Papież ofiarą brytyjskich uprzedzeń?

Opinia publiczna w Szkocji i Anglii nie oczekuje wiele po wizycie Benedykta XVI i jest do niego nastawiona podejrzliwie, dlatego zanosi się na to, że papież spotka się tam z chłodnym przyjęciem - powiedział PAP znany publicysta Neal Ascherson.

Reklama

Wśród powodów takiego nastawienia Ascherson wskazał na niechętny stosunek tabloidów i liberalnej prasy do Benedykta XVI, zadawnione brytyjskie uprzedzenia wobec Niemców i katolików i na stanowisko papieża w sprawach pedofilii, a także na to, że nie jest on "nowym Wojtyłą".

Zdaniem publicysty Benedykt XVI będzie pod bezlitosną lupą mediów, zwłaszcza w bulwersującej tutejszą opinię kwestii skandali seksualnych w Kościele. "Dziennikarze natychmiast rzucą się na to, co w tej sprawie będzie miał do powiedzenia. Zanalizowane zostanie nie tylko meritum, ale także sposób, w jaki powie to, co ma do powiedzenia. Równie ważne jak to, co powie, będzie to, czego nie powiedział" - zaznaczył.

Wprawdzie nadużycia seksualne wobec młodocianych w Kościele Anglii, Walii i Szkocji nie miały dużego zasięgu i od kilku lat obowiązują ścisłe procedury ochrony młodocianych, ale skandale w Irlandii, USA i innych krajach odbiły się w W. Brytanii szerokim echem, a część tutejszej opinii uważa reakcję Stolicy Apostolskiej za mało zdecydowaną.

Kwestionowano też osąd papieża, gdy jako arcybiskup Monachium i Fryzyngi zaaprobował przeniesienie księdza oskarżonego o pedofilię z Essen do Monachium, zasiadając w radzie, która podjęła stosowną decyzję - przypomina Ascherson.

Krytykę postawy Benedykta XVI wobec skandali pedofilskich w Kościele Ascherson uznaje za krzywdzącą wobec niego, ale tłumaczy ją "brytyjskim uwrażliwieniem na ochronę dzieci przed wykorzystywaniem seksualnym".

"Brytyjska opinia karmiona jest niekończącym się strumieniem seksualnych skandali, które nie mają nic wspólnego z Kościołem, ale nadszarpnęły reputację wielu instytucji życia publicznego, np. sierocińców, szkół, domów poprawczych. Niekończące się skandale seksualne opisywane w szczegółach w ostatnich 10 latach osiągnęły poziom histerii" - uznał.

"Wielka Brytania jest krajem bardzo wyczulonym na punkcie pedofilii. Postawa Brytyjczyków w tym względzie jest przesadna, histeryczna, nawet demagogiczna. Niemniej kształtuje nastawienie. Dlatego Benedykt XVI musi to mieć na uwadze" - dodał.

Powodem podejrzliwego stosunku do papieża, zdaniem Aschersona, jest także i to, że jest on równocześnie Niemcem i głową Kościoła katolickiego, a więc w jednej osobie ucieleśnia brytyjskie uprzedzenia narodowościowe i religijne. Wprawdzie w ostatnich latach straciły one na wyrazistości, ale wciąż dają o sobie znać.

"Uprzedzenia wobec katolików występują z większą ostrością w Szkocji niż w Anglii, ale także w Anglii katolicyzm kojarzony jest z myśleniem mrocznym, antynaukowym i wstecznym. Taka postawa występowała również 28 lat temu, gdy Wyspy odwiedził Jan Paweł II, ale mimo to jego wizyta okazała się wielkim sukcesem. Może więc stanie się tak również i tym razem" - zaznaczył.

Benedykt XVI odwiedzi Szkocję i Anglię w dniach 16-19 września. Wizyta ma charakter państwowo-duszpasterski, z akcentem na państwowy. Papież beatyfikuje znanego teologa Johna Henry'ego Newmana, spotka się z duchownymi różnych wyznań, w tym z duchowym zwierzchnikiem państwowego Kościoła anglikańskiego Rowanem Williamsem, weźmie udział w nabożeństwie ekumenicznym w opactwie westminsterskim. Nie licząc beatyfikacji odprawi tylko jedno nabożeństwo pod gołym niebem, w parku Bellahouston w Glasgow. (PAP)

asw/ az/ ap/

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama