Słowa młodzieży podczas spotkania na Błoniach

27 maja 2006 r.

Wasza Świątobliwość, nasz drogi Ojcze Święty!

Kiedy rok temu, w dniu Twego wyboru na Stolicę Piotrową, wysłaliśmy list z gratulacjami i zaproszeniem do odwiedzenia naszej Ojczyzny, perspektywa Twojego przyjazdu wydawała się bardzo odległa. Bożej Opatrzności dziękujemy dziś za to, że przyprowadziła nas tutaj, byśmy mogli spotkać się z Tobą. Dziękujemy, że przyjąłeś nasze zaproszenie.

Stając wobec codziennych wyborów, w świecie, który dostarcza nam wielu łatwych rozwiązań i wskazuje drogę na skróty, zwracamy się do Ciebie, abyś był nam przewodnikiem i pomagał odnaleźć wąską ścieżkę wytyczoną przez Chrystusa. Tak jak wszystkim młodym ludziom na przestrzeni dziejów, nam również towarzyszy pytanie, które nurtowało ewangelicznego młodzieńca: “Co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?” Prosimy Cię, Ojcze Święty, abyś pomógł nam na nowo odczytać odpowiedź Jezusa, abyś obudził w nas odwagę, wytrwałość i radość płynące z wiary. Do Ciebie, jako następcy św. Piotra, Chrystus kieruje także teraz słowa: “Ty ze swej strony utwierdzaj twoich braci”. Prosimy Cię o pomoc w naszych poszukiwaniach.

“Tu es Petrus”. Chcemy aby nasza wiara opierała się na tym fundamencie i abyśmy “jak żywe kamienie wznosili się we wspólnym budowaniu Kościoła” (por. 1 P 2,5). Każdy z nas przyniósł kamień z wypisanym na nim własnym imieniem, jako symbol naszej potrzeby kształtowania życia w bliskości z Chrystusem, kamieniem węgielnym i opoką naszego zbawienia. Z tej skały wytryska źródło życia, słowo Boże, w które się wsłuchujemy, które chcemy rozumieć, i które chcemy wcielać w życie. Wierzymy, że dzisiejsze spotkanie z Tobą umocni nas, młodych chrześcijan i pomoże nam świadczyć o Bogu, który jest miłością.

Wiemy, że nasze życie jest skarbem i wartością, której nie możemy zaprzepaścić. Dlatego pragniemy, żeby to spotkanie z Tobą przybliżyło nas do prawdy, którą tak łatwo stracić z oczu w świecie pełnym wieloznaczności. Chcemy dążyć do pełni życia, iść drogą wyznaczoną przez Chrystusa bez lęku, w jednym duchu, trwając w miłości Boga, której uwierzyliśmy. Potrzebujemy Twojej pomocy, Ojcze, Twojego przykładu, Twoich słów i modlitwy.

Jesteśmy dziś na Błoniach, aby modlić się z Tobą za wszystkich młodych Polaków, którzy szczerym sercem szukają Boga, szczególnie zaś za tych, którym różne trudności odbierają nadzieję i sens. Pamiętamy także o wątpiących, oraz o tych, którym cynizm nie pozwala w pełni przeżywać życia. Wdzięczni Bogu za otrzymane w tym miejscu dobro, postaramy się, żeby dotarło ono do tych, wśród których żyjemy.

Ojcze Święty, cieszymy się z Twojej obecności i dziękujemy Ci za nią. Niech radość z tego spotkania pozostanie w nas i pomoże nam trwać mocnymi w wierze.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama