Papież w Temuco

Drugi dzień pobytu papieża Franciszka w Chile to wizyta w Temuco i spotkanie z przedstawicielami Mapuczy.

Reklama

To ludność tubylcza zamieszkująca przede wszystkim najbardziej na południu położone terytoria kraju. Ostatni spis ludności wykazał, że jest ich około 600 tys. Od 150 lat (od lat 60. XIX w.) pozbawia się ich praw: na ich tereny weszło wojsko, ludność wywłaszczano, niszczono tubylczą tradycję i język. Obecnie w regionie panuje napięcie, dochodzi także do podpaleń świątyń.

Kościół mimo to próbuje być mediatorem w konflikcie na linii Mapucze-rząd i nawołuje do dialogu w imię dobra wspólnego regionu. Ordynariusz diecezji wskazuje na pewne sukcesy tego procesu. Tak wygląda tło dzisiejszej papieskiej wizyty.

Papież wystartował rano z Santiago, przelot do Temuco zajął 2,5 godziny. Obecnie na lotnisku Maquehue trwa Msza święta. W homilii papież upomniał się o skrzywdzonych, przypomniał, że jedność nie oznacza jednolitości i stanowczo opowiedział się przeciw przemocy. Zarówno tej, która wyraża się w tworzeniu pięknych porozumień, które pozostają tylko na papierze, jak i tej, która bezpośrednio prowadzi do zniszczenia.

Po zakończeniu celebracji papież zje obiad z przedstawicielami lokalnej społeczności w domu „Madre de la Santa Cruz”. Ten punkt ma charakter nieformalny, ale jest bardzo ważny.

Mówi ordynariusz tamtejszej diecezji Araucania, bp Hector Vargas.

"Myślę, że Papież zadecydował o wizycie w diecezji Araucania, na południu Chile, ponieważ w tym regionie jest wiele problemów, na które jest wyczulony, jak chociażby tamtejsza rdzenna ludność Mapuczów, mieszkających tam od bardzo dawna. Inny problem to przemoc, której bardzo tu doświadczamy. Oprócz tego, to jeden z najbiedniejszych regionów w Chile, a ponadto są także problemy związane z  zanieczyszczeniem środowiska. Krótko mówiąc, jest tutaj wiele trudności natury socjalnej, środowiskowej, etnicznej i właśnie dlatego Papież chciał tu przyjechać. (...) Jeśli chodzi o Mapuczów to uważam, że są bardzo zadowoleni z tej wizyty: 90 procent z nich to chrześcijanie. Są ludem bardzo religijnym i nie oni są tutaj problemem. Trudności stwarzają grupy, które domagają się większych praw dla tego ludu, ale to jest błąd. Ich działalność przyniosła nam bowiem tylko jeszcze większą biedę i więcej cierpienia” – powiedział bp diecezji Araucania w Chile.

Po obiedzie Ojciec Święty wróci do stolicy. Wieczorem w papieskich planach jest jeszcze spotkanie z młodymi w sanktuarium Maipu i wizyta na Papieskim Uniwersytecie Katolickim w Chile.

«« | « | 1 | » | »»
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama