Franciszek spotkał się z marokańskim duchowieństwem

KAI |

dodane 31.03.2019 15:03

"Jeszcze raz obiecujemy Waszej Świątobliwości, że nigdy nie sprzeniewierzymy się swemu powołaniu"

Papież Franciszek i ojciec Jean-Pierre Schumacher, jedyny ocalony z algierskiego klasztoru w Tibhirine VATICAN MEDIA /PAP/EPA Papież Franciszek i ojciec Jean-Pierre Schumacher, jedyny ocalony z algierskiego klasztoru w Tibhirine
Jego siedmiu towarzyszy trapistów poniosło śmierć męczeńską

"Jesteśmy wezwani do dialogu zbawienia i przyjaźni" – powiedział papież podczas spotkania z kapłanami, osobami konsekrowanymi oraz Ekumeniczną Radą Kościołów w katedrze św. Piotra w Rabacie. Zachęcił ich do ukazywania obecności i miłości Chrystusa a także do modlitwy za cały naród marokański.

Przy wejściu do katedry papieża powitał jej proboszcz. W świątyni papież zatrzymał się na chwilę modlitwy przed Najświętszym Sakramentem. Witał się m. in. z biskupami krajów Maghrebu, którzy przybyli do Rabatu, aby spotkać się z Ojcem Świętym. W sposób szczególny Franciszek przywitał się i wymienił braterski uścisk z 95-letnim bratem Jean-Pierre Schumacherem, ostatnim trapistą z Tibhirine w Algerii, który przeżył zamach na ich klasztor przed 23 laty. Jego siedmiu współbraci zostało porwanych w marcu 1996 r. przez islamistów z ich klasztoru i zamordowanych. W grudniu ubiegłego roku zostali uroczyście ogłoszeni błogosławionym. Obecnie br. Jean-Pierre żyje w niewielkiej wspólnocie klasztoru trapistów „Notre-Dame de l’Atlas” w Midelt na północy Maroka.

Jako pierwszy świadectwo w imieniu 50 kapłanów diecezjalnych i zakonnych oraz 10 braci zakonnych złożył ks. Germain Goussa. Kapłan przypomniał, że w tym roku franciszkanie obchodzą 800-lecie swej obecności w tym kraju i dodał, że "byliśmy zawsze dobrze przyjmowani na tej błogosławionej ziemi Królestwa Maroka". "Wraz z naszymi dwoma biskupami włączamy codziennie nasze dziękczynienie w to, które składa cały Kościół, sprawując Eucharystię i inne sakramenty dla tutejszych chrześcijan" - mówił dalej ks. Goussa.

Podkreślił, że duchowni zapewniają różne rodzaje posługi duszpasterskiej i praktykują dialog życia we wszystkich jego formach we wzajemnym szacunku z ludem marokańskim, który przyjmuje ich z radością. "Dzielimy więc dar sakramentalnego kapłaństwa Chrystusowego w budowaniu Kościoła w Maroku, który się modli i celebruje, który wzrasta w wierze i który kształtuje się w diecezjalnym ośrodku formacyjnym i w Instytucie al-Mowafaqa" - tłumaczył dalej kapłan.

Jego zdaniem jedną z głównych cech charakterystycznych tego Kościoła jest duszpasterstwo społeczne, a więc przyjmowanie migrantów, odwiedziny więźniów oraz nauczanie i formacja w katolickich przedszkolach, szkołach podstawowych i średnich. Mimo swej niewielkiej liczby "na peryferiach" duszpasterze świadczą o Chrystusie zarówno słowami, jak i przede wszystkim czynami, przed muzułmanami i wszystkimi osobami, których spotykają - zapewnił duchowny. Zaznaczył ponadto, że jest to Kościół ekumeniczny, dlatego są tu również przedstawiciele miejscowych ewangelików, anglikanów i prawosławnych.

"Jeszcze raz obiecujemy Waszej Świątobliwości, że nigdy nie sprzeniewierzymy się swemu powołaniu" - zakończył swe przemówienie ks. G. Goussa

Drugie świadectwo złożyła s. Mary Donlon, przełożona prowincjalna franciszkanek misjonarek Maryi (FMM). Wyrażając wielką radość z tego wydarzenia, zakonnica podkreśliła, że istnienie zgromadzeń zakonnych w Maroku zapewnia ich stałą obecność w Kościele, w którym wspólnoty chrześcijańskie są w ciągłym ruchu. W kraju tym posługuje 175 sióstr zakonnych i świeckich z 20 zgromadzeń, są dwa klasztory i dwa instytuty świeckie, a ich członkinie czują się powołane do bycia przede wszystkim "modlącymi się wśród modlących się w tym kraju".

"W duchu wiary prowadzimy dialog wiary, współpracując aktywnie z naszymi braćmi i siostrami muzułmańskimi w nauczaniu, publicznej opiece zdrowotnej, w służbie niepełnosprawnym, samotnym matkom i jakże licznym migrantom, którzy przemierzają ten kraj" - mówiła dalej siostra prowincjalna. Podkreśliła wielką radość z więzów przyjaźni i miłości w głębokim szacunku, łączących je z miejscową ludnością, "mimo wyzwań różnych kultur".

S. Mary zwróciła też uwagę, że świadkami tej stałej i trwałej obecności osób konsekrowanych w Maroku "są nasi bracia i siostry w podeszłym wieku i niekiedy chorzy", po czym wymieniła w tym kontekście włoską franciszkankę 97-letnią s. Ersilię Mantovani, która 19 marca świętowała 80-lecie swego życia zakonnego. Dodała, że niektóre z tych starszych osób nie mogły przybyć na to spotkanie, "ale łączymy się z nimi w modlitwie".

"Wasza Świątobliwość, zapewniamy cię o naszej synowskiej miłości i naszej wspólnocie" - zakończyła swe przemówienie przedstawicielka osób zakonnych.

Na wstępie przerywanego co raz brawami przemówienia, Ojciec Święty porównał niewielką wspólnotę chrześcijańską Maroka do ewangelicznego zaczynu w cieście, zaczynu błogosławieństw i miłości braterskiej, w której jako chrześcijanie wszyscy możemy się odnaleźć, aby uobecniać Jego królestwo. Zatem misją chrześcijan nie jest prozelityzm, ale sposób bycia z Jezusem i z innymi ludźmi. „Problemem nie jest niewielka liczba, lecz bycie bez znaczenia, stanie się solą, która nie ma już smaku Ewangelii, lub światłem, które już niczego nie oświeca (por. Mt 5, 13-15)” – stwierdził Franciszek.

Pełny tekst przemówienia papieża Franciszka

Papież przypomniał, że bycie chrześcijaninem to spotkanie z osobą Jezusa, świadomość, że nam przebaczono a także wypełnianie przykazania miłości. Stąd wypływa konieczność dialogu ze społeczeństwem w którym żyjemy. „Jako uczniowie Jezusa Chrystusa, jesteśmy wezwani, od dnia naszego chrztu, do udziału w tym dialogu zbawienia i przyjaźni, którego jesteśmy pierwszymi beneficjentami” – podkreślił Franciszek. Wskazał, że trzeba go prowadzić „z żarliwą i bezinteresowną miłością, bez wyrachowania i bez ograniczeń, w poszanowaniu wolności osoby”. W tym kontekście przypomniał spotkanie św. Franciszka z Asyżu, z sułtanem Abdel al-Malikiem a także postać błogosławionego Karola de Foucault, który chciał być „bratem powszechnym”. "Gdy Kościół, wierny misji otrzymanej od Pana, nawiązuje dialog ze światem i przybiera postać słowa, to uczestniczy w nadejściu braterstwa, które ma swoje głębokie źródło nie w nas, ale w Ojcostwie Boga” – stwierdził Ojciec Święty.

Franciszek wskazał, że osoby konsekrowane powinny przeżywać ten dialog wstawiając się do Boga za powierzony sobie lud. „Osoba konsekrowana, kapłan, przynosi na swój ołtarz, w swojej modlitwie życie swoich rodaków, i podtrzymuje, jakby poprzez mały wyłom w tej ziemi, życiodajną siłę Ducha Świętego” – podkreślił papież, dodając, że ten dialog staje się zatem modlitwą. Modlitwa ta obejmuje wszystkich, stając się oddźwiękiem życia bliźniego; modlitwą wstawienniczą, która jest w stanie powiedzieć Ojcu: „Przyjdź królestwo Twoje”. „Nie z przemocą, nienawiścią, ani dominacją etniczną, religijną, ekonomiczną, ale mocą współczucia przelanego na krzyżu dla wszystkich ludzi. To jest doświadczenie przeżywane przez większość z was” – powiedział Ojciec Święty. Przestrzegł przed uleganiem próbom wykorzystania różnic i ignorancji do siania lęku, nienawiści i konfliktu.

Franciszek zachęcił do kontynuowania ekumenizmu miłosierdzia wobec maluczkich i ubogich, więźniów i migrantów. „Niech wasze miłosierdzie będzie także drogą dialogu i współpracy z naszymi muzułmańskimi braćmi i siostrami oraz ze wszystkimi ludźmi dobrej woli. To miłosierdzie, zwłaszcza wobec najsłabszych, jest naszą najlepszą szansą, by kontynuować działania na rzecz kultury spotkania. Niech będzie to wreszcie droga, która pozwoli osobom zranionym, doświadczonym, wykluczonym uznać siebie za członków jednej rodziny ludzkiej, w imię braterstwa. Jako uczniowie Jezusa Chrystusa, w tymże duchu dialogu i współpracy, usiłujcie wnosić swój wkład w służbę sprawiedliwości i pokoju, wychowania dzieci i młodzieży, ochrony i wspierania osób starszych, słabych, niepełnosprawnych i uciskanych” – zaapelował papież.

Ojciec Święty zachęcił zgromadzonych, aby byli żywymi znakami braterstwa. „Niech Pan błogosławi każdego z was, a przez was członków wszystkich waszych wspólnot. Niech Jego Duch pomoże wam wydać obfite owoce: owoce dialogu, sprawiedliwości, pokoju, prawdy i miłości, aby tutaj, na tej ziemi umiłowanej przez Boga, wzrastało ludzkie braterstwo” – powiedział Franciszek.

Po przemówieniu do papieża podeszła grupka dzieci, z którymi krótko rozmawiał a do zebranych powiedział: "Oto teraźniejszość i przyszłość Kościoła w Maroku".

Na zakończenie wszyscy zgromadzeni odmówili modlitwę „Anioł Pański” i przyjęli apostolskie błogosławieństwo.

Przed opuszczeniem świątyni papież chwilę rozmawiał z członkami Rady Kościołów Chrześcijańskich Maroka (CECM), która zrzesza pięć Kościołów chrześcijańskich obecnych w tym kraju: katolicki, anglikański, ewangelicki, grekoprawosławny oraz rosyjskoprawosławny. Rada została utworzona po odzyskaniu przez Marko niepodległości w 1956 r. w celu promowania dialogu ekumenicznego i współpracy między wspólnotami chrześcijańskimi kraju.

Z katedry papież pojechał do nuncjatury apostolskiej na obiad z biskupami Maroka. Po południu na zakończenie wizyty w Maroku Franciszek odprawi Mszę św. na stadionie im. Księcia Moulaya Abdallaha.

Kościół w Maroku podzielony jest na dwie archidiecezje, podlegające bezpośrednio Stolicy Apostolskiej: Rabat i Tanger. Liczy w sumie 35 parafii i ma 23 kapłanów diecezjalnych i czterech zakonników. Ponadto w Maroku pracują 142 zakonnice z 32 zgromadzeń. Archidiecezja Rabat zajmuje powierzchnię ponad 400 tys. km kw. z północy na południe Maroka i obejmuje również Casablankę. Od 10 marca 2018 na jej czele stoi niespełna 67-letni Hiszpan abp Cristóbal López Romero, salezjanin. Archidiecezja liczy ok. 20 tys. katolików skupionych w 28 parafiach. Na wschodzie kraju leży archidiecezja Tanger o powierzchni ponad 20 tys. km kw., licząca ok. 3 tys. katolików w 7 parafiach, obsługiwanych przez 14 kapłanów zakonnych. Na czele tej jednostki kościelnej stoi od 17 czerwca 2007 hiszpański franciszkanin, prawie 77-letni Santiago Agrelo Martinez.