Papież ochrzcił 13 dzieci w Kaplicy Sykstyńskiej

Dziecko nie jest własnością rodziców, lecz zostało powierzone przez Stwórcę ich odpowiedzialności - przypomniał o tym Benedykt XVI podczas Mszy św. 11 stycznia w Kaplicy Sykstyńskiej, podczas której ochrzcił trzynaścioro noworodków.

Ich rodzice pracują w Watykanie. Papież po raz czwarty od początku pontyfikatu udzielił tego sakramentu w Niedzielę Chrztu Pańskiego, a po raz drugi odprawił liturgię przy starym ołtarzu, a więc stojąc tyłem do wiernych; nie była to jednak Msza Trydencka.
Ojciec Święty przypomniał, że dzisiejsza uroczystość zamyka „cykl świąt Bożego Narodzenia”, który skłania nas do rozważań nad narodzinami Jezusa, mówi o gwieździe, prowadzącej Mędrców ze Wschodu do Betlejem i zaprasza do spojrzenia w niebo, które otwiera się nad Jordanem. „Są to wszystko znaki, przez które Pan niestrudzenie powtarza nam: «Jestem tu. Znam was. Miłuję was. Jest droga, która ode Mnie biegnie do was. I jest droga, która od was pnie się do mnie»” – powiedział papież.

Zwrócił uwagę, że „o ile Boże Narodzenie i Objawienie Pańskie służą przede wszystkim temu, aby otworzyć nam oczy i serce na tajemnicę Boga, który przychodzi, aby być z nami, to święto Chrztu Pańskiego wprowadza nas, jeśli można tak powiedzieć, w codzienność osobistej relacji z Nim”. „Chrzest jest, by tak rzec, pomostem, jaki zbudował On między sobą a nami, drogą, na której jest dla nas osiągalny; jest boską tęczą nad naszym życiem, obietnicą wielkiego «tak» Bogu, bramą nadziei i zarazem znakiem, który wskazuje nam drogę, którą mamy przebyć w czynny sposób i z radością, aby spotkać Go i czuć, że On nas miłuje” – dodał szafarz sakramentu.

Wyjaśnił, że przez chrzest „zwracamy Bogu to, co od Niego pochodzi”. „Dziecko nie jest własnością rodziców, lecz zostało powierzone przez Stwórcę ich odpowiedzialności, dobrowolnie i w sposób stale nowy, aby pomogli mu oni być wolnym dzieckiem Bożym. Tylko wtedy, gdy w rodzicach dojrzeje świadomość tego, będą umieli znaleźć właściwą równowagę między roszczeniem do dysponowania swymi dziećmi, jak gdyby były ich prywatną własnością, kształtując je zgodnie z własnymi przekonaniami i pragnieniami, a postawą anarchistyczną, która wyraża się w pozwoleniu im, aby rosły w całkowitej samodzielności, zaspokajając każde ich pragnienie i dążenie, uważając to za właściwy sposób pielęgnowania ich osobowości” – mówił Benedykt XVI.

Podkreślił, że chrzcząc dzieci, czyli „wprowadzając je do światła Boga i Jego nauczania, nie stosuje się wobec nich przemocy, lecz daje się im bogactwo życia Bożego, w którym zakorzeniona jest prawdziwa wolność, właściwa dzieciom Bożym; wolność, która zostanie wychowana i uformowana wraz z dojrzewaniem lat, aby stała się zdolna do podejmowania odpowiedzialnych osobistych wyborów”.

Na zakończenie kazania Benedykt XVI polecił nowo ochrzczone dzieci Maryi, prosząc, by „czuwała nad nimi i nad ich rodzinami, towarzyszyła im zawsze, aby mogły wypełnić do końca plan zbawienia, jaki przez Chrzest dokonuje się w ich życiu. My zaś, drodzy bracia i siostry, towarzyszmy im naszą modlitwą; módlmy się za rodziców, ojców i matki chrzestne oraz za ich krewnych, aby pomagali im wzrastać w wierze; módlmy się za nas wszystkich tu obecnych, abyśmy uczestnicząc pobożnie w tej celebrze, odnowili przyrzeczenia naszego Chrztu i składali dziękczynienie Panu za jego nieustanną opiekę. Amen!”

«« | « | 1 | » | »»

Reklama

Reklama