publikacja 17.11.2011 00:15
150 lat temu dotarli tu pierwsi misjonarze. Z Beninu wyszedł impuls do ewangelizacji Czarnego Lądu. Dlatego to tutaj Benedykt XVI ogłosi posynodalną adhortację apostolską „Africae munus”. Dla Afryki, ale i reszty świata.
East News/MICHEL GANGNE
Kościół w Afryce rozwija się dynamicznie, mimo trudności ekonomicznych tego kontynentu. Póltora miliona mieszkańców Beninu to katolicy
Tydzień przed przyjazdem papieża w centrum informacji parafii Saint Michel w Cotonou trwają ostatnie gorączkowe przygotowania. 313 rodzin zgłosiło się, by przyjąć pielgrzymów z innych części Beninu. W szkołach katolickich gotowych jest 5,5 tys. miejsc noclegowych. Miasto jest już dokładnie wysprzątane, choć na głównych ulicach wciąż wiszą gigantyczne billboardy ze zdjęciem Benedykta XVI i podpisem: „Na Jego przyjazd razem posprzątajmy miasto”. Władze usunęły baraki z głównych ulic. Odmalowano fasady kościołów.
– Ten dokument będzie miał znaczenie w szerszej perspektywie, nowej ewangelizacji całego świata – podkreśla abp Henryk Hoser SAC, ordynariusz warszawsko-praski, który w Afryce spędził 21 lat jako misjonarz w Rwandzie i Kongu. – Różne tendencje, również ideologiczne, obecne w świecie, skupiają się także w Afryce. Treść tej adhortacji będzie zatem użyteczna dla nas w starej Europie, która zamiera i powoli traci nadzieję i która się rozpada.
Ogłoszona przez Jana Pawła II w 1993 r. „Ecclesia in Africa”, adhortacja apostolska I Synodu dla Afryki, dała nadzieję tamtemu Kościołowi. Jeden z kameruńskich biskupów powiedział po jej ogłoszeniu iż „wreszcie znalazł się w centrum Kościoła powszechnego”.
Nie tylko prezerwatywy
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł