Na to się czeka rok

Co łączy przyszłego pilota, farmaceutkę i psychologa? Pewna data. A konkretnie niedziela poprzedzająca 16 października.

Bartek Kunikowski z Iłowa wierzy, że za 10 lat będzie przecinał niebo nad pomidorowymi zagonami swoich rodziców boeingiem pasażerskim. Póki co, jest w ostatniej klasie gimnazjum, ale ze średnią 5,2 ma szansę, by za rok zdać do Liceum Lotniczego w Dęblinie. Po maturze chce zostać w mieście i kontynuować naukę w Wyższej Szkole Oficerskiej Sił Powietrznych. Dlaczego akurat samoloty?


Z diecezji łowickiej ze stypendium Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia” korzysta 26 osób; Foto Marcin Wójcik


Odlotowe pasje
– Chciałem się wyrwać z szarej, wiejskiej rzeczywistości. W moim otoczeniu nikt nadzwyczajnych rzeczy nie osiąga – wyznaje Bartek. – Nie przejmę po rodzicach plantacji pomidorów, bo to mnie w ogóle nie ciągnie. Interesuje mnie lotnictwo. Dzięki stypendium, które otrzymuję z fundacji, mogę sobie pozwolić nie tylko na podręczniki szkolne, ale i na książki o samolotach.

Na realizowanie marzeń może sobie także pozwolić Kinga Drązikowska z Nowej Suchej, tegoroczna maturzystka. – Prawdopodobnie zostałam przyjęta na farmację w Warszawie – mówi Kinga. – Mam też szansę studiowania na politechnice, konkretnie technologię chemii.

Kinga, tak jak Bartek, otrzymuje stypendium socjalne, naukowe i rzeczowe z Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”. Są to pieniądze, które udaje się zebrać w całej Polsce podczas Dnia Papieskiego w niedzielę poprzedzającą 16 października. W diecezji łowickiej w 2008 roku zebrano w sumie ponad 78 tys. zł. – Cieszy mnie, że co roku kwota systematycznie rośnie – powiedział ks. Wiesław Frelek, diecezjalny koordynator DNT.

Od wielu lat ze stypendium korzysta także Marta Latoszewska z Małszyc pod Łowiczem. Konkretnie od gimnazjum. Teraz jest studentką trzeciego roku psychologii na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. – Byłoby ciężko, gdyby nie pomoc fundacji – kwituje Marta.

Warunkiem otrzymania stypendium są bardzo dobre wyniki w nauce. Oczywiście, obok średniej ocen, brany jest pod uwagę dochód rodziców. Z założenia stypendium przeznaczone jest dla uzdolnionej młodzieży z rodzin o niskim dochodzie.

Łódzkie zgrupowanie
Co roku w wakacje stypendyści uczestniczą w kilkunastodniowych obozach. Podzieleni zostają na trzy grupy – gimnazjaliści i uczniowie szkół średnich, maturzyści oraz studenci. W tym roku obóz dla pierwszej grupy będzie się odbywał od 17 do 30 lipca w Łodzi pod hasłem: „Łódź Dobrego Połowu”. Do stolicy województwa przyjedzie około 1400 młodych z całej Polski. Będą mieszkać w kilku akademikach. Przygotowano bogaty program: wiele tematycznych wycieczek po mieście, zajęcia teatralne, sportowe, wykłady. Stypendyści odwiedzą zabytkowy park w Arkadii, pałac w Nieborowie, Łowicz, baseny termalne w Uniejowie. Politechnika Łódzka oraz Uniwersytet Łódzki przedstawią swoją ofertę edukacyjną. Ale największym wydarzeniem ma być dzień sportu i modlitwy wielowyznaniowej.

– Chcemy, żeby ta zdolna młodzież poznała Łódź i jej specyfikę. Mam nadzieję, że stypendyści zachwycą się naszym miastem, zdecydują się tu studiować, a w przyszłości zostaną łodzianami – powiedział na konferencji prasowej wiceprezydent miasta Włodzimierz Tomaszewski.

Kinga podkreśla, że obozy to coś, na co się czeka cały rok. Dzięki nim ma przyjaciół z całej Polski. Jako maturzystka pojedzie we wrześniu na obóz do Murzasichla koło Zakopanego. Marta już wyjechała na zgrupowanie dla studentów, również w Murzasichlu. Bartek pakuje się na wyjazd
do Łodzi. Dojedzie tam samochodem, choć wolałby samolotem.
«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Autopromocja