Bp Polak o Funduszu Kościelnym

Zmiany związane z dofinansowywaniem przez państwo działalności Kościoła powinny być poprzedzone dwustronną umową; decyzje dotyczące Funduszu Kościelnego należy podejmować w wyniku konsultacji - powiedział PAP sekretarz Konferencji Episkopatu Polski bp Wojciech Polak.

PAP: Czy konieczna jest umowa pomiędzy rządem a Episkopatem w sprawie zmian w działalności Funduszu Kościelnego?

Bp Wojciech Polak: Zapisy związane z konkordatem i konstytucją wyraźnie mówią, że zmiany w kwestiach dot. dofinansowywania działalności Kościołów i związków wyznaniowych powinny być poprzedzone dwustronnymi umowami. Dotyczy to nie tylko dofinansowywania ubezpieczenia duchownych, ale także szerszych działań: wspomagania działalności edukacyjnej i charytatywnej, troski o kościelne zabytki. Chodzi nam o to, żebyśmy mogli uczestniczyć w procesie przekształcania Funduszu Kościelnego i osiągnąć porozumienie pomiędzy stroną kościelną i rządową.

MAC ma przedstawić założenia do projektu nowelizacji ustawy o gwarancjach wolności sumienia i wyznania, wprowadzającej "zamianę dotychczasowego Funduszu Kościelnego na bardziej nowoczesne sposoby finansowania różnych form działalności Kościołów".

- Rozumiem, że to jest linia prac MAC, które - jak to było zapowiadane - rozpoczęły się. Zanim propozycja wejdzie w życie, powinny się na nią zgodzić Kościoły i związki wyznaniowe. Zmiana nie może być narzucana.

Resort zapowiedział, że związki wyznaniowe będą miały możliwość przedstawienia swojego stanowiska w sprawie przygotowywanych zmian. Czy MAC podejmowało próbę konsultacji z Episkopatem ws. Funduszu Kościelnego?

- Do tej pory nie było takiej próby. Ministerstwo nie zgłaszało na razie takich sygnałów. W przyszłym tygodniu zaplanowane jest m.in. posiedzenie Polskiej Rady Ekumenicznej. Myślę, że będziemy mieli okazję poznać stanowisko wszystkich Kościołów w tej sprawie. Z Funduszu Kościelnego nie korzysta przecież tylko Kościół katolicki.

Czy rząd musi konsultować z Episkopatem rozwiązania prawne dotyczące Funduszu Kościelnego?

- Kościół nie może się zgodzić, by zmiany dotyczące Funduszu Kościelnego były wprowadzane bez konsultacji. Nie dlatego, że coś mogłoby zostać Kościołowi odebrane. Fundusz nie jest ani przywilejem, ani jakiś darem dla Kościoła. Jest on utworzony przez państwo z dóbr kościelnych. Autorzy ustawy z 1950 r., tworząc Fundusz Kościelny, mieli jakieś poczucie wstydu, bo państwo zabrało te kościelne dobra.

Powinna pozostać jakaś forma dofinansowania działalności Kościoła. To nie jest wyrywanie państwu pieniędzy. Chodzi przecież o środki na działalność dla dobra społecznego. Wszelkie kwestie dotyczące zagadnień, w których Kościół występuje jako strona, oczywiście powinny być rozpatrywane na zasadach autonomii państwa i Kościoła, ale przy wzajemnej współpracy. Chodzi o to, żeby Kościoły i związki wyznaniowe mogły zająć stanowisko w sprawach, które ich dotyczą.

Jakie są propozycje Episkopatu w sprawie rozwiązania kwestii Funduszu Kościelnego?

- Podstawową propozycją jest przekształcenie Funduszu, a nie jego likwidacja. Powinien on funkcjonować w bardziej współczesnej formie. Natomiast otwarte są kwestie konkretnych rozwiązań, np. objęcie większym nadzorem działalności Funduszu, czy też propozycja dobrowolnego odpisu podatkowego wiernych. To są tematy do dyskusji i konsultacji.

Czy zmiany w funkcjonowaniu Funduszu Kościelnego wymagają nowelizacji konkordatu?

Zmiana konkordatu nie jest potrzebna. Konkordat w punkcie 27. wytycza kierunek działań, mówi, że w przypadku spraw związanych z finansowaniem Kościoła będą osobne postanowienia. W ramach Komisji Konkordatowej działa podkomisja, która zajmuje się sprawami relacji finansowych pomiędzy państwem a Kościołem. Jest już więc pewne ciało, które mogłoby podejmować prace dotyczące Funduszu Kościelnego. Mógłby być to punkt wyjścia do dalszych prac w podkomisji powołanej przez Komisję Wspólną Rządu i Episkopatu.

Rozmawiali: Stanisław Karnacewicz, Paweł Rozwód

«« | « | 1 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Reklama

Reklama