Kościół w Kenii

W ramach swojej pielgrzymki do Afryki papież Franciszek najpierw odwiedzi Kenię. Hasłem obecnej pielgrzymki są słowa: „Trwajcie mocni w wierze. Nie lękajcie się”.

Reklama

Afrykę nadal traktuje się raczej jako źródła ciekawostek przyrodniczych i etnicznych. Czarny Kontynent postrzegany jest przez pryzmat olbrzymich zasobów naturalnych, które są eksploatowane rabunkowo i wywożone za porozumieniem międzynarodowych koncernów i lokalnych potentatów. Afrykańscy biskupi od lat powtarzają, że mamy do czynienia z „kolonializmem w nowym przebraniu”. Ten kolonializm ma też postać wprowadzania tylnymi drzwiami ideologii gender i homoseksualizmu, które są w otwartej opozycji nie tylko do chrześcijaństwa, ale przede wszystkim do kultury afrykańskiej.

Z drugiej strony wskazuje się na wielkie wartości kultury i tradycji afrykańskiej, takie jak solidarność, gościnność, poszanowanie starszych, współistnienie pokojowe wielu grup etnicznych, wzrost demokracji, troska o życie. W tym ostatnim kontekście pod płaszczykiem walki z AIDS Afryka boryka się z wielkimi kampaniami przeciwko życiu – promocją antykoncepcji i aborcji. Kobiety afrykańskie są sterylizowane, czasem wbrew swojej woli czy wiedzy.

Mimo licznych problemów kontynent ten nadal pozostaje odporny na negatywne wpływy globalizacji. Jak ważna jest Afryka dla Kościoła, świadczą dwa synody biskupów jej poświęcone, których rezultatem są dwie papieskie adhortacje apostolskie: „Ecclesia in Afryka” Jana Pawła II z 1995 r. oraz „Africae munus” Benedykta XVI z 2011 r.

W cieniu zamachów

Żadnej z dotychczasowych podróży zagranicznych papieża nie towarzyszyła tak napięta i pełna niepewności atmosfera. Na dwa tygodnie przed jej rozpoczęciem do końca nie było pewne, czy Franciszek odwiedzi Republikę Środkowoafrykańską. Po zamachach w Paryżu także w Kenii zaostrzono przed wizytą środki bezpieczeństwa. – Mieszkańcy mają być przygotowani na podwyższony stan gotowości – zapowiedział szef kenijskiej policji Joseph Boinnet. Nad bezpieczeństwem papieża i uczestników spotkań z nim czuwać będzie 10 tys. funkcjonariuszy i 10 tys. wolontariuszy. Władze obawiają się zamachu ze strony islamistów z Asz-Szabab, działających głównie na wschodzie kraju.

Franciszek po przebyciu 5389 km wyląduje na lotnisku międzynarodowym im. Jomo Kenyatty w Nairobi. Uroczystość powitalna odbędzie się w rezydencji prezydenta Kenii (State House) Uhuru Kenyatta. Po wizycie kurtuazyjnej u głowy państwa papież uda się na spotkanie z przedstawicielami władz oraz korpusem dyplomatycznym. W czwartek 26 listopada rano odbędzie się spotkanie międzyreligijne i ekumeniczne. Będzie ono miało szczególne znaczenie, gdyż kraj ten w ostatnich latach stał się areną licznych krwawych ataków terrorystycznych przeprowadzonych przez islamskich fundamentalistów. Potem Franciszek odprawi Mszę św. na kampusie uniwersyteckim. Organizatorzy spodziewają ponad miliona osób. Po południu papież spotka się z duchowieństwem, zakonnikami, zakonnicami i seminarzystami na boisku sportowym szkoły Najświętszej Maryi Panny oraz złoży wizytę w Biurze ONZ.

W piątek 27 listopada rano Franciszek odwiedzi jedną z ponad 100 dzielnic slumsów, jakie są w Nairobi – Kangemi. 140 tys. ludzi żyje tam w blaszanych budach, kontenerach czy lepiankach. Kangemi jest wyjątkową dzielnicą przez żywą obecność wiernych, liczne inicjatywy pomocy ubogim i duszpasterstwa prowadzone przez miejscowych jezuitów przy parafii św. Józefa Robotnika. Katolickie kobiety z tego slumsu, pracując jako szwaczki dzięki zapoczątkowanemu przez parafię projektowi wsparcia samotnych kobiet, szyją stuły, alby i ornaty na papieską Mszę św. Później Franciszek spotka się z młodzieżą na stadionie Kasarani i biskupami Kenii. Po południu odleci do Entebbe w Ugandzie.

Z Mombasy do Nairobi na spotkanie z papieżem wyruszy młodzieżowa „Karawana pokoju” jako świadectwo zgody między różnymi grupami plemiennymi, religijnymi i etnicznymi. Ponadto w medialne przygotowanie wizyty papieża zaangażowane są nie tylko media katolickie, ale wszystkie kenijskie stacje radiowe i telewizyjne. Tamtejszy episkopat zatrudnił największą medialną korporację tego afrykańskiego kraju, aby zajęła się rozpowszechnianiem informacji o papieskiej pielgrzymce. Głównym zadaniem jest przekonanie katolików i wszystkich mieszkańców, że papież jest rzeczywiście duchowym pasterzem, którzy może wzmocnić ich wiarę.

Kościół wobec wyzwań

Biskupi obawiają się, aby papieskiej wizyty nie przysłoniły polityczne niepokoje i konflikty etniczno-religijne. W ostatnich tygodniach znowu doszło do zaostrzenia sytuacji na linii rząd – opozycja. Główne zarzuty, jakie padają, to: korupcja i niegospodarność. Obecny prezydent Uhuru Kenyatta pochodzi z plemienia Kikuju, a przywódca opozycji Rail Odinga z plemienia Luo. Konflikt zasadza się m.in. na rywalizacji między tymi dwoma plemionami. Kikuju uważane jest za plemię biznesmenów i ludzi bogatych. Reprezentowane przez opozycję plemię Luo to w znacznej mierze mieszkańcy slumsów.

Podczas jednej z konferencji prasowych przewodniczący komitetu organizacyjnego papieskiej wizyty bp Alfred Rotich wezwał do zakończenia konfrontacji, której przyczyny „mają podłoże etniczno-trybalistyczne”. – Wzywamy i domagamy się rzeczywistego zawieszenia broni i zaniechania ciągłych waśni między politykami – powiedział biskup. Wcześniej abp Nairobi kard. John Njue nazwał papieską wizytę „błogosławieństwem” dla Kościoła i udręczonego narodu, który znalazł się na linii frontu walki z coraz bardziej ekspansywną islamską organizacją terrorystyczną Al-Szabab.

W kwietniu zamordowała ona 148 osób, w większości chrześcijańskich studentów. Do masakry doszło na kampusie uniwersyteckim w Garissie. We wrześniu 2013 r. w ataku terrorystycznym na centrum handlowe dżihadyści z Al-Szabab zabili 67 osób, a ponad 200 zostało rannych. Przemoc nie ustaje – co raz dochodzi do podpaleń świątyń i krwawych zamachów.

Zdaniem bp. Jamesa Wainaina Kungu relacje chrześcijan z muzułmanami są trudne. Najważniejszym problemem jest swoista dwulicowość islamu w Kenii. Oficjalne relacje ze zwierzchnikami muzułmańskimi są pozytywne, deklaruje się gotowość pokojowego współistnienia. Deklaracje te nie przekładają się jednak na postawy zwyczajnych muzułmanów. – Nie ma wśród nich gotowości do porozumienia. Istnieją obszary, gdzie muzułmanie bardzo źle odnoszą się do chrześcijan. Traktują ich jak niewolników, dokładnie tak: jak niewolników. W każdym razie ci, którzy przyjmują taką postawę, deklarują otwarcie, że chcą wyrządzić chrześcijanom krzywdę. I gdy dochodzi np. do napadów, to chrześcijan zabijają, a muzułmanów puszczają wolno – powiedział bp Kungu.

Kenia doświadcza przemocy na tle etniczno-politycznym od kilku lat. Na przełomie 2007 i 2008 r. wybuchł konflikt spowodowany nieprawidłowościami, do jakich doszło po wyborach parlamentarnych. Pochłonął on ponad 1,2 tys. ofiar, a w jego wyniku 600 tys. wewnętrznych uchodźców znalazło się w obozach, w których żyją do dzisiaj. Przemoc doprowadziła do ostrych podziałów wewnętrznych nie tylko w społeczeństwie, ale także wśród wiernych i duchownych kenijskiego Kościoła. Kard. Njue wyraził nadzieję, że Franciszek podczas wizyty poruszy także tak ważne tematy jak korupcja i trybalizm.

W Kenii cały czas sprawdza się rodzime przysłowie: „Jeśli przywódca kuleje, to wszyscy jego podwładni, prędzej czy później, też będą kuleć”. W kraju tym kuleją nie tylko najwyższe władze, kuleją także życie rodzinne, szkolnictwo, ekonomia. W maju biskupi Kenii wskazali na takie „grzechy” rządzących, jak rabunkowa gospodarka i powszechna korupcja. Postulując politykę zerowej tolerancji dla skorumpowanych urzędników, wzywali do przeprowadzania „sprawiedliwych i szybkich” procesów, które z szeregów władzy wyrugują ludzi przedkładających korzyść własną nad korzyścią ogółu.

O. Stephen Okello z komitetu organizacyjnego pielgrzymki uważa, że przemoc, do jakiej doszło po wyborach w 2007 r., jest jedną z największych porażek kraju w minionych 50 latach. Jego zdaniem Kościół stara się słuchać rad papieża, aby te „rozbite części na nowo poskładać w jedną całość”. – Widzimy, ile jest nieufności, podziałów, nienawiści, mamy setki tysięcy ludzi w obozach, które cały czas nam przypominają o tym, co się stało – mówi o. Okello i zaznacza, że większość obywateli oczekuje, iż Kościół i państwo przyczynią się do uzdrowienia Kenii i pojednania Kenijczyków. "Ludzie są zatwardziali. Przyzwyczaili się do plemiennych podziałów. W takich warunkach ciężko o uzdrowienie. Dlatego czekamy na papieża, aby nas wyprowadził z tej sytuacji i umocnił" – powiedział o. Okello.

Dla wielu kenijskich biskupów ważnym tematem papieskiej pielgrzymki będą również zmiany klimatyczne, które w sposób szczególny dotykają Czarny Kontynent. Przypominają, że to zagadnienie tym istotniejsze, iż zbliża się światowa konferencja klimatyczna w Paryżu, a papież ogłosił ekologiczną encyklikę „Laudato si’”. – Najgorsze przypadki głodu na świecie mają miejsce w Afryce. W ostatnim półwieczu umarły tu z powodu niedożywienia i pragnienia miliony ludzi – przypomniał bp Anthony Muheria z diecezji Kitui.

Kościół młody i dynamiczny

Kościół w Kenii jest młody (połowa Kenijczyków ma poniżej 20 lat!) i dynamicznie się rozwija. Wśród prawie 43 mln ludności, na którą składa się ponad 40 mniejszości etniczno-plemiennych, katolicy stanowią ponad 32 proc., czyli prawie 14 mln (sama archidiecezja Nairobi liczy 4 mln wiernych). Jego życie skupia się w 925 parafiach i 6542 innych ośrodkach duszpasterskich. Pracuje w nim 2744 kapłanów, wśród nich 1830 księży diecezjalnych i 914 zakonników, 5505 zakonnic oraz 798 braci zakonnych. Ich pracę wspomaga 550 świeckich misjonarzy i 11 343 katechistów. W seminariach niższych uczy się 4038 młodych mężczyzn, a w seminariach wyższych 1463 kleryków.

Kościół jest niezwykle zaangażowany w opiekę medyczną i socjalną. Prowadzi 65 szpitali, 448 ambulatoriów, 21 leprozoriów, 117 domów dla osób starszych lub niepełnosprawnych, 1773 sierocińce i żłobki oraz 110 poradni rodzinnych.

Bez zaangażowania Kościoła trudno sobie w Kenii wyobrazić edukację. Prowadzi on bowiem ponad 10 tys. przedszkoli i szkół podstawowych, ponad 2 tys. szkół średnich oraz 32 szkoły wyższe i uniwersytety. Naukę na poziomie podstawowym pobiera prawie 3,5 mln dzieci, średnim ponad 1 mln młodych ludzi, a w szkołach wyższych studiuje 33 tys. osób.

Jednocześnie kenijski Kościół jest przykładem „naturalnej pobożności” oraz prezentuje różnorakie i bogate tradycje. Podobnie jak inne lokalne Kościoły afrykańskie broni praw człowieka, wspiera sprawiedliwy rozwój społeczny, wszelkie programy ułatwiające dostęp do źródeł wody pitnej, walczy z plagami handlu ludźmi i bronią.

Oczekiwania

"Odwagę do podróżowania także na niebezpieczne tereny Franciszek czerpie ze swej wiary i miłości do ludzi. Ojciec Święty osobiście chciał tej pielgrzymki m.in. właśnie ze względu na sytuację panującą w krajach kontynentu. Jest przekonany, że może ona stać się przyczynkiem do przywracania pokoju. Dlatego też gotów jest stawić czoła potencjalnym niebezpieczeństwom" – powiedział kard. Pietro Parolin, watykański sekretarz stanu. Z kolei abp Martin Kivuva Musonde z Mombasy dodał: – Pragniemy powiedzieć papieżowi, że nasz kraj chce żyć w pokoju i zgodzie, łącząc różne grupy plemienne, religijne i etniczne.

Krzysztof Tomasik

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wybrane dla Ciebie

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama