaskami podziękowali Benedyktowi XVI za wystąpienie. Wszystkich, gospodarza, gościa i przybyłych na uroczystość połączył autentyczny entuzjazm, gdy oklaskiwano występ kwartetu, który zagrał na wstępie i zakończeniu spotkania.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Autopromocja

Reklama

Reklama

Reklama