Maryja, świadek wierny

Kim jest dla nas Maryja? Asem z rękawa, który w razie wpadki zainterweniuje „na górze” w naszej sprawie, czy kimś, z kim można iść drogą życia?

Pierwsze przemówienie papieża Franciszka do pielgrzymów zawiera fragment bardzo istotny dla pobożności maryjnej Kościoła. Pośród słów Franciszka o czułości, obok upominania się o ubogich i słów o miłosierdziu, trzeba go zauważyć.

 

Pielgrzymi z Maryją... Jaką Maryją? - pyta papież - Nauczycielką życia duchowego, pierwszą, która poszła za Chrystusem „wąską drogą” krzyża, dając nam przykład, czy też Panią „nieosiągalną”, której nie da się naśladować? „Błogosławioną, ponieważ uwierzyła” Bożym słowom zawsze i w każdych okolicznościach czy też „Świętą z obrazka”, do której uciekamy się, by tanim kosztem zyskać łaski? Maryją - Dziewicą Ewangelii, czczoną przez modlący się Kościół, czy przeciwnie - Maryją naszkicowaną przez subiektywne wrażliwości, które widzą Ją jako powstrzymującą karzące ramię Boga gotowego do karania; Maryję lepszą od Chrystusa, postrzeganego jako bezlitosny Sędzia; bardziej miłosierną niż Baranek złożony za nas w ofierze?

Nie, Maryja to nie jest matka, która schowa przed karzącym gniewem ojca, jak mówi jedna z kościelnych pieśni. I nie jest nią przede wszystkim dlatego, że Bóg nie jest ojcem, który siecze. Dopuszczamy się wielkiej niesprawiedliwości wobec Boga i Jego łaski, gdy twierdzimy ponad wszystko, że grzechy są karane przez Jego sąd, nie uznając – jak ukazuje Ewangelia – że są one odpuszczane przez Jego miłosierdzie! - przypomina papież. Już za kilka dni w czytaniach usłyszymy, że nasz oskarżyciel został strącony, a my zwyciężamy dzięki Krwi Baranka. Na tym polega zbawienie, potęga i królowanie Boga naszego i władza Jego Pomazańca. Na tym polega Dobra Nowina: nasz grzech został już zapłacony. Krwią Baranka.

Kim jest dla nas Maryja? Asem z rękawa, który w razie wpadki zainterweniuje „na górze” w naszej sprawie, czy kimś, z kim można iść drogą życia? Kimś, kto przeszedł ją przed nami i dotarł do celu?

Dotarł tam drogą słuchania Boga. Dotarł drogą służby drugiemu i wielkiej cierpliwości. Także w cierpieniu. Dotarł do celu nie szukając władzy ani własnej chwały, ale przecież świadomy, że „oto błogosławić mnie będą wszystkie pokolenia ziemi, gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmogący”.

Nie, pokora Maryi to nie jest schowanie się w kącie, przepraszanie że żyję i pozostawienie wydarzeń w rękach „ważniejszych od siebie”. Pokora Maryi to decyzja, która mogła na nią sprowadzić śmierć w hańbie, to poszukiwanie odpowiedzi w zaskakujących wydarzeniach, to interwencja w Kanie Galilejskiej, to obecność pod krzyżem i w wieczerniku, wśród uczniów, których została matką. Tradycja Kościoła wkłada w jej usta słowa proroctwa o Bogu, który strąca władców z tronu, a wywyższa pokornych, głodnych nasyca dobrami, a bogatych z niczym odprawia. O Bogu, który jest wierny temu, co obiecał, na wieki.

Nie, nie jest niczym nowym to, co powtarza Franciszek: o Maryi upominającej się o ubogich tego świata. O Maryi, która widzi dalej, niż inni, i nie milczy, ale wyśpiewuje hymn zwycięstwa Boga, hymn zwycięstwa anawim Jahwe.

Niech Ona, łagodna i troskliwa Matka wszystkich potrzebujących, wyjedna [wszystkim] błogosławieństwo Pana! Niech na każdego z wydziedziczonych i nieszczęśliwych, którym skradziono teraźniejszość, na każdego z wykluczonych i opuszczonych, którym odmawia się przeszłości, na każdą z sierot i ofiar niesprawiedliwości, którym nie pozwala się posiadać przeszłości, zstąpi błogosławieństwo Boga wcielonego w Jezusie Chrystusie: „Niech cię Pan błogosławi i strzeże. Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad tobą, niech cię obdarzy swą łaską. Niech zwróci ku tobie oblicze swoje i niech cię obdarzy pokojem” - woła papież.

Nie można pokładać nadziei w Maryi, nie można pokładać nadziei w Bogu zapominając o tych, o których ona sama się upomina w imię Wszechmogącego: o tych, którym skradziono teraźniejszość, którzy nie będą posiadali dobrej przeszłości, którym odbiera się przyszłość.

To jest droga, którą prowadzi Maryja. Ta realna, z krwi, kości i Ducha.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| KOŚCIÓŁ

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • Gość
    13.05.2017 17:16
    Uważam że w życiu duchowym czyli w życiu naszej duszy. też nie ma nic za darmo podobnie jak na tym swiecie. Bóg okazując nam swoje miłosierdzie płaci ranami swojego serca.. Można powiedzieć że rany te wynikają z rozdarcia serca Boga który jest miłoscią, i to własnie ta Miłosc ma skłonnosc wybierać dla nas miłosierdzie przed sprawiedliwoscią. Jezus na krzyżu w sposób cielesny UKAZAŁ NAM CIERPIENIE MIŁOSIERNEGO BOGA.
  • JAWA25
    13.05.2017 17:24
    "Maryja to nie jest matka, która schowa przed karzącym gniewem ojca, jak mówi jedna z kościelnych pieśni. I nie jest nią przede wszystkim dlatego, że Bóg nie jest ojcem, który siecze" wreszcie ktoś to zauważa
  • Gość
    13.05.2017 17:58
    @JAWA25 Tak, tak, Pan Jezus nie powiedział do jawnogrzesznicy :idź i nie grzesz więcej", lecz według ciebie powiedział: "idź i grzesz sobie ile chcesz, ja i tak wszystkie twoje grzechy wezmę na siebie". Otóż takich słów w Ewangelii nie ma. To wielu współczesnych ludzi tak pojmuje chrześcijaństwo: będę swobodnie i bez skrępowania popełniał najgorsze grzechy a potem Panu Jezusowi powiem: Ty już dwa tysiące lat odkupiłeś wszystkie grzechy z moimi włącznie, a teraz należy mi się niebo. Przestrzegam przed drwieniem z Boga... Ono może skutkować odłączeniem od Boga na zawsze.
  • zamieszanie
    17.05.2017 09:27
    Podstawowa zasada dotycząca zwierzchnictwa została wyłuszczona w 1 Koryntian 11:3: Głową każdego mężczyzny jest Chrystus, a głową kobiety jest mężczyzna, a głową Chrystusa jest Bóg.(1 Koryntian 11:3) Ale chcę, byście wiedzieli, że głową każdego mężczyzny jest Chrystus, a głową kobiety jest mężczyzna, a głową Chrystusa jest Bóg.(1 Koryntian 15:27-28) Albowiem Bóg podporządkował wszystko pod jego stopy. Ale gdy mówi, iż wszystko zostało podporządkowane, jest oczywiste, że z wyjątkiem tego, który mu wszystko podporządkował. 28 A gdy już wszystko będzie mu podporządkowane, wtedy również sam Syn podporządkuje się temu, który mu wszystko podporządkował, tak by Bóg był wszystkim dla każdego. Głową Chrystusa jest Bóg.(Efezjan 5:23) ponieważ mąż jest głową żony, jak i Chrystus jest głową zboru — on, wybawca tego ciała.(Efezjan 1:22) On też podporządkował wszystko pod jego stopy i nad wszystkim uczynił go głową dla zboru, http://www.jw.org/pl http://wol.jw.org/pl/wol/s/r12/lp-p?q=zasada+zwierzchnictwa&p=par
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja