Benedykt XVI rozważał Modlitwę króla za naród

Drugą część Psalmu 144 (143): "Modlitwa króla za naród" rozważał Benedykt XVI w katechezie podczas audiencji ogólnej 25 stycznia w Auli Pawła VI w Watykanie.

Reklama

Nawiązał też do kończącego się dzisiaj Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan. Wśród 6 tys. zgromadzonych Auli Pawła VI pielgrzymów było wielu Polaków. Po wygłoszeniu nauki i streszczeniu jej w różnych językach Papież pozdrowił przybyłych, odmówił z nimi modlitwę Ojcze Nasz i udzielił wszystkim błogosławieństwa apostolskiego.

Oto polski tekst katechezy Ojca Świętego:

Drodzy bracia i siostry!

1. Kończy się dzisiaj Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan, podczas którego zastanawialiśmy się nad potrzebą stałego błagania Pana o wielki dar pełnej jedności wszystkich uczniów Chrystusa. Modlitwa bowiem przyczynia się w zasadniczy sposób do tego, aby wspólne zaangażowanie ekumeniczne Kościołów i wspólnot kościelnych było bardziej szczere i owocne.

Podczas dzisiejszego naszego spotkania chcemy ponownie podjąć rozważanie Psalmu 144 (143), który Liturgia Nieszporów proponuje nam w dwóch oddzielnych okresach (por. ww. 1-8 i ww. 9-15). Tonacja jest nadal typowa dla hymnu, na scenę zaś również w tej drugiej części Psalmu wkracza postać "Pomazańca", czyli "Konsekrowanego" w całym tego słowa znaczeniu - Jezusa, który przyciąga wszystkich ku sobie, aby uczynić z wszystkich "jedno" (por. J 17, 11.21). Nie na próżno scena, która dominuje w pieśni, odznacza się dobrobytem, pomyślnością i pokojem, będącymi typowymi symbolami czasów mesjańskich.

2. Dlatego pieśń określona została jako "nowa", Jest to termin, odnoszący się w języku Biblii nie tylko do nowości, ale także do ostatecznej pełni, która przypieczętowuje nadzieję (por. w. 9). Opiewa się więc kres historii, gdy nareszcie zamilknie głos zła, opisany przez Psalmistę jako "słowa na wiatr" i "krzywoprzysięstwo" - wyrażenia wskazujące na bałwochwalstwo (por. w. 11). W tym właśnie świetle mówi się o nikczemnikach, widzianych jako ciemiężyciele ludu Bożego i jego wiary.

Miejsce tego negatywnego aspektu zajmuje w znacznie większej mierze wymiar dodatni, wymiar nowego radosnego świata, który ma się utrwalić. To właśnie jest prawdziwy "szalom", czyli mesjański "pokój" - świetlany horyzont, na który składa się szereg następujących po sobie scen z życia społeczności: także dla nas mogą się one stać zapowiedzią narodzin sprawiedliwszego społeczeństwa.

3. Oto przede wszystkim rodzina (por. w. 12), oparta na żywotności pokolenia. Synowie, nadzieja na przyszłość, porównani są do dorodnych roślin; córki ukazane są jako solidne kolumny, które podtrzymują budowlę domu, podobne do pilastrów świątyni. Od rodziny przechodzi się do życia gospodarczego, opisanego w obrazie wsi z jej owocami w spichlerzach, z zastępami pasących się stad, ze zwierzętami pociągowymi sunącymi przez żyzne pola (por. ww. 13-14a).

Wzrok przenosi się następnie na miasto, to znaczy na całą wspólnotę, która cieszy się wreszcie cennym darem pokoju i spokoju publicznego. Istotnie, zamykają się na zawsze "wyłomy", jakie najeźdźcy uczynili w murach miejskich w czasie oblężeń; kończą się "najazdy", które pociągają za sobą grabieże i deportacje, w końcu zaś nie słychać już "lamentu" zrozpaczonych, rannych, ofiar, sierot, ponurego spadku po wojnach (por. w. 14b).

4. Ten wizerunek innego, ale możliwego świata powierzony jest działaniu Mesjasza, a także Jego ludu. Wszyscy razem pod wodzą Mesjasza Chrystusa możemy pracować na rzecz tego planu harmonii i pokoju, przerywając niszczycielskie dzieło nienawiści, przemocy, wojny. Trzeba jednak dokonać wyboru, opowiadając się po stronie Boga miłości i sprawiedliwości.

Dlatego Psalm kończą słowa "szczęśliwy lud, którego Bogiem jest Pan" (w. 15). Bóg jest dobrem nad dobrami, warunkiem wszystkich innych dóbr. Tylko lud, który zna Boga oraz broni wartości duchowych i moralnych, może rzeczywiście podążać w stronę głębokiego pokoju i stać się siłą pokoju dla świata i dla innych narodów. Może więc zaśpiewać wraz z Psalmistą "pieśń nową", pełną ufności i nadziei. Odruchowe jest odwołanie się do nowego paktu, zapowiadanego już przez proroków (por. Jr 31, 31-34), do samej nowości, jaką jest Chrystus i Jego Ewangelia.

Przypomina nam o tym św. Augustyn. Czytając ten Psalm św. Augustyn tak oto interpretuje te słowa: "Grać będę na harfie dziesięciostrunnej". Dla niego harfa dziesięciostrunna jest prawem ujętym w dziesięciorgu przykazań. Ale do tych dziesięciu strun dziesięciorga przykazań musimy odnaleźć właściwy klucz i tylko wówczas, gdy te dziesięć strun dziesięciorga przykazań śpiewanych będzie przez serce z miłości, śpiewane będą dobrze. Miłość jest pełnią prawa. Kto żyje przykazaniami jako jedyną miłością, prawdziwie śpiewa "pieśń nową". Miłość, która łączy nas z uczuciami Chrystusa, jest prawdziwą "nową pieśnią" nowego człowieka, zdolnego stworzyć też nowy świat. I tak Psalm ten wzywa nas do gry na harfie dziesięciostrunnej z nowym sercem, do śpiewu z uczuciami Chrystusa, aby przeżywać dziesięcioro przykazań w wymiarze miłości i tym samym przyczyniać się do świata pokoju i harmonii.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

Autopromocja

Reklama

Reklama

Reklama