Afryka w czasie wizyty Benedykta XVI pokazała pełną entuzjazmu i wigoru twarz. Twarz radosnego chrześcijaństwa, której brakuje Europie.
Dawno papież nie uśmiechał się tak jak w czasie wizyty w Beninie. Mimo upału – 32 stopnie – i ciężkiego wilgotnego powietrza, bo w Afryce zbliża się pora deszczowa, Benedykt XVI nie zdradzał najmniejszych oznak zmęczenia. Kolorowy tłum, żywy roztańczony Kościół Afryki jakby był dla sędziwego papieża zastrzykiem energii. Czasem z bliska widać było, jak ciężko oddycha, a z czoła spływają mu krople potu. Mimo to pokonywał spore dystanse pieszo, przytulał ludzi, brał na ręce chore dzieci, schylał się do tych, które były już za duże, by utrzymać się na papieskiej szyi. Słuchał aktywnie.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
„Każe płacić nieszczęśliwym ubogim, którzy nie mają niczego, rachunek za brak równowagi”.
Czy za drugim razem będzie lepiej?- zastanawia się korespondent niemieckiej agencji katolickiej KNA.
Papież Franciszek po raz kolejny podkreślił znaczenie jedności chrześcijan.
Papież przyjmujął na audiencji kierownictwo Fundacji Papieskiej Gwardii Szwajcarskiej.
Nie szukamy pierwszych czy najwygodniejszych miejsc, bo są to ślepe zaułki.