Wielki Piątek: Co się działo z Jezusem? Co przeżywamy w liturgii?

Prawdopodobnie około godz. 3 w nocy rozpoczyna się pierwszy proces Jezusa - przed Sanhedrynem, któremu przewodniczy arcykapłan Kajfasz.

Reklama

Co się działo z Jezusem?
Świadkowie zeznający przeciw Jezusowi nie byli zgodni co do stawianych Mu zarzutów. Arcykapłan, pytając Jezusa, czy jest Synem Bożym, chciał znaleźć dobry pretekst do skazania. Otrzymał go. Odpowiedź Jezusa nie pozostawiała wątpliwości. Uważał się za równego Bogu. Jako bluźnierca został skazany na śmierć. Wyrok jednak musiał wydać namiestnik rzymski Piłat. Około godz. 6 rano zaprowadzono więc Jezusa do Piłata. Ten szybko się zorientował, że oskarżenia stawiane Jezusowi to jedynie pretekst. Próbował więc uwolnić Go. Bezskutecznie.

Niech ktoś inny weźmie na siebie odpowiedzialność za śmierć tego człowieka – myśli i odsyła Jezusa do Heroda – z nadania Rzymu władcę sąsiedniej Galilei, z której pochodził Jezus. Ale Herod odesłał Jezusa z powrotem do Piłata. Na pośmiewisko kazał ubrać Go w purpurowy płaszcz. Piłat polecił ubiczować Jezusa i podjął jeszcze jedną próbę ocalenia Go. Kiedy się nie udało, skazał Go na śmierć przez ukrzyżowanie. Było około godz. 11. Jezus obarczony krzyżem wyrusza w ostatnią drogę – na Golgotę, wzgórze położone w odległości ok. 700 m od pałacu Piłata. Tam zostaje przybity do krzyża. Jest południe. Rozpoczyna się trzygodzinna agonia, w której Jezusowi towarzyszą Matka, apostoł Jan i Maria Magdalena. Około godz. 15 Jezus umiera. Przed zachodem słońca Józef z Arymatei zdejmuje ciało Jezusa z krzyża i składa do grobu.

Co przeżywamy w liturgii?
W Wielki Piątek Kościół nie sprawuje Eucharystii. W świątyniach odbywają się nabożeństwa Drogi Krzyżowej. Jest to też dzień przeznaczony na indywidualne rozmyślania nad męką Jezusa. Dopiero wieczorem odprawiana jest wielkopiątkowa liturgia. Zaczyna ją przejmujący gest: sprawujący nabożeństwo kapłani kładą się twarzą do ziemi przed ołtarzem i leżą tak przez dłuższą chwilę. Wszyscy wtedy klęczą. Wobec zbawczej męki Jezusa wszelkie słowa są zbyt małe. Dlatego pierwszą odpowiedzią wierzących jest milcząca adoracja. Dopiero potem rozpoczyna się liturgia słowa. Najpierw czytany jest fragment z Księgi Izajasza, w którym prorok zapowiada mękę i śmierć Zbawiciela. Potem fragment z Listu do Hebrajczyków, w którym Jezus zostaje ukazany jako arcykapłan prowadzący wiernych do Ojca, a po nim opowiadanie o męce Pańskiej w wersji św. Jana. Zwięzłe i lapidarne pokazuje całą złość oskarżycieli i wielkość Jezusa. Choć po ludzku upodlony, jawi się jako prawdziwy król, wypełniający mgliste zapowiedzi Starego Testamentu. Po homilii następuje uroczysta modlitwa wiernych, w której Kościół poleca Bogu cały świat i wszystkie jego sprawy.
«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Autopromocja

Reklama

Reklama

Reklama