Ormiańska misja

Papież Franciszek pielgrzymował do małego narodu od pokoleń żyjącego w miejscu, gdzie za wierność Chrystusowi trzeba było płacić krwią. Przyniósł im wezwanie do  jedności oraz słowa wsparcia.

Reklama

Trzy dni spędzone przez papieża w Erywaniu, Giumri, Eczmiadzynie oraz Chor Virap wypełniało przesłanie o roli pamięci, potrzebie budowania porządku społecznego opartego na miłosierdziu oraz jedności między Kościołem katolickim a Apostolskim Kościołem Ormiańskim. Papież przyjechał do najstarszego kraju chrześcijańskiego na świecie, aby go wspierać i modlić się razem z nim. Przebywał w rejonie targanym konfliktami religijnymi i etnicznymi, gdzie krzyżują się interesy Rosji, Turcji, Stanów Zjednoczonych oraz Iranu. Ta pielgrzymka była zarazem pierwszym etapem misji, której kontynuacją będzie podróż Franciszka do Gruzji i Azerbejdżanu, zaplanowana na przełomie września i października.

Święto małej trzody

– Dzięki papieżowi byliśmy dzisiaj w centrum świata – usłyszałem od katolików w Giumri. W tym miejscu rzeczywiście można było poczuć, że wizyta papieża w Armenii jest także pielgrzymką. Ulicami miasta, gdzie ciągle widać zniszczenia po trzęsieniu ziemi, ciągnęły w stronę placu Wartananc liczne grupy. Tuż przed przybyciem Franciszka plac był szczelnie wypełniony przez kilkadziesiąt tysięcy pielgrzymów. Ormiańscy katolicy żyją rozproszeni w różnych częściach Armenii oraz poza jej granicami i dotąd nie mieli oni okazji spotkać się w tak wielkiej masie.

Zresztą dla całego regionu papieska wizyta była wielkim wydarzeniem. Giumri, często nazywane jak w czasach sowieckich Leninakanem, w grudniu 1988 r. doświadczyło straszliwego trzęsienia ziemi, które zniszczyło centrum miasta. Zginęło wówczas kilkanaście tysięcy mieszkańców. Do dzisiaj to region biedny, a mieszkający w nim nieraz mają poczucie opuszczenia. Dlatego wielu uczestników liturgii z prawdziwym wzruszeniem wsłuchiwało się w słowa homilii, którą Franciszek zaczął znamiennym cytatem z proroka Izajasza: „Podniosą z gruzów dawne budowle, odnowią miasta zburzone”. W Giumri słowa tego proroctwa udało się częściowo spełnić. Jak później w rozmowie z „Gościem” potwierdził dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej o.  Federico Lombardi, Msza św. w Giumri była największym spotkaniem ormiańskich katolików w całej ich historii. Pracujący tutaj ks. Rafał Krawczyk podkreślał, że miejscowi katolicy są nie tylko dziedzicami unii z XVIII w., która ustanowiła katolicki ormiański patriarchat z siedzibą w Libanie, ale także potomkami chrześcijan, którzy nigdy Armenii nie opuszczali. Trwali w swych wioskach, co ułatwiało im zachowanie wiary. Na czele tej wspólnoty stoi abp Raphaël François Minassian, Ormianin pochodzący z Libanu. Od 2011 r. jest ordynariuszem utworzonego w 1991 r. Ordynariatu Europy Wschodniej dla Ormian katolików, który obejmuje Armenię, Gruzję, Rosję i Europę Wschodnią. Arcybiskup rezyduje w Giumri. To on był inicjatorem przyjazdu papieża do tego miasta i organizował całe spotkanie. W tej chwili w ormiańskim Kościele katolickim w 30 parafiach pracuje 12 duchownych. Ks. Rafał prowadzi duszpasterstwo w 7 okolicznych wioskach. Posługuje także jako kapelan w szpitalu w Aszotsku, który powstał z inicjatywy Jana Pawła II i został wybudowany za pieniądze włoskiej Caritas. W ciągu ostatnich tygodni rozdał ponad 1050 biletów wśród swoich parafian, praktycznie więc z każdej rodziny katolickiej w jego regionie ktoś był obecny na Mszy św. z papieżem. Uczestniczyło w niej ponad 30 tys. ludzi, co było świadectwem niezwykłej mobilizacji tej małej wspólnoty. Na spotkanie z papieżem przyjechali także licznie Ormianie katolicy z rejonów, które w czasach sowieckich zostały przyłączone do Gruzji. Ojciec Lombardi zwrócił uwagę, że na placu podczas Mszy św. byli nie tylko katolicy, ale także wierni Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego, dlatego było to ważne wydarzenie ekumeniczne, co podkreślał udział w niej katolikosa Karekina II. Podobnie wypowiadali się miejscowi młodzi katolicy oraz członkowie Apostolskiego Kościoła z Giumri, którzy przygotowują się do wyjazdu na ŚDM do Krakowa. – Papież Franciszek przyjechał do nas przede wszystkim po to, abyśmy uświadomili sobie to wszystko, co nas łączy – powiedziała Susana Chaczaturian z Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego. – Ta wizyta z pewnością wzmocni ormiański Kościół katolicki i spowoduje, że poprawią się relacje między duchowieństwem ormiańskoapostolskim i ormiańskokatolickim – ocenił ks. Krawczyk. – Czasami ormiańscy katolicy są postrzegani trochę jak Ormianie gorszej kategorii. Pobyt papieża w Giumri powinien zmienić ten sposób myślenia – dodał.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

TAGI| PAPIEŻ

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama