Bem-vindo Bento 16

Słowa „Bem-vindo Bento 16" (serdecznie witamy Benedykcie XVI) zamieszczone na pierwszej stronie tygodnika Archidiecezji Sao Paulo nie są tylko grzecznościową formułką. Brazylijski Kościół bardzo potrzebuje tej wizyty. I bardzo dużo się po niej spodziewa.

Reklama

Agencja badań opinii publicznej Datafolha wczoraj ogłosiła nowe wyniki badań. Okazuje się, że już tylko 64 procent Brazylijczyków deklaruje się jako katolicy. To o 10 punktów procentowych mniej niż 10 lat temu i o 3 mniej niż w ostatnim sondażu sprzed dwóch lat. W tym samym czasie liczba wiernych należących do nowych Kościołów zielonoświątkowych nieustannie wzrastała i dziś wynosi 17 procent. Jeśli ta tendencja się utrzyma za kilkanaście lat Brazylia przestanie być krajem z większością katolicką. Przed Benedyktem XVI stoją dwa wielkie i trudne zadania: po pierwsze przekonać do siebie Brazylijczyków. To pozwoliłoby być może wzniecić na nowo ich nieco wygasły entuzjazm do katolicyzmu. Po drugie wyznaczyć kierunki działania brazylijskiemu Kościołowi.

Realizacji pierwszego zadania będą służyć przede wszystkim spotkanie z młodzieżą na stadionie Pacaembu w Sao Paulo 10 maja, msza św. kanonizacyjna frei Galvao na lotnisku Campo de Marte następnego dnia oraz msza św. w sanktuarium narodowym w Aparecida 13 maja. Z drugim zadaniem papież się zmierzy podczas spotkania z brazylijskim duchowieństwem w katedrze w Sao Paulo 11 maja i przede wszystkim otwierając konferencję CELAM (Konferencja Generalna Episkopatu Ameryki Łacińskiej i Karaibów) 13 maja w Aparecida.

Przełamać lody
Muzeum w Pateo de Collegio, w historycznym centrum Sao Paulo. Eksponowane są figury przedstawiające świętych patronów kościołów z Sao Paulo. – A gdzie frei Galvao? – pyta zaniepokojony staruszek zwiedzający wystawę. – Jest tutaj, pod numerem dziewiątym – uprzejmie wyjaśnia pani z obsługi. Antonio de Santa’anna Galvao, którego w piątek kanonizuje Benedykt XVI nie jest patronem żadnego kościoła w mieście. Jego figurki nie mogło jednak zabraknąć na wystawie. Kult tego kapłana, który żył na przełomie XVIII i XIX wieku jest w Sao Paulo niewiarygodny.

Przed Mosteiro da Imaculada Conceicao da Luz, klasztorem który zbudował, zawsze stoją stragany z pamiątkami. Jest nawet „żywa figura” ubrana w habit, przedstawiająca świętego. W kościele codziennie tłum ludzi modli się przed jego grobem i przed figurą. Karteczki z prośbami ludzie wrzucają do ustawionego specjalnie koszyka. Decyzja o dokonaniu kanonizacji właśnie tu, w Sao Paulo, a nie w Rzymie, świadczy o tym, że Benedykt XVI doskonale rozumie Brazylijczyków. Ojciec Święty ma także podczas mszy mówić po portugalsku. Brazylijczycy są bardzo spontaniczni, jest więc szansa, że ich obojętność zmieni się błyskawicznie w entuzjazm.

Nowe problemy
Wiadomo, że Ameryka Łacińska cierpi od lat na trzy poważne problemy: ogromne obszary skrajnej nędzy i związanej z nią przestępczości, brak jedności w Kościele spowodowany popularną w latach 70. i 80. ideologią łączącą marksizm z katolicyzmem – tzw. teologią wyzwolenia oraz ofensywę sekt i nowych Kościołów protestanckich. Na pewno o wszystkich tych problemach papież będzie mówił w Brazylii. Tymczasem jednak na horyzoncie pojawiły się nowe problemy. Dzisiejszy (8 maja) dziennik „Folha de Sao Paulo” przytacza najnowszą wypowiedź prezydenta kraju. – Państwo nie może dłużej milczeć w sprawie aborcji – zapowiada Luis Inacio Lula da Silva akurat w przededniu przyjazdu Benedykta XVI. Oczywiście lewicowemu prezydentowi chodzi o liberalizację przepisów w sprawie przerywania ciąży. Wypowiedział się w tej sprawie bezpośrednio po demonstracji przeciwko aborcji, która odbyła się w Brasilii, stolicy kraju. Zorganizowali ją wspólnie katolicy i ewangelicy.

Lula, który rozpoczął niedawno drugą kadencję na fotelu prezydenckim, jest ostatnio mocno krytykowany przez swój własny elektorat. Jego współpracownicy „wsławili się” kilkoma głośnymi skandalami korupcyjnymi, a jemu samemu lewica zarzuca bierność, ustępliwość wobec „kapitalistów” i niechęć do współpracy ze skrajnie lewicowymi innymi reżimami latynoamerykańskimi: Kubą Fidela Castro, Wenezuelą Hugo Chaveza i Boliwią Evo Moralesa. Pewnie dlatego Lula, który uważa się za katolika i chodzi do Kościoła, postanowił zasłużyć się w oczach swego elektoratu ostrymi deklaracjami. Papież spotka się z prezydentem Brazylii w Palacio dos Bandeirantes w Sao Paulo następnego dnia po przylocie do Brazylii. Należy oczekiwać, że sprawa ochrony życia może również zostać poruszona przez Ojca Świętego podczas jego publicznych wystąpień.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Autopromocja

Reklama

Reklama

Reklama