Gdynia: Pomorze wita papieża

Pierwszy etap, niejako wigilię pielgrzymki Ojca Świętego po Gdańskim Wybrzeżu stanowiła Gdynia - w dniu l1 czerwca stacja Kongresu Eucharystycznego poświęcona Ludziom Morza

Reklama

Ze zrozumiałych jednak względów gdynianie, jako organizatorzy i „jubilaci" potraktowali to także jako swoje własne święto, podobnie zresztą jak cała Diecezja Chełmińska. Już od rana napływały tłumy pielgrzymów, a wejście pieszej pielgrzymki ze Swarzewa z łaskami słynącą figurą Królowej Polskiego Morza oznaczało początek modlitewnego przygotowania do właściwych uroczystości. O godz. 17.30 rozpoczęła się Kongresowa Ofiara Mszy Świętej, koncelebrowana pod przewodnictwem Księdza Biskupa dra Zygfryda Kowalskiego

 Sufragana z Pelplina. W tym czasie delegacja Episkopatu pod przewodnictwem miejscowego Biskupa Ordynariusza pojechała na lotnisko, by powitać przylatującego ze Szczecina Papieża Jana Pawła II.

LITURGIA SŁOWA NA SKWERZE KOŚCIUSZKI

Trasa przejazdu Ojca Świętego przez Gdynię pięknie udekorowana. Jako pierwsze powitało Go Oksywie. Wzruszający widok potężnego bloku. Na wszystkich balkonach, bez wyjątku, w czarującą szachownicę układają się czerwone serca na dużych, białych chustach. Za autorem Dziejów Apostolskich chciałoby się powiedzieć: „Jeden duch i jedno serce ożywiały wszystkich" (Dz 4, 32). W tym dniu, może po ras pierwszy, cały blok mieszkalny poczuł się lokalnym Kościołem. Odczytują w tym kolorową, plastyczną ilustrację prawdy, że Piotr jest nie tylko znakiem, ale i przyczyną jednoczenia się Mistycznego Ciała Chrystusa. Na szczycie sąsiedniego bloku zapewne kolejowego „Kolejarze zawsze z Bogiem". I tak przez całą trasę: Obłuże. Leszczynki. Grabówek, Śródmieście. Wszędzie rzuca się w oczy doskonale zsynchronizowana i przemyślana koncepcja dekoracji. Wszystko, co nie jest ani państwowe, ani służbowe (jak np. niektóre klatki blokowych mieszkań), układa się w pięknie współbrzmiącą symfonię, wielbiącą Chrystusa, który „Do końca nas umiłował" i witającą „Pielgrzyma nadziei i pokoju". W tą symfonię, zupełnie nie przekraczając norm regulaminowych, potrafiły się wgrać tak szacowne instytucje, jak Polskie Linie Oceaniczne i Wyższa Szkoła Morska, których gmachy stanęły w gali banderowej. aby powitać Papieża Polaka na polskim Wybrzeżu.

I wreszcie Skwer Kościuszki skrawek ziemi wydartej morzu na świadectwo możliwości zwycięstwa człowieka w trudnej walce z morskim żywiołem. Przygotowanie i przystosowanie tego terenu do funkcji miejsca nabożeństwa nie było łatwe. Chodziło przecież o to, by ocalić cenną architekturą zieleni, zapewnić bezpieczeństwo uczestnikom Liturgii Słowa oraz zagwarantować widoczność dla kilkusettysięcznej rzeszy ludzi. Stało się to możliwe dzięki monumentalnej konstrukcji ołtarzowej projektu Lecha Tempczyka i Huberta Smużyńskiego. Istotnym współkomponentem tej konstrukcji jest potężny, unoszony na dźwigu samochodowym krzyż z cierniową koroną imitującą promienie monstrancji i białą Hostię.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama