Benedykt XVI przestrzega przed izolacją w rzeczywistości wirtualnej

Przed niebezpieczeństwem zamknięcia się w rzeczywistości wirtualnej przestrzegł młodych ludzi Benedykt XVI. Przyjął on dziś w południe na audiencji grupę studentów i wykładowców Uniwersytetu w Parmie.

Reklama

Papież nawiązał do własnych doświadczeń jako nauczyciela akademickiego, przypominając, że w 1990 r. mówił w Parmie o drogach wiary w dobie współczesnych przemian, po czym przywołał postać pochodzącego z tego miasta św. Piotra Damianiego, którego 1000. rocznica urodzin była niedawno obchodzona. Wskazał, że ci, którzy „oddają się wyższym studiom – przez cale życie bądź tylko w młodości – nie mogą nie być wrażliwi na to dziedzictwo duchowe św. Piotra Damianiego”.

Zdaniem Ojca Świętego „młode pokolenia są dziś wystawione na dwojakie niebezpieczeństwo, związane przede wszystkim z rozpowszechnieniem nowych technologii w dziedzinie informatyki: z jednej strony groźbą stałego zmniejszenia zdolności do koncentracji i umysłowego zastosowania na płaszczyźnie osobistej, z drugiej indywidualnego wyizolowania się w coraz bardziej wirtualnej rzeczywistości. "W ten sposób wymiar społeczny rozbija się na tysiąc fragmentów, osoba ludzka zaś zajmuje się sobą i zamyka się na konstruktywne relacje z drugim, innym do siebie. Uniwersytet natomiast ze względu na swoją naturę żyje właśnie mistrzowską równowagą między tym, co indywidualne i tym, co wspólnotowe, między badaniami i refleksją każdego oraz dzieleniem się i otwartą konfrontacją z innymi w zdecydowanie uniwersalnej perspektywie” - mówił Benedykt XVI.

Papież dodał, że „również nasza epoka, podobnie jak czasy Piotra Damianiego, naznaczone są partykularyzmami i niepewnością z powodu braku jednoczących zasad”. „Studia akademickie powinny niewątpliwie przyczynić się do podniesienia poziomu formacyjnego społeczeństwa, nie tylko na płaszczyźnie wąsko pojmowanych badań naukowych, ale także bardziej ogólnie stwarzając młodym ludziom możliwość intelektualnego, moralnego i obywatelskiego dojrzewania w zetknięciu się z wielkimi pytaniami, jakie stają przed sumieniem współczesnego człowieka” – dodał Benedykt XVI.

Nawiązując do aktualnej sytuacji Włoch papież podkreślił, że i w odniesieniu do wprowadzanej właśnie reformy wyższych uczelni odnosi się zasada, że „zmiany strukturalne i techniczne są wtedy rzeczywiście skuteczne, gdy towarzyszy im poważny rachunek sumienia odpowiedzialnych wszystkich szczebli, każdego wykładowcy, każdego studenta, każdego pracownika administracji i pionu technicznego". "Wiemy, że Piotr Damiani był bardzo wymagający wobec samego siebie i swoich mnichów i żądał dyscypliny. Jeżeli chce się, aby jakiekolwiek ludzkie środowisko polepszyło się jeśli chodzi o jakość i skuteczność, trzeba przede wszystkim, aby każdy zaczął od reformy samego siebie, poprawiając to, co szkodzić może dobru wspólnemu bądź w jakiś sposób mu przeszkadzać” – powiedział Benedykt XVI.

Na koniec przypomniał, ze „reformatorskie dzieło Piotra Damianiego” miało na celu wzrost wolności Kościoła, „przede wszystkim na płaszczyźnie duchowej, ale także na płaszczyźnie historycznej”. „Podobnie wartość reformy uniwersytetu nie może nie mieć potwierdzenia w jego wolności: wolności nauczania, wolności badań, wolności instytucji akademickiej w stosunku do władzy gospodarczej i politycznej. Nie oznacza to izolacji uniwersytetu od społeczeństwa ani samolubstwa, ani tym bardziej dążenia do prywatnych celów wykorzystując publiczne fundusze. Nie na tym bowiem polega chrześcijańska wolność! Prawdziwie wolna, zgodnie z Ewangelią i tradycją Kościoła, jest ta osoba, ta wspólnota czy ta instytucja, która w pełni odpowiada swej naturze i swoim celom, zaś powołaniem uniwersytetu jest naukowa i kulturalna formacja osób dla rozwoju całej wspólnoty społecznej i obywatelskiej” – wskazał Ojciec Święty.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama