Jezus jest z nami

Katecheza Benedykta XVI z 5 września 2012

Reklama

Jan słyszy „potężny głos jak gdyby trąby” (1, 10 b): głos nakazuje mu posłanie orędzia do „siedmiu Kościołów” (1,11), znajdujących się Azji Mniejszej, a przez nie do wszystkich Kościołów, wraz z ich pasterzami. Wyrażenie „głos... trąby”, wzięte z księgi Wyjścia (por. 20, 18), przywołuje objawienie się Boga Mojżeszowi na górze Synaj i wskazuje na głos Boga, który przemawia z nieba, ze swej transcendencji. Tutaj jest on przypisywany Jezusowi Chrystusowi Zmartwychwstałemu, który z chwały Ojca mówi Bożym głosem do modlącego się gromadzenia. Obróciwszy się, aby „widzieć głos” (1,12), Jan dostrzega „siedem złotych świeczników, i pośród świeczników kogoś podobnego do Syna Człowieczego” (1,12-13), termin szczególnie bliski Janowi, który wskazuje na samego Jezusa. Złote świeczniki, ze swymi zapalonymi świecami wskazują Kościół wszystkich czasów w postawie modlitwy na liturgii: Zmartwychwstały Jezus, „Syn Człowieczy” jest pośród niego i przybrany jest w szaty arcykapłana Starego Testamentu, wypełnia funkcję kapłańską, pośrednika wobec Ojca. W symbolicznym orędziu Jan obserwuje jaśniejące ukazanie się Chrystusa Zmartwychwstałego, z cechami właściwymi Bogu, które odwołują się do Starego Testamentu. Mowa jest o „włosach białych jak biała wełna, jak śnieg” (1, 14), symbolu wieczności Boga (por. Dn 7, 9) i zmartwychwstania. Drugim symbolem jest ogień, który w Starym Testamencie jest często odnoszony do Boga, aby wskazać dwie właściwości. Pierwszą jest zazdrosna intensywność Jego miłości, ożywiająca Jego przymierze z człowiekiem (por. Pwt 4,24). Tę samą palącą intensywność miłości odczytujemy w spojrzeniu Jezusa zmartwychwstałego: „oczy Jego jak płomień ognia” (Ap l, 14 a). Drugą jest niepohamowana zdolność przezwyciężania zła, jak „ogień pożerający” (Pwt 9,3). W ten sposób także i stopy Jezusa, zmierzającego, by stawić czoła i zniszczyć zło są rozpalone jak „drogocenny metal” (Ap 1,15). Dalej głos Jezusa Chrystusa, „jak głos wielu wód” (1,15c) ma imponujący huk „chwały Boga Izraela”, która zmierza do Jerozolimy, o której mówi prorok Ezechiel (por. 43,2). Następnie pojawiają się jeszcze trzy elementy symboliczne, które pokazują jak wiele Jezus zmartwychwstały czyni dla swego Kościoła: trzyma go mocno w swej prawicy – obraz bardzo ważny - Jezus trzyma Kościół w swej ręce. Mówi do niego z przenikającą mocą ostrego miecza i ukazuje mu wspaniałość swego bóstwa: „Jego wygląd - jak słońce, kiedy jaśnieje w swej mocy”(Ap 1,16). Jan jest tak bardzo opanowany tym wspaniałym doświadczeniem Zmartwychwstałego, że mdleje i pada jak martwy.

Po tym doświadczeniu objawienia apostoł ma przed sobą Pana Jezusa, który z nim rozmawia, dodaje mu pewności, kładzie mu rękę na głowie, ujawnia swoją tożsamość Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego i powierza zadanie przekazania Kościołom swojego orędzia (por. Ap 1, 17-18). To coś pięknego – ów Bóg wielki, przed którym mdleje, pada jakby martwy jest przyjacielem życia, który kładzie mu rękę na głowę. Podobnie będzie i w naszym przypadku. Jesteśmy przyjaciółmi Jezusa. Ponadto objawienie Chrystusa Zmartwychwstałego nie będzie czyś strasznym, lecz spotkaniem z przyjacielem. Także zgromadzenie przeżywa wraz z Janem szczególną chwilę światła przed Panem, połączoną z doświadczeniem codziennego spotkania z Jezusem, dostrzegając bogactwo kontaktu z Panem, wypełniającym wszelką przestrzeń istnienia.

W trzeciej i ostatniej fazie pierwszej części Apokalipsy (Ap 2-3), lektor proponuje zgromadzeniu siedmioczęściowe orędzie, w którym Jezus przemawia w osobie pierwszej. Skierowane do siedmiu Kościołów położonych w Azji Mniejszej w okolicach Efezu przemówienie Jezusa wychodzi od specyficznej sytuacji każdego z nich, aby następnie objąć także Kościoły wszystkich czasów. Jezus wchodzi natychmiast w aktualną sytuację każdego z Kościołów, zwracając szczególną uwagę na jego blaski i cienie i kierując do niego ponaglającą zachętę: „nawróć się”(2,5.16, 3,19 c); „trzymaj, co masz” (3,11); „pierwsze czyny podejmij!” (2. 5); „Bądź więc gorliwy i nawróć się!” (3,19 b) ... To słowo Jezusa, jeśli wysłuchiwane jest z wiarą, zaczyna natychmiast być skuteczne: modlący się Kościół, przyjmując słowo Pana zostaje przekształcony. Wszystkie Kościoły powinny czujnie nasłuchiwać Pana, otwierając się na Ducha Świętego, jak tego uporczywie żąda Jezus, powtarzając siedmiokrotnie następujące polecenie: „Kto ma uszy, niechaj posłyszy, co mówi Duch do Kościołów” (2,7, 11. 17. 29; 3.6. 13. 22). Zgromadzenie słucha orędzia otrzymując bodziec do pokuty, nawrócenia, wytrwałości, wzrastania w miłości, orientację na drodze życia.

Drodzy przyjaciele, Apokalipsa przedstawia nam wspólnotę zgromadzoną na modlitwie, bo właśnie w modlitwie dostrzegamy coraz bardziej, że Jezus jest z nami i w nas obecny. Im więcej i lepiej modlimy się nieustannie, intensywnie, tym bardziej upodabniamy się do Niego, a On naprawdę wkracza w nasze życie i kieruje nim, obdarzając je radością i pokojem. I im bardziej znamy, kochamy i naśladujemy Jezusa, tym bardziej odczuwamy potrzebę zatrzymania się z Nim na modlitwie, otrzymując dla naszego życia pogodę ducha, nadzieję i moc. Dziękuję za uwagę.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama