Watykan o dyskutantach ws. rozwodników

"Choćby byli kardynałami, mogą się wypowiadać wyłącznie we własnym imieniu" - tak prefekt Kongregacji Nauki Wiary podsumował wypowiedzi poszczególnych uczestników dyskusji dotyczącej sytuacji rozwodników w Kościele.

Nikt nie powinien wykorzystywać Papieża dla własnych celów. Zadaniem Kongregacji Nauki Wiary jest ochrona Ojca Świętego przed takimi nadużyciami – powiedział Radiu Watykańskiemu prefekt tej kongregacji kard. Gerhard Müller. Odniósł się on do debaty poprzedzającej Synod biskupów o rodzinie, a sprowadzającej się przede wszystkim do sytuacji rozwodników żyjących w związkach niesakramentalnych.

Kard. Müller zaprzeczył jakoby między nim i Franciszkiem istniał na tym polu konflikt. W rzeczywistości to właśnie nasza kongregacja ma chronić Papieża przed dezinterpretacjami. „Służymy Papieżowi i Kościołowi, nie wykorzystujemy Papieża dla własnych celów” – mówi szef najważniejszej rzymskiej kongregacji. Kard. Müller zaapelował też, by dobrze rozróżniać, jaką wagę mają różne głosy w przedsynodalnej debacie.

„Ja nie uczestniczę w tej debacie prywatnie, jako teolog, lecz na mocy mojego urzędu. Kongregacja Nauki Wiary jest jedyną rzymską kongregacją, która ma bezpośredni udział w nauczycielskim urzędzie Papieża – powiedział Radiu Watykańskiemu kard. Müller – Natomiast inni, którzy zabierają głos w tej sprawie, choćby byli kardynałami, mogą się wypowiadać wyłącznie we własnym imieniu, a ich oświadczenia nie mają oficjalnego charakteru”.

Odnosząc się z kolei do ankiety przed synodami, kard. Müller przyznał, że może ona pomóc w dyskusji, nie można jej jednak traktować jak dogmatu. Zawsze powinniśmy pamiętać słowa Jezusa – podkreślił prefekt Kongregacji Nauki Wiary. – Flirtowanie z opinią publiczną to pokusa, której powinni umieć się oprzeć wszyscy biskupi i księża.

«« | « | 1 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
  • Otwarty
    25.03.2014 21:46
    Po ukazaniu się encykliki "Humanum vitae" (lata 60-te) episkopaty Niemiec i Austrii ogłosiły swoim wiernym, że nie muszą się przejmować encykliką. Mogą stosować antykoncepcję i nie jest to grzechem. Mimo tego "otwarcia" kościoły opustoszały. Ale ta porażka nie zniechęciła niemieckich pasterzy. Teraz forsują dalsze "ułatwienia" - komunię dla rozwodników w nowych związkach. Co zaproponują za jakiś czas? Śluby par jednopłciowych. Już biskup diecezji Erfurt domaga się otwarcia Kościoła dla "gejów".
    Gdy pasterze zamiast głosić naukę Kościoła schlebiają namiętnościom ludzi, wtedy następuje destrukcja i rozpad.
  • Agaton
    25.03.2014 21:47
    Wyjątkiem jest Kościół w Polsce gdzie głos pewnego zakonnika jest głosem całego Kościoła.
  • HT
    25.03.2014 22:24
    Na temat rozwodników nie ma co dyskutować. Jezus w ewangelii o takich mówi jasno, cudzołożnicy, którzy idą na zatracenie. Duchowni niech zaczną walczyć z pornografią, która robi wodę z mózgu młodzieży i czyni pożycie małżeńskie nie dość atrakcyjne. Skąd taka skala nieudanych małżeństw skoro wulgarna, wyuzdana pornografia jest darmowa i ogólnodostępna dla wszystkich! 12 lat temu statystycznie w Polsce co 8 małżeństwo się rozpadało teraz co 3. Dlaczego? W kwestii pornobiznesu upatruję źródło nieszczęść - cichy zabójca relacji damsko-męskich. Dostęp do porno ma każda rodzina, małżeństwo posiadające internet. Tego zagrożenia 12 lat temu jeszcze nie było!
  • Kubalicki
    26.03.2014 08:22
    Dziękuję!
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.