Takie miejsca pomagają ukonkretniać wiarę

Miejsca takie jak Ośrodek Betania pomagają umacniać i ukonkretniać wiarę, która staje się tam miłosierdziem - powiedział Franciszek w Ośrodku o tej nazwie, znajdującym się w Kruji (ok. 30 km na północ od Tirany).

Reklama

Papież spotkał się tam z dziećmi ubogimi, porzuconymi, ofiarami przemocy, sierotami oraz przedstawicielami podopiecznych z innych ośrodków charytatywnych z Albanii. Ojca Świętego powitały kierowniczka placówki i młody człowiek, przemawiający w imieniu dzieci. Szefowa ośrodka przypomniała jego początki, związane z dalekowzroczną inicjatywą Włoszki Antoniny Vitale, która założyła tę placówkę w 1998 w Bubq Fushe Krujë. Poinformowała również o głównych osiągnięciach kierowanego przez siebie centrum w ciągu tych ponad 15 lat. Zwróciła uwagę, że działalność ta jest bardzo potrzebna w dzisiejszej Albanii, której poprzedni reżym pozostawił po sobie wielkie spustoszenia zarówno materialne, jak i przede wszystkim duchowe. Wyraziła przy tym wdzięczność wszystkim, którzy na różne sposoby wspierają działalność tej i innych podobnych placówek.

Papież ze swej strony zaznaczył, że miejsca takie jak Ośrodek Betania pomagają umacniać wiarę, jest on bowiem miejscem, w którym staje się ona konkretnym miłosierdziem. „Taka wiara przenosi góry obojętności, niewiary i apatii, otwierając serca i ręce, by czynić dobro i je szerzyć” – zaznaczył mówca.

Dodał, że ośrodek ten ukazuje również, że możliwe jest pokojowe i braterskie współżycie ludzi z różnych grup etnicznych i wyznań religijnych. "Każda wspólnota religijna wyraża się przez miłość, a nie przemoc, nie wstydzi się dobroci! Dobroć temu, kto ją w sobie rozwija, daje spokojne sumienie, głęboką radość, nawet wśród trudności i nieporozumień. Nawet w obliczu doznanych zniewag, dobroć nie jest słabością, ale prawdziwą siłą, zdolną wyrzec się zemsty" – podkreślił z mocą Franciszek.

Zwrócił też uwagę, że dobro jest nagrodą samą w sobie i przybliża nas do Boga, sprawia, że myślimy tak jak On, pozwala nam widzieć realia naszego życia w świetle Jego planu miłości wobec każdego z nas. "Dobro znaczy nieskończenie więcej niż pieniądz, który, przeciwnie, nieraz zawodzi, bo zostaliśmy stworzeni do przyjęcia miłości Boga i obdarzenia nią z kolei innych, a nie żeby oceniać wszystko miarą pieniądza i władzy" - stwierdził papież.

Nawiązując do słów powitania jednego z młodych goszczonych w Ośrodku Betania, który powiedział o wolontariuszach, że „poświęcają się z miłości do Jezusa i do nas”, Franciszek zaznaczył, że służenie braciom przekształca się w królowanie razem z Bogiem. Chociaż wielu ludziom, goniącym za bogactwami doczesnymi, posiadaniem, rozrywką trudno to zrozumieć, "tajemnicą udanego życia jest właśnie miłowanie i dawanie siebie z miłości" - podkreślił Ojciec Święty. Wskazał, że w takiej perspektywie widać, jak człowiek może w pełni realizować swoją wolność.

"Z ufnością służcie dalej Panu Jezusowi w ubogich i opuszczonych. Módlcie się też stale do Niego, aby serca i umysły wszystkich otworzyły się na dobro, na czynne miłosierdzie, będące źródłem prawdziwej i autentycznej radości" - zakończył swoje przemówienie Franciszek.

Następnie podarował placówce, noszącej imię św. Antoniego Padewskiego, duży posąg jej patrona, po czym podszedł do obecnej na tym spotkaniu założycielki Ośrodka Antoniny Vitale i serdecznie ją uściskał.
Wychodzącego z budynku papieża powitał chór dzieci śpiewających hymn „Christus vincit”. Franciszek chwilę rozmawiał z obecnymi na dziedzińcu osobami, po czym wsiał do samochodu i odjechał na lotnisko w Tiranie, gdzie odbędzie się uroczystość pożegnania i zakończenia jego jednodniowego pobytu w Albanii.

«« | « | 1 | » | »»
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama